MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

22/04/2012 08:19:00

Świat słuchał Beatlesów. A oni słuchali jej

Świat słuchał Beatlesów. A oni słuchali jejKrólowa Elżbieta II przyznała Order Imperium Brytyjskiego projektantce Barbarze Hulanicki. Z projektantką rozmawia Sylwia Milan

Zaczynała pani od sprzedaży wysyłkowej ubrań. Pierwszy sklep otwarliście wspólnie z mężem w 1964 r.
Został stworzony z myślą o modzie ulicznej, o kobietach podejmujących pierwszą pracę i kupujących co tydzień nową rzecz. Tak było. Dopiero później przyszły do nas gwiazdy. Zwykle bywa odwrotnie. To gwiazdy pierwsze kupują, są fotografowane, a później nosi to ulica. Z Bibą było odwrotnie. Bardzo demokratyczna moda (śmieje się). Fenomen. Tworzyłam w stu procentach dla mas, dla młodych dziewczyn, dla których w sklepach nie było wtedy nic. Kobiety stawały się niezależne. Szły do pracy, wynajmowały pokój, wydawały pieniądze na siebie. To do nich adresowałam moje projekty.


Z czasem i gwiazdy zaczęły odwiedzać pani sklep.
Tak, asortyment był różnorodny. Przychodzili Cher, Yoko Ono, Mick Jagger, Elton John, Brigitte Bardot, Mia Farrow i wielu innych.

Królowa Elżbieta?
Nie, ona nie, ale księżniczka Anna owszem. Ja nawet nie wiedziałam, kiedy się pojawiają. Nasze biuro mieściło się na zapleczu sklepu. Dopiero wieczorem ekspedientki mówiły mi, że dzisiaj byli Rolling Stonesi, Beatlesi albo ich dziewczyny.

Kto najlepiej wyglądał w pani projektach?
Każdy, kto był chudy, a wtedy większość taka była. Najważniejsze były dobre nogi i piękne włosy.

W jaki sposób dowiedziała się pani, że otrzymała Order Imperium Brytyjskiego?
Przyszło pismo z gabinetu premiera. Miałam wypełnić druczek i zachować pełną dyskrecję, bo na tym etapie nie ma jeszcze pewności, że otrzyma się odznaczenie. Przed świętami Bożego Narodzenia przyszło potwierdzenie.

Piękny prezent na Gwiazdkę.
Najlepszy, jaki mogłam dostać.

Mówiła pani, że w latach 50. ludzie, którzy zajmowali się modą, byli traktowani jako mniej poważni. Dlaczego?
Kiedy wraz z mężem otwieraliśmy pierwszy sklep, panował inny klimat niż dziś. Projektant to nie było najlepsze zajęcie. Ludzie śmiali się z nas, nikt nie traktował mody serio.

To dlaczego absolwentka świetnej uczelni postanowiła związać się z modą?
Cały czas coś rysowałam. Kocham to. Poza tym to był najprostszy sposób na ucieczkę z domu.

Jak na wybór drogi życiowej zareagowała pani mama?
Szokiem. Ciotka, która nas wychowywała, była przerażona.

Pamięta pani moment, kiedy mama po raz pierwszy była z pani dumna?
(śmieje się) Nie, nigdy. Raczej do końca była zdezorientowana i zakłopotana moim wyborem.

Dziewczyny kończyły szkoły i chodziły w sukienkach matek. Nie było ubrań dla nastolatków. Wymarzony rynek. Dlaczego nikt przed panią nie wpadł na ten pomysł?
Ja to zrobiłam, bo sama byłam w takiej sytuacji. Robiłam karierę jako rysownik, chciałam się ładnie ubierać, wydawać pieniądze. Nie było na co.

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Najczęściej czytane artykuły

        Ogłoszenia

        Reklama


         
        • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
        • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
        • Tel: 0 32 73 90 600 Polska