Tragiczny finał sikania na toryWysłany dnia 2008-07-22 12:13:37
Mężczyzna zginął od porażenia prądem o napięciu 750 woltów. