MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

27/02/2012 08:48:00

Szkocka ekspresja polskiej duszy

Szkocka ekspresja polskiej duszy - Nasz dom był mieszaniną szkockiej i polskiej kultury oraz języka. Mój ojciec był jednym z fundatorów Klubu Polskiego Biały Orzeł na West Endzie, który był punktem centralnym całej polskiej społeczności, wszyscy się tam spotykali – o przeszłości i swoich obrazach opowiada Bernard Wiśniewski, artysta z Newcastle.

Wśród nowej polskiej emigracji żyją ludzie, których ojcowie przybyli tu po wojnie. Zasymilowali się tak doskonale, że tylko nazwiska mówi nam, skąd tak naprawdę pochodzą i jakie są ich korzenie. Dziennikarze 2B Nort East spotkali się właśnie z taką osobą, panem Bernardem Wiśniewskim, artystą mieszkającym w Newcastle. Gościli w jego pracowni w Biscuit Factory, gdzie pracuje w jasnym i przestronnym studiu.


2B NORTH EAST: Twoje nazwisko jest jednym z popularniejszych nazwisk w Polsce. Jak to się stało, że je nosisz i gdzie są twoje korzenie?

Bernard Wiśniewski: Mój ojciec pochodził z Tczewa i przybył do Szkocji podczas wojny. Po wkroczeniu Niemców stanął przed wyborem: albo dołączy do niemieckiej armii, albo zostanie rozstrzelany. Nie chciał żadnej z tych rzeczy, więc opuścił Polskę i zawędrował do Caen w północno-wschodniej Francji. Spotkał tam wielu Polaków i dołączył do Polskich Wolnych Sił Zbrojnych, które ostatecznie wylądowały w Szkocji. Po wojnie nie chciał wracać do komunistycznej Polski, więc osiedlił się tutaj i poznał moją matkę, która oczywiście była Szkotką.

2B: Jak czterdzieści lat temu żyło się w Newcastle?

B.W.: Oprócz tych, których poznaliśmy w Newcastle, mieliśmy mnóstwo polskich przyjaciół. Nasz dom był mieszaniną szkockiej i polskiej kultury oraz języka. Mój ojciec był jednym z fundatorów Klubu Polskiego Biały Orzeł na West Endzie; był w to aktywnie zaangażowany aż do śmierci. Polski Klub był wtedy punktem centralnym całej polskiej społeczności, wszyscy się tam spotykali. Mieliśmy polskie klasy i mój ojciec mnie do nich posyłał, ale raczej z marnym skutkiem (śmiech). Krótko mówiąc, nigdy nie nauczyłem się polskiego.

2B: Czy pamiętasz jakieś problemy związane ze swoim polskim pochodzeniem?

B.W.: W lokalnej społeczności - absolutnie żadnych. Moim jedynym rozczarowaniem w tym względzie było to, że kiedy opuściłem szkołę, zostałem odrzucony przez Royal Air Force ze względu na fakt, że Polska była w tym czasie zarządzana przez Związek Radziecki i byliśmy w środku zimnej wojny. Myślę, że to było zrozumiałe, ale ja podszedłem do tego filozoficznie i byłem pewien, że pojawią się inne możliwości.
Później zaangażowałem się w przemysł oświetleniowy i naukę o tym uznałem za wielce interesującą. Kiedy zdobyłem konieczne umiejętności inżynieryjne, otworzyłem swoją firmę produkcyjną, która projektowała i produkowała wykonywane na zamówienie oświetlenie dla architektów i większych odbiorców. Nasza firma miała dobrą reputację, sprzedałem ją kilka lat temu.

Poppy fieldsjhk

2B: Więc jak to się stało, że zacząłeś malować?

B.W.: Zaczęło się to w szkole, gdzie miałem wyjątkowo dobrego nauczyciela. Miał na nazwisko Rafferty i przezwaliśmy go „Chips”, po znanym irlandzkim pisarzu. Był człowiekiem dającym się lubić i prawdziwym pasjonatem sztuki malarskiej. Jeśli nie lubił twojej pracy, dowiadywałeś się o tym bardzo szybko! Swoje pierwsze zlecenie otrzymałem, gdy jeden z nauczycieli poprosił mnie o namalowanie swojego cennego zestawu szachów. W nagrodę otrzymałem mój pierwszy zestaw farb olejnych. Kiedy miałem opuszczać szkołę, „Chips” powiedział mi, że pokazał moje prace w Newcastle Art College, gdzie chętnie zaoferują mi miejsce. Ja jednak odrzuciłem tę propozycję na rzecz znalezienia pracy. Malowanie w tym okresie było dla mnie sprawą drugorzędną - pracowałem i założyłem rodzinę.

2B: Tęskniłeś za malowaniem?


B.W. Tęskniłem, ale wciąż czerpałem przyjemność z oglądania prac innych artystów i myślę, że dobrze wykorzystałem ten czas na rozwój swojego własnego stylu. Moja praca w branży oświetleniowej w dużym stopniu związana była z projektowaniem, dzięki czemu miałem możliwość zaspokajać swoje kreatywne zapędy.

Avanti
jk


 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Najczęściej czytane artykuły

        Ogłoszenia

        Reklama


         
        • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
        • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
        • Tel: 0 32 73 90 600 Polska