MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

13/05/2011 11:29:00

Czy można wyżywić rodzinę za 50Ł tygodniowo?

Czy można wyżywić rodzinę za 50Ł tygodniowo?Sainsbury`s mówi, że tak, chociaż na osobę wypada wtedy tylko £1.79 dziennie. Mało. Ale czy wystarczająco, by przeżyć? Trzy różne opinie podane przez ekspertów żywienia.

Fiona Beckett: Tak, to możliwe.
Jeśli dasz radę funkcjonować na 1,200 kaloriach dziennie i będziesz bezwzględnie przestrzegać ustalonych na początku zasad. Nie wolno kupować pod wpływem impulsu i jeść tego co się lubi, lecz to, co najtańsze. Każdy wydatek planujemy. Przestajemy podlizywać się gustom dzieci, które odtąd muszą jeść co im się podaje, a nie na co mają ochotę. Zabraniamy im podjadania.


Zakaz samowolnego zbliżania się do lodówki dotyczy także dorosłych. Jedna osoba zarządza produktami i decyduje w jakiej konfiguracji i porze podaje je, by zachować maksymalną efektywność. Wszyscy domownicy jedzą wspólnie, bo łatwiejsza jest wówczas kontrola. Z każdej listy produktów skreślaj te, bez których możecie się obyć. Nie zwracajcie uwagi na reklamy, prośby dzieci, śledźcie na bieżąco wszystkie obniżki w sklepach. Uwaga: nie zawsze najtaniej w supermarketach.

Wybrane potrawy tańsze na stacji benzynowej (niesprzedane mięso i warzywa w niedzielę późnym wieczorem) i w hinduskich sklepach (ryż, przyprawy etc). Korzystaj z mrożonek, bywają tańsze, niż warzywa i owoce sezonowe (np. jagody). Płaty mięsa w promocji są mniej kosztują od zmielonych, zwłaszcza gdy potrafisz rozbić ich cienki kawałek na duży kotlet. Niektóra gotowa żywność jest tańsza od wytwarzanej samodzielnie, np. ciasto i słodycze.

Simon Majumdar: Nie, nie da rady.
W 1994, Sainsbury's promował hasło: “Wyżywimy twoją rodzinę za mniej, niż £50 tygodniowo”. Już wtedy miałem wątpliwości, czy to możliwe. Jak więc, miałbym uwierzyć w podobny slogan 17 lat później? To mniej, niż dzienna porcja żywności więźnia i tylko trochę więcej, niż pacjenta w szpitalu. Rozumiem, że można zaoszczędzić na rożnorodności menu, bogactwie niezbędnych mikroelementów diety, ale mniej, niż £2 dziennie, to głodówka. Sytuacji nie ratuje spaghetti bolognese dzień po dniu i wielki gar zupy. £50 tygodniowo na rodzinę? Taka dyskusja nie ma nawet sensu.

Eksperymentować przez chwilę pokusi się student, ale dorastające dzieci? Rozumiem, że do takich okoliczności może dojść przez moment, na skutek utraty pracy przez rodziców, ale stała dieta rodziny? Jakość takiego żywienia spędzałaby mi sen z powiek w trosce o zdrowie najbliższych. Żaden supermarket przy najlepszych chęciach nie jest w stanie użyć w 2011 identycznej promocji. Nawet jeśli mówi, że obcięto wszystkie zbędne koszty, producenci zostali wyciśnięci do granic możliwości, a w ślad za nimi ceny na półkach. Gdybym ja znalazł się w takiej sytuacji, szukałbym wyjścia, które mogłoby zaprowadzić mnie za kratki, gdzie dzienna stawka żywieniowa jest nieco wyższa.

Richard Ehrlich: Cóż, może...
Gdyby nawet założyć, że to realne, musimy od razu powiedzieć sobie jedno: takie jedzenie nie będzie dostarczało nie tylko niezbędnych witamin, ale i radości płynącej z zasiadania przy stole. Z eksperymentu musimy wykluczyć rodziny z nastoletnimi chłopcami. Brytyjskie Ministerstwo Zdrowia podaje, że dzienne zapotrzebowanie na kalorie dla kobiety wynosi 1,940 i 2,550 dla mężczyzny.

