06/02/2010 07:43:31

Jesteś tym, co jesz

Konsument zanim się naje, musi się naczytać. Opakowania żywności stały się mozaiką informacji na temat tego, co ów produkt zawiera, skąd pochodzi, jak, ile, kiedy go jeść oraz co zrobić z opakowaniem, jak już zjemy… Skomplikowane, prawda?

Od lat konsumenci na Wyspach są bombardowani informacjami na temat tego, jak jeść, co jeść i ile jeść, żeby być zdrowym. Rząd i inne „mądre głowy” nieustannie propagują „zdrowy” tryb życia, do znudzenia powtarzając mantrę „eat less, do more” (mniej jedzenia, więcej ruchu). Rezultat jest jednak niespodziewany – Brytyjczycy są coraz grubsi.

 

 

Ogloszenia: RTV, AGD, Foto, Video, Komputery, Telefony, inne

 

Co ciekawe, szacuje się, że między 1974 a 2004 rokiem, ilość kalorii spożywanych przez Brytyjczyków zmniejszyła się o 20%, spożycie owoców i warzyw wzrosło o 20%, a wysiłek sportowy jest większy o prawie jedną czwartą. Efektów „diety” jakoś w społeczeństwie nie widać. Czyżby owe wskazówki, rady i zalecenia były po prostu błędne?

Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że mimo łatwo dostępnej informacji na temat tego, co mamy jeść i w jakich ilościach, mimo tego że niemal większość produktów żywnościowych zawiera szczegółowe informacje na temat tego, co w nich jest i skąd się wzięły – talia przeciętnego Brytyjczyka jest coraz większa. Raporty rządowe donoszą nawet o „epidemii otyłości” w społeczeństwie. W czym zatem problem?
Jest co czytać…

Informacji na opakowaniach nie brakuje. Zarówno producenci, jak i sprzedawcy w UK są bowiem prawnie zobowiązani do podawania nam określonych informacji na temat produktu. Oczywiście wszystko to pod skrzydłami Unii Europejskiej, która przecież wie najlepiej…

Do obowiązkowych danych należy waga lub objętość produktu, nazwa produktu (masło czy margaryna?) lista składników łącznie z alergenami (orzeszki solone z zawartością orzechów), warunki przechowywania (cool, dark place?), data przydatności do spożycia (use by, best before, sell by czy display by?), adres producenta, pochodzenie produktu – ale tylko wtedy, jeśli brak jego podania wprowadziłoby konsumenta w błąd, jak również informacje odżywcze, jeśli produkt takie posiada.


Data przydatności do spożycia nie zawsze jest jasna:


* Best before – wskazuje okres w którym produkt jest w swej najlepszej, optymalnej formie
* Use by – po jej upływie mikrobiologia produktu ulega zmianie, co może powodować ryzyko zatrucia
* Sell by oraz Display by – nie mają znaczenia dla konsumenta, są bowiem wskaźnikiem dla sprzedawców co do dat przechowywania produktu i wystawiania go do sprzedaży – a zatem czy muszą być na naszych opakowaniach?

 

 

Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 2)

monkapaul

121 komentarz

8 luty '10

monkapaul napisała:

Chyba latwo zgadnac ze zywnosc naszpikowana chemia nie jest zbyt latwo przyswajalna przez nasze organizmy .Nim siegniesz po jaki kolwiek produkt w supermarkecie sprawdz na opakowaniu co jest zawarte w zywnosci lub napojach. Sprawdz w internecie co oznaczaja te skladniki i jak dzialaja na twoj organizm.

http://otworz-oczy.org/blox.php


pzdr :)

profil | wyślij pw | IP logowane

hants

10 komentarzy

6 luty '10

hants napisał:

Best before nie dotyczy jajek. Ostrzegam - nawet tydzien po terminie moze spowodowac wysoka goraczke i oslabienie (co prawda tylko na pare godzin, ale jednak)

profil | wyślij pw | IP logowane

Prawo jazdy dla kaĹźdego

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Dzwoń do Polski!

Za każde doładowanie kwotą £20 dostaniesz £10 na więcej rozmów.

Super wygodne funkcjonalne sofy

Sofy i narożniki z funkcją spania i pojemnikami na pościel od producenta

Przelewy do Polski £1 = 4.22PLN

Codziennie najlepszy kurs funta, wysyłka bez wychodzenia z domu!

Tanie ubezp. samochodowe

Polscy doradcy, najniższe ceny, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki!

Ogłoszenia

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041