MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

16/07/2012 09:38:00

Nie mają zasiłku, więc idą do pracy

Nie mają zasiłku, więc idą do pracyTysiące osób, którym w przyszłym roku obcięte zostaną świadczenia już zrezygnowało z życia na koszt państwa i poszło do pracy – wynika z danych Department for Work and Pensions.
Na początku tego roku rząd zaproponował wprowadzenie limitu zasiłków (26 tysięcy funtów rocznie), jakie może otrzymywać brytyjska rodzina. Premier tłumaczył wtedy, że chce zapobiec sytuacji, w której bardziej opłaca się być na zasiłku, niż iść do pracy. Nie ominęła go za to fala krytyki; wielu uważało, że w ten sposób próbuje on reperować budżet kosztem najbiedniejszych. Jednak pierwsze wyniki badań przeprowadzonych na rodzinach, których dotkną reformy pokazują, że mimo, że do ich wprowadzenia pozostał jeszcze niemal rok, wielu już zdecydowało się znaleźć sobie posadę, a inni planują powrót na rynek pracy.

Zasiłek to nie styl życia

Jak dotąd już 1,7 tysiąca osób znalazło zatrudnienie a 5 tysięcy przyznało, że chciałoby otrzymać pomoc w znalezieniu pracy.  Cięcia w kwietniu przyszłego roku dotkną w sumie 56 tysięcy rodzin, z których prawie 30 tysięcy ma czworo lub więcej dzieci a ponad 5 tysięcy wychowuje ponad szóstkę potomstwa. To ich najmocniej dotkną finansowe ograniczenia zasiłków.

Z drugiej strony, w samym Londynie ponad 7 tysięcy osób dzięki państwowym świadczeniom żyje wygodnie otrzymując 34 tysiące funtów rocznie, czyli - uwzględniając podatki - tyle co rodzina zarabiająca 47 000 funtów rocznie. Rekordziści dostawali nie tylko wysokie zasiłki, ale też ponad 100 tysięcy funtów rocznie refundacji za mieszkanie. Według autorów reform dotychczasowa sytuacja, w której uczciwie zarabiająca na życie rodzina żyje skromniej, niż ta żyjąca na koszt państwa, to patologia którą trzeba wyeliminować. - Nie pozwolę, by życie na zasiłku było stylem życia. - wyjaśnił na łamach „Daily Mail" Ian Duncan Smith.

Sonia Grodek, MojaWyspa.co.uk
Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)
 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 4)

krupnik

1 komentarz

17 lipiec '12

krupnik napisał:

No cóż. Jeśli angielscy bezrobotni uważają że 28.000 funtów rocznie to "ochłap" zapraszamy do Polski. Polski bezrobotny rocznie może MAKSYMALNIE otrzymać 1720 funtów (717złx12 miesięcy podzielone na 5zł czyli średni kurs funta)Oczywiście nie każdy.Tu jest mnóstwo uwarunkowań. Podany przykład wybrałem z najwyższej półki.
Pozdrawiam.Wojtek z RP.

profil | IP logowane

Onieznajomy

236 komentarzy

16 lipiec '12

Onieznajomy napisał:

Margaret Thatcher pozamykala cale galezie przemyslu i wydobycia w UK, osobom, ktore stracily prace dala zasilki. Kolejne rzady swoja polityka gospodarcza powoduja dalsze zamykanie fabryk lub przenosza je za granice, nastepni ludzie sa bez pracy i dostaja zasilki.
Cy dzisiaj rzad(y) przyznaja sie do bledow, nie, dzisiaj winni sa ludzie bez pracy, co z politykami, nic, bo maja winnych - bezrobotnych.
Czy ludzie sa w stanie uwierzyc ze slaba kondycja gospodarki i finansow panstwa jest z przyczyny tych ludzi ktorym zabrano prace, a teraz sie ich za to wini?
Tak, uwierza, przyklad w tym artykule ponizej, i mysle ze bedzie ich wiecej powyzej.

profil | IP logowane

cichy13

12 komentarzy

16 lipiec '12

cichy13 napisał:

W końcu się wzięli za nierobów, nie ma bardziej denerwującej sytuacji kiedy widzisz jak ludzie którzy mają zasiłki żyją lepiej od uczciwie pracujących. Rodzinom wielodzietnym należy pomagać, ale wiele jest takich rodzin które z dzieci zrobiło sobie źródło dochodu. Dużo dzieci = duże zasiłki, i po co pracować???

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska