03/11/2009 06:38:13
"Po dwunastu latach pracy w poradni odczuwałam potrzebę uniezależnienia się" - opowiada. Chce pomagać ludziom z zaburzeniami mowy i szkolić osoby, które działają publicznie i chciałyby poprawić swój wizerunek.
Dotacje uzyskał także Ireneusz Szlachta z Rzeszowa. "Pracowałem w firmie zajmującej się światłowodami, ale moja praca mnie wykańczała. Szczerze jej nie znosiłem" - opowiada. Był tak zdesperowany, że nawet planował wziąć kredyt, aby mieć gotówkę na działalność. "Na szczęście trafiła się okazja, że można było ubiegać się o dotacje z UE, i udało się. W poniedziałek dostaję pieniądze na konto" - dodaje. Mężczyzna już za miesiąc otwiera w Boguchwale, małym miasteczku pod Rzeszowem, własny pub. Jest pewien, że projekt wypali.
Propozycja nie do odrzucenia
Niestety ta nagła eksplozja polskiej przedsiębiorczości ma także mniej pozytywny wymiar. Zdaniem ekonomisty Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha wiele osób zostało po prostu zmuszonych do otwarcia własnej firmy. "Przedsiębiorstwa mają dzięki temu mniejsze koszty i mniejsze obowiązki wobec zatrudnionych. Stawiają pracowników przed alternatywą: utrata pracy lub założenie własnej firmy. Robią to sprytnie, tak aby nie mogła się przyczepić inspekcja pracy" - opowiada Sadowski.
Właśnie takie doświadczenia z pracodawcą ma 40-letnia Katarzyna O. z Warszawy. Kiedy zatrudniała się na kierowniczym stanowisku w korporacji, podczas ustalania warunków finansowych zaproponowano jej założenie własnej firmy. "To była luźna sugestia, przekonywano mnie, że wszyscy z kadry zarządzającej pracują na takiej zasadzie. Tłumaczono, że to będzie dla mnie korzystniejsze, bo będę zarabiać więcej. Czułam, że nie jest to tylko sugestia, ale propozycja nie do odrzucenia" - opowiada Katarzyna. Dopiero później zrozumiała, że to jest wygodne dla firmy, a ona nie ma z tego korzyści, bo płaci najniższą składkę
ZUS. Poza tym przy dłuższym zwolnieniu chorobowym otrzymuje zasiłek chorobowy w wysokości jedynie 600 zł. Urlop jej nie przysługuje. Katarzyna O. szuka więc pracy na etat.
Ulga dla początkującego przedsiębiorcy
Zakładający firmę może skorzystać z dwuletniej ulgi w opłacaniu składek do ZUS. Dzięki temu jej miesięczne płatności
są o 501 zł niższe. Podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia dla większości prowadzących działalność jest kwota nie niższa od 60 proc. średniej płacy (1915,80 zł). Płacą oni do ZUS co miesiąc 839,02 zł. Dla rozpoczynających biznes podstawa wynosi 30 proc. minimalnej płacy (382,80 zł). Taka osoba płaci więc 337,70 zł miesięcznie.
Z ulgi mogą skorzystać osoby, które nie prowadzą działalności ani nie prowadziły
jej przez ostanie 5 lat. Są z niej wykluczone osoby, które prowadząc firmę, wykonywałyby działalność dla byłego pracodawcy.
Z ulgi korzysta obecnie 316 tys. osób na 1,25 mln opłacających składki ubezpieczeniowe.
Bartosz Marczuk, Klara Klinger, dziennik.pl
3 listopad '09
Cowboy napisał:
profil | IP logowane
Ladne studio kawalerka wlasne pat...
Studio jest nieduże idealne dla 1 osoby, świeżo po remoncie ...
Ladne studio kawalerka wlasne pat...
Studio jest nieduże idealne dla 1 osoby, świeżo po remoncie ...
Simvic-najstarszy skup metali kol...
NAJWIĘKSZY W LONDYNIE SKUP METALI KOLOROWYCH PŁACIMY NAJWYŻS...
przytulne studio kawalerka z włas...
Do wynajęcia wyjątkowe studio z pełnym wyposażeniem, które ł...
Simvic-najstarszy skup metali kol...
NAJWIĘKSZY W LONDYNIE SKUP METALI KOLOROWYCH PŁACIMY NAJWYŻS...
przytulne studio kawalerka z włas...
Do wynajęcia wyjątkowe studio z pełnym wyposażeniem, które ł...
Skup zlomu i metali scrap metal ...
07738821271NAJWIĘKSZY W LONDYNIESKUP METALI KOLOROWYCHPŁACIM...
przytulne studio kawalerka z włas...
Do wynajęcia wyjątkowe studio z pełnym wyposażeniem, które ł...