Dorastający nastolatek musi mieć przynajmniej 5,000. Jak więc to pogodzić? Przy sumie £1,79 nie pijemy soków, tylko jemy owoce w całości. Na śniadanie owsianka zamiast płatków zbożowych z kartonika, warzywa i owoce tylko sezonowe.

Mięso traktujemy jako przyprawę posiłku, a nie podstawę, czy jego część składową tj. kawałeczek bekonu jako ozdobnik góry fasoli lub makaronu. Jeśli kurczak, to jedynie nóżki, bo są tańsze od piersi kurczaka. Należy nastawić się na monotonię w żywieniu, opartej głównie na ziemniakach, ryżu, makaronie i grochu. Nudzie na talerzu zapobiegną przyprawy zakupione w hinduskim sklepie.

Dużo ryżu z małą nóżką kurczaka na obiad można podać już za 30-50p na głowę. Niezbędne jest posiadanie własnego ogrodu lub działki, na której hodujemy warzywa i owoce. Kiedy do sadzenia mamy jedynie doniczki, oszczędności sięgają  jedynie £1-2 tygodniowo.

Sylwia Milan, Cooltura

Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 21, pokaż wszystkie)

alma77

3 komentarze

19 maj '11

alma77 napisał:

Mnie ostanio tak traktuje tutejsza administracja (prawo do zasiłku itp.), że mamy żyć za nic:(((

profil | IP logowane

krakn

1077 komentarzy

16 maj '11

krakn napisał:

hm, powinni odkopać tematy z Londynka i MW z przed około 3-5 lat.
jak przeżyć dzień za funta
i
największe sknery w UK
wręcz modelowe przykłady gospodarności :))))

profil | IP logowane

Cowboy

3594 komentarze

15 maj '11

Cowboy napisał:

To ja pochodze chyba z Kuwejtu - bo £
50 wydaje na sama przerwe sobotnio niedzielna tzn grilowanie z soczkiem - ale jak kupuje kielbase ze swini to jednak nie jestem arabem.Szariatu tez nie szanuje i serwete w krate nie zakladam na glowe ale rozkladam na trawie.





profil | IP logowane

littleflower

230 komentarzy

15 maj '11

littleflower napisała:

Chyba raczej chodzi o medel rodziny czyli 2+2, W artykule jest mowa o stawce dziennej na osobe mniej niz dwa funty ( £50/7dni/4osoby= 1,78 per os/dzien)

Potrafie za tyle wyzyc pod warunkiem ze wczesniej mam zrobione porzadne zakupy i zostaje mi tylko dokupowac swiezonki ;-)

profil | IP logowane

witek28w

8 komentarzy

15 maj '11

witek28w napisał:

@Cowboy
2+czworonóg?

profil | IP logowane

Cowboy

3594 komentarze

14 maj '11

Cowboy napisał:

male pytanie - co znaczy rodzine - ile to osob ?

profil | IP logowane

krunschwitz

528 komentarzy

14 maj '11

krunschwitz napisał:

Wiem Karolcia,że to żart.
Moja wypowiedź to też żartobliwy komentarz ;-)

profil | IP logowane

kaarroollcciiaa

280 komentarzy

14 maj '11

kaarroollcciiaa napisała:

krunschwitz- to miał być żart hi hi ale na pewno nie wydałabym tyle na jednorazowe zakupy. Jak już wcześniej pisali inni na jedzeniu nie powinno się oszczędzać ale trzeba też kupować z głową. Jestem zwolenniczką rozsądnych zakupów a zarazem oszczędną;p

profil | IP logowane

andypolo

226 komentarzy

14 maj '11

andypolo napisał:

A może Sainsbury's skierował tę reklamę do imigrantów? Wiadomo przecież, że są oszczędniejsi od Anglików, a Sainsbury's jest troszkę droższym sklepem niż Tesco, Asda, a napewno droższy niż Lidl, Aldi.

profil | IP logowane

Dangerous__girl

101 komentarz

14 maj '11

Dangerous__girl napisała:

Zgadzam sie z Agalon, mozna na wszystkim oszczedzac,ale napewno nie na jedzeniu, to daje nam mozliwosc przezycia pare dlugi, zdrowych lat, jak ktos prze 3 lata jada "nic" to potem to wychodzi.

profil | IP logowane

Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu »

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska