MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

15/01/2009 06:49:39

Polskie dzieci są biedne i bez opieki

UNICEF wydał właśnie swój sztandarowy raport o sytuacji dzieci na całym świecie. Tegoroczny dokument jest poświęcony zdrowiu kobiet w ciąży oraz ich dzieci. W przygotowanym przez UNICEF ogólnoświatowym rankingu Polska nie wypada źle. Ale już w porównaniu z krajami rozwiniętymi spadamy na szary koniec - czytamy w Dzienniku.

Okazuje się, że w dziedzinie opieki nad najmłodszymi obywatelami polskie władze mają wciąż wiele do zrobienia. Jaka naprawdę jest sytuacja dzieci w naszym kraju? To pytanie Dziennik zadałnajlepszym polskim ekspertom. Wyliczyli pięc najważniejszych problemów, jakie trzeba rozwiązać, by najmłodszym Polakom żyło się lepiej.

 

 

Jedna czwarta dzieci żyje w biedzie


Sytuacja jest naprawdę poważna. Jak wynika z raportu Komisji Europejskiej, 26 proc. polskich dzieci żyje w biedzie lub na jej skraju. Ubóstwo wiąże się z mnóstwem problemów: niedożywieniem, problemami edukacyjnymi i patologiami. Co gorsza, dziecko z ubogiej rodziny prawdopodobnie powieli los swoich rodziców, nigdy nie wyrwie się z kręgu biedy.

Aby temu zapobiec, państwo powinno szczególnie zadbać o swoich najmłodszych obywateli. Tymczasem nie dość, że płaci śmiesznie małe, kilkudziesięciozłotowe zasiłki na dzieci, to jeszcze uznało, że mają do nich prawo jedynie rodziny, w których dochód na osobę nie przekracza 504 złotych. Te absurdalne przepisy muszą się zmienić!

W walkę z biedą wśród dzieci powinny się włączyć władze samorządowe oraz rzecznik praw dziecka. Należy tworzyć świetlice środowiskowe, w których dzieci mogłyby odrabiać lekcje, jeść posiłki i liczyć na wsparcie psychologa. Duże wyzwanie stoi także przed polskimi szkołami. To do ich obowiązków powinno należeć zbieranie informacji o sytuacji ekonomicznej uczniów i zawiadamianie pracowników socjalnych, którzy mogliby im udzielić pomocy.

Brakuje pediatrów i łóżek w szpitalach


Dziesięć lat temu zepsuto w Polsce bardzo dobry system opieki nad dzieckiem. Dawniej miało ono od chwili urodzenia swojego domowego pediatrę, który przypominał rodzicom o szczepieniach i zlecał badania. Teraz zapisując dziecko do przychodni rodzinnej, matka wcale nie ma gwarancji, że w tym ośrodku w ogóle będzie jakiś pediatra. Dlaczego? Bo przychodnia nie ma obowiązku go zatrudniać. I dlatego często chore dziecko trafia do lekarza rodzinnego, który nie ma specjalistycznej wiedzy pediatrycznej. Stąd fatalnie niska wykrywalność różnych chorób, np. nowotworów u dzieci.

Kolejnym problemem jest to, że w szkołach przestali pracować pediatrzy. Kiedyś każde polskie dziecko przynajmniej raz w roku przechodziło kompleksowe badania. Teraz niestety zdarzają się przypadki, że do lekarza specjalisty trafia młody człowiek, który przez całe 17 lat swojego życia nigdy nie był na żadnych badaniach! Tymczasem z badań przesiewowych wynika, że stan zdrowia najmłodszych Polaków jest bardzo zły. Dzieci mają zepsute zęby, skoliozę i nowotwory. Dlatego trzeba koniecznie przywrócić dyżury pediatryczne w szkołach.

 

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 2)

dariuszszczecin

232 komentarze

15 styczeń '09

dariuszszczecin napisał:

Społeczeństwo wybrało chęć finansowania 50 tys. księży z kasy zaciąganych długów zagranicznych.Dzieci przed bramami stoczni strajkować nie potrafią.Matki Polki złego wyboru się dopuściłyście.
-Długów po partiach chrześcijańskich nie zapłacimy.

profil | IP logowane

Andrew_Bird

751 komentarz

15 styczeń '09

Andrew_Bird napisał:

Kaszeb wini Kaczkę, Kaczka Xiędza Biskupa a nam ze wsząd nędza i wyjdzie z tego wielka du...

profil | IP logowane

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska