MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

Wiadomości

12/12/2011 08:49:00

UK: Zwolnili go z pracy, bo nie zna polskiego

UK: Zwolnili go z pracy, bo nie zna polskiegoMiędzynarodowa afera w największych zakładach dojrzewania i pakowania bananów w UK. Portugalski menedżer został zmuszony do odejścia z pracy. Głównym powodem było to, że nie zna języka polskiego.
Paolo Franco opowiada dziennikarzom „Daily Mail”, że w dojrzewalni bananów należącej do koncernu Fyffes praktycznie nie da  się pracować nie mówiąc po polsku. Dzieje się tak głównie dlatego, ze większość pracowników zakładów stanowią Polacy. Zdaniem Portugalczyka nieznajomość polskiego sprawiła, że z nikim nie można było się komunikować.

Były pracownik zakładów w Coventry twierdzi, że nawet ważne zebrania i szkolenia były prowadzone w języku polskim. Zarzeka się też, że gdy próbował do pracowników mówić po angielsku , oni odpowiadali mu wprost, aby nauczył się mówić po polsku. W końcu, zdesperowany 37-letni Franco zainstalował w swoim telefonie komórkowym aplikację tłumaczącą wyrazy z języka polskiego.

Tylko język polski

Portugalczyk opowiada, że problem z porozumiewaniem się z załogą pojawił się od razu, gdy miesiąc temu rozpoczął pracę. – Nie mogłem w to uwierzyć – mówi Franco, który na Wyspach mieszka od 2000 roku i biegle mówi po angielsku. – Wszyscy kierownicy linii byli Polakami, oprócz mnie i jednego Anglika. Z załogi liczącej 300 pakowaczy, prawie wszyscy byli Polakami. Osobiście mówię po portugalsku, angielsku, francusku i hiszpańsku. Żaden z tych języków nie przydał się w Fyffes. Powiedziano mi, że jeśli nadal chce tu pracować, to muszę się nauczyć polskiego. To jakieś żarty. Dziewięć lat uczyłem się angielskiego, mieszkam w UK i mam uczyć się polskiego? – pyta Franco.

37-letni Portugalczyk trafił do Fyffes poprzez agencję Staffline. Jest doświadczonym kierownikiem linii produkcyjnej. W czasie rozmowy wstępnej mówił po angielsku. Po drugiej stronie stołu siedział dyrektor Mike Cartledge. Słowem nie wspomniał mu, że w pracy przyda mu się znajomość języka polskiego. – Mówił, że szuka nowych, doświadczonych ludzi, aby poprawić wydajność produkcji. Kiedy pojawiłem się w pracy, wszyscy mówili po polsku. Człowiek odpowiedzialny za szkolenia ledwo co znał angielski. Polecenia wydawał po polsku – opowiada Franco. - Nie byłem w stanie realizować moich zadań. Jak mogłem coś zmienić w systemie produkcji, skoro większość załogi mnie nie rozumiała? Polacy śmiali się ze mnie, mówiąc „naucz się polskiego, kolego” – dodaje 37-latek. Jego podwładnymi było 18 pakowaczy – jeden Rosjanin, reszta to Polacy.

W końcu Franco pożalił się dyrekcji firmy. Napisał oficjalne pismo do szefa, gdzie opisał praktyki obecne w zakładzie. „Większość pracowników liniowych nie rozumie poleceń po angielsku, szkolenia odbywają się łamaną angielszczyzną, widać brak komunikacji” – napisał. Dwa tygodnie później, Franco został „poproszony” o odejście z pracy. – Nic nie mam do Polaków, ale to przykre widzieć, że takie rzeczy mają miejsce w tak wspaniałym kraju jak UK. Nie wiem, dlaczego Brytyjczycy tolerują takie sytuacje. Jak tak dalej pójdzie, to stracą swoją tożsamość. Z kolei Polacy, jako goście, powinni się uczyć angielskiego – dodaje Portugalczyk.

Rządzą Polacy

Inny pracownik Fyyfes, który nie chce podawać nazwiska, dodaje: - Średni szczebel i wzwyż mówi po angielsku. Ale na samym dole rządzą Polacy. Jeśli chcesz wiedzieć co tam się dzieje, musisz mówić po polsku. Inaczej nie będzie w stanie się z nimi dogadać – opowiada.
Przedstawiciel firmy twierdzi, że od wszystkich pracowników wymaga się podstaw angielskiego. – Jednak nie można im zakazać mówienia we własnym języku podczas pracy – dodaje Paul Barrett z Fyffes.

Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk
Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)



 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 24, pokaż wszystkie)

Surrey

39 komentarzy

19 grudzień '11

Surrey napisała:

srata tata, kolejna sciema Daily Mail

profil | IP logowane

Cowboy

3583 komentarze

14 grudzień '11

Cowboy napisał:

to prowokacja
sponsor zapłacił
sponsor wymaga
a wy się kłóćcie

profil | IP logowane

kaszuba

24 komentarze

14 grudzień '11

kaszuba napisał:

To dlatego że przed przyjęciem do pracy nie zapoznal się z przyslowiami slowiańskimi .

' Kiedy wlazleś miedzy wrony to i kracz jak i one "

profil | IP logowane

DONstefano

72 komentarze

13 grudzień '11

DONstefano napisał:

Robimy ściepe na adwokata i do sàdu !

profil | IP logowane

grubasson

494 komentarze

12 grudzień '11

grubasson napisał:

Oczywiście że nie.

profil | IP logowane

Cowboy

3583 komentarze

12 grudzień '11

Cowboy napisał:

jednego można być pewnym - za darmo tego nie zrobił

następuje podgrzewanie ciemnych mas
w stylu typowym i sprawdzonym od wieków

profil | IP logowane

grubasson

494 komentarze

12 grudzień '11

grubasson napisał:

Z Portugalią i Portugalczykami to jest i tyle zabawnie, że byłe kolonie przyciągają imigrantów z metropolii. Nie wspominając już o Brazylii, ale nawet Angola nieźle sobie radzi i ludzie z Portugalii jeżdżą żyć. Portugalia to zacofany kraj, w UE tylko dlatego, że po wojnie znalazły się do drugiej stronie niż Polska czy Czechy.

profil | IP logowane

Cowboy

3583 komentarze

12 grudzień '11

Cowboy napisał:

500 lat gnębili pewien latynoski kraj
i dalej dziady

profil | IP logowane

grubasson

494 komentarze

12 grudzień '11

grubasson napisał:

To Portugalczyk, weź to pod uwagę. Oni wszyscy znają po kilka języków, tyle że z angielskim mają jeszcze większe problemy niż przeciętni Polacy, ale znają i koniec.

profil | IP logowane

Cowboy

3583 komentarze

12 grudzień '11

Cowboy napisał:

taki poliglota pracuje w "bananowni" ?

to czysto marnotrawstwo !

kiedyś jeszcze podziękuje szefom tej firmy :)

profil | IP logowane

Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu »

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Ceny od £9.68 za paczkę UK-Polska-UK

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska