Wówczas padł strzał. Przy ciele Alpizara bomby nie zaleziono. Okazało się, że powodem rozdrażnienia była kłótnia z żoną. Mimo to rzecznik Białego Domu rozgrzeszył powietrznego szeryfa. Ocenił, że strzelając do Alpizara, funkcjonariusz działał w sposób wyważony. To wówczas na amerykańskich lotniskach pojawiły się tabliczki kategorycznie zabraniające "żartowania i udawania zamachowcy".
Dla Europy szokiem był zamach bombowy na samolot linii Pan Am nad szkockim Lockerbie w grudniu 1988 r., w którym zginęło 270 osób. - Dopiero wówczas na poważnie wzięto się u nas za kontrolę wchodzących na pokład pasażerów. To jednak spowodowało usprawnienie metod stosowanych przez terrorystów - mówi Yates.
Bart Simpson na czarnej liście
11 września 2001 r. terroryści znów byli o krok dalej niż aparat bezpieczeństwa. W wyniku porwania czterech amerykańskich samolotów przez radykałów z Al-Kaidy zginęło prawie 3 tys. osób. Szok i bezprecedensowa liczba ofiar pociągnęły za sobą wprowadzenie w USA nieznanych wcześniej środków
bezpieczeństwa na lotniskach, m.in. obowiązku, by każdy kontroler był urzędnikiem federalnym certyfikowanym przez nowo powstałe ministerstwo bezpieczeństwa krajowego. Radykalnie ograniczono też liczbę przedmiotów, które można wnosić na pokład, wprowadzono też wymóg zdejmowania butów przed bramkami oraz dodatkowe rewizje. Z każdym dniem pęczniały także listy osób, którym nie wolno wchodzić na pokład amerykańskiego samolotu (tzw. no fly lists). Według reporterów najpopularniejszego amerykańskiego programu śledczego ȁE;60 MinutȁD; znajduje się już na nich ponad 40 tys. nazwisk.
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.