MojaWyspa.co.uk - Polski Portal Informacyjny w Wielkiej Brytanii. Polish Community in the UK
Polska strona Wielkiej Brytanii

27/11/2008 11:11:36

Brytyjczycy kryją tajemnicę śmierci Sikorskiego

W czasie gdy ciało Władysława Sikorskiego po raz drugi poddawane było uroczystemu pochówkowi w katedrze wawelskiej, w Wielkiej Brytanii pojawiały się pierwsze spekulacje, że głośna sprawa ekshumacji wodza naczelnego przybliża moment pełnego odtajnienia danych na temat jego śmierci. To one, a nie oględziny zwłok, mogą przybliżyć historyków do prawdy - czytamy w DZIENNIKU.

Wczoraj dwa duże dzienniki, "Times" i "Daily Mail", przyznały: to na Wyspach leży klucz do rozwiązania jednej z największych zagadek XX-wiecznej historii Polski, która położyła się cieniem na relacjach polsko-brytyjskich. Generał i premier rządu RP na uchodźstwie zginął 4 lipca 1943 r., gdy jego samolot startował z brytyjskiej bazy w Gibraltarze.

 

 

"Ekshumacja zwiększy presję na rząd Wielkiej Brytanii, by ujawnił tajne dokumenty dotyczące tej sprawy" - komentował "Times". "To, że brytyjskie papiery na temat losu Sikorskiego pozostają do dziś utajnione, podgrzewa podejrzenia" - wtórował mu "Daily Mail".

Gazety na Wyspach po raz pierwszy od lat masowo zajmowały się wczoraj historią, która większości Brytyjczyków jest mało znana. "Times" przytaczał całą gamę wątpliwości towarzyszących katastrofie, którą od razu uznano za nieszczęśliwy wypadek: symulację wykonaną w 1992 roku, która udowodniła, że liberator wiozący Sikorskiego i jego otoczenie musiał mieć inny tor lotu, fakt, że Sikorskiego znaleziono w kamizelce ratunkowej, której nigdy nie używał, a także to, że nie znaleziono ciała towarzyszącej generałowi córki. "Pomimo, że brytyjskie śledztwo przypisało katastrofę błędom technicznym, pojawiły się liczne spekulacje, że generała zamordowano. Różne spiskowe teorie oskarżają Stalina, Churchilla, a nawet polskich rodaków Sikorskiego" - pisze "Daily Telegraph".

Polscy historycy twierdzą, że nagłe zainteresowanie generałem na Wyspach jest jak najbardziej korzystne. "Brytyjczycy odbierają cały szum wokół Sikorskiego jako naciski i w sumie dobrze, że tak to odbierają. Nikt nie wie, co jest w aktach, na pewno jednak ich ujawnienie przyniosłoby wiele korzyści" - mówi historyk IPN Jan Żaryn.

Wczoraj przykrytą biało-czerwoną flagą trumnę z ciałem Sikorskiego żegnało ponad dwa tysiące ludzi zgromadzonych pod Krzyżem Katyńskim, gdzie wystawiono ją na blisko 20 minut. Potem rozpoczęła się msza w wawelskiej katedrze, odprawiana przez kardynała Stanisława Dziwisza. - Generał uosabiał nadzieje milionów Polaków. Jego gwałtowna śmierć to był wielki cios dla nich wszystkich - mówił kardynał. Był to trzeci pogrzeb generała - pierwszy odbył się w 1943 roku w angielskim mieście Newark, drugi w 1993 na Wawelu.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

BARTŁOMIEJ LEŚNIEWSKI: Pamięta pan wiadomość o śmierci Sikorskiego?


MIECZYSŁAW STACHIEWICZ*: Oczywiście. Jak każdy byłem zszokowany. Nie byłem w stanie w nią uwierzyć.

Jaka jest szansa na to, że Brytyjczycy odtajnią resztę dokumentów dotyczących katastrofy Gibraltarze?
Niewielka. Wcześniej takie rzeczy robili niezwykle rzadko. A w ostatnich latach dodatkowo zaostrzyli procedury wydawania dokumentów z czasów wojny. My to widzimy w bieżących pracach instytutu. Jeszcze kilkanaście temu, by uzyskać wgląd do nich, wystarczyło pokazać legitymację. Teraz to się kończy, teraz żądają upoważnienia bliskiej rodziny osób, których dotyczą dokumenty, mnożą przeszkody. Oczywiście sprawa Sikorskiego jest o wiele bardziej poważna.

 

 

 
Linki sponsorowane
Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze

Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.

Reklama

dodaj reklamę »Boksy reklamowe

Tylko £16.70 za paczkę UK-Polska

Paczki do Polski - Najniższa cena, solidny serwis od drzwi do drzwi, ubezpieczenie w cenie

Tanie promy Anglia- Francja

Najtańsza linia promowa UK-Francja! Kliknij żeby sprawdź ceny...

Ogłoszenia

Reklama


 
  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: 020 3026 6918 Wlk. Brytania,
  • Tel: 0 32 73 90 600 Polska