MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

14/12/2010 13:12:00

Nakarmić dziecko, pracowników i klientów firmy

Nakarmić dziecko, pracowników i klientów firmyŚwieżo upieczone brytyjskie mamy będą mogły wziąć dziecko do pracy i karmić je piersią w osobnym, przeznaczonym do tego pomieszczeniu.

Dobra wiadomość dla maluchów i matek, tylko jak z wprowadzeniem zmian w firmie, dadzą sobie radę jej właściciele? Czy specjalne pomieszczenie dla karmiącej matki będzie tam, gdzie teraz stoi ksero, czy w kuchni, a może w dotychczasowej sali konferencyjnej? Niejeden dyrektor łamie sobie głowę, bo jeśli nie stworzy  warunków, to pracownica w godzinach pracy będzie zmuszona pojechać do domu, by nakarmić dziecko. Wówczas przerwie pracę na jeszcze dłużej.


Klika tygodni po tym jak Parlament Europejski wydał dyrektywę o ciężarnych pracownicach, ustawa jest głośno komentowana na Wyspach. Minister Zdrowia, Andrew Lansley sugeruje, że Wielka Brytania wypełni polecenie, wprowadzając je w życie w prywatnych firmach. Czy nowa dyrektywa Unii Europejskiej stanie się obowiązującym prawem, zdecydują w najbliższej przyszłości państwa członkowskie Unii, które właśnie testują nowy pomysł.

Być może w niedalekiej przyszłości specjalne pomieszczenia i przerwa dla matek na czas karmienia, będzie standardem. A jeśli mama zechce wyjść do domu na czas karmienia, nie będzie z tym problemu.
Obowiązkiem pracodawcy jest też dostarczyć nową lodówkę lub torbę chłodziarkę na ewentualne mleko, przeznaczone do użycia później. Mama na czas karmienia jest wyłączona z obowiązków i ma zapewnioną ciszę i spokój. Jeśli dziecko potrzebuje jeść kilka razy w ciągu dnia, to też należy dostosować pracę w firmie do jego potrzeb, czyli potrzeb jego żywicielki.

Wiele małych prywatnych firm weźmie udział w teście, który przyniesie odpowiedź, jak i czy na dłuższą metę da się to zrobić w warunkach firmy lub zakładu. Jeżeli okaże się, że testy wypadły pomyślnie, system zostanie wprowadzony we wszystkich miejscach pracy, gdzie jest taka potrzeba.

Co na to sami zainteresowani? Rząd mówi, że koszty poniesione przez pracodawce będą niewielkie, ale przedstawiciele biznesu są innego zdania. Uważają, że ucierpią na tym również młode kobiety, którym trudniej będzie znaleźć pracę na rynku. Szef bowiem woli zatrudnić mężczyznę i nie martwić się o urlopy macierzyńskie, wychowawcze, pomieszczenia do karmienia i lodówki na mleko odsączone z piersi.

Stephen Alambritis, rzecznik prasowy Federacji Małych Przedsiębiorstw jest zmartwiony pomysłem.
Uważa, że niskobudżetowe placówki i tak walczą o przetrwanie w czasie kryzysu, więc dokładanie im dodatkowych zobowiązań jest gwoździem do trumny. Nie ułatwi też tworzenia nowych miejsc pracy. Phil McCabe z Federacji Prywatnych Przedsiębiorców mówi wprost: „Małe firmy jak wskazuje nazwa są małe, posiadają mało ludzi i miejsca. Jak można żądać od nich dodatkowego pomieszczenia?”.

Z kolei zwolennicy idei wyliczają zalety nowego rozwiązania. Kobiety chętniej będą decydować się na ciążę, mając świadomość możliwości powrotu do pracy, a gdy się w niej już znajdą, będą zrelaksowane i pewne siebie. To czysty zysk dla firmy. Poza tym, dziecko karmione piersią to zdrowy obywatel, nie zapadający w przyszłości na wiele chorób za którymi stoi m.in. słaby układ odpornościowy. Czyli kolejny zysk, tym razem i dla państwa.

40-letnia dr Helen Wright, dyrektorka szkoły w Calne, w Wiltshire, wróciła do pracy w szkole kilkanaście godzin po porodzie. Co na to pani dyrektor? "Kobiety powinny być wspierane w swoich wyborach. To tworzy pozytywne otoczenie w pracy. Posiadanie dziecka jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie, równie naturalne co praca. Jedno drugiemu nie może przeszkadzać, bo z pewnością się nie wyklucza".

W ramach wprowadzenia w życie unijnej dyrektywy właśnie rekrutowanych jest setki prywatnych firm, mogących wziąć udział w projekcie.

Sylwia Milan, Cooltura

Więcej w tym temacie (pełna lista artykułów)

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 6)

WinstonSmith

869 komentarzy

18 grudzień '10

WinstonSmith napisał:

"40-letnia dr Helen Wright, dyrektorka szkoły w Calne, w Wiltshire, wróciła do pracy w szkole kilkanaście godzin po porodzie"

podobno 7 godzin, a nie kilkanascie,

i dobrze, może w końcu ludzi zrozumieją ze ta tak zwana postępowa lewica to banda idiotów.

Konto zablokowane | profil | IP logowane

Mieszko

27 komentarzy

17 grudzień '10

Mieszko napisała:

Myślę, że takie regulacje prawne zwrócą się przeciwko kobietom. Pracodawcy będą je niechętnie zatrudniać, bo po co im niedyspozycyjny i niewydajny pracownik?

profil | IP logowane

krakn

1077 komentarzy

14 grudzień '10

krakn napisał:

taaa, jedni przerwa na modlenie co 3 godziny, drudzy na karmienie, a ci trzeci beda zapierdzielali za tamtych.

No i ciekawe jak to bedzie w fabryce przy taśmie, albo np huta szkła, kołyski koło pieca bo ciepło :))))

profil | IP logowane

Cowboy

3594 komentarze

14 grudzień '10

Cowboy napisał:

jest lepszy sposob
tez znany rzadowi
dac zarobic ojcu tego dziecka
a matka niech z nim zostanie w domu

cena za zlobek czy przedszkole to £750 - £1000

szybciej budy do palenia fajek postawia
niz przekaza osobny pokoik dla karmienia dziecka

profil | IP logowane

anna69

173 komentarze

14 grudzień '10

anna69 napisała:

czy oznacza to ze dziecko bedzie sie ze soba zabierac do zakladu pracy?? ja sobie nie wyobrazam takiego czegos?? gdzie to dziecko ma byc w tym czasie trzymane?? czy moze ma je ktos dowozic kilkanascie razy dziennie???

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska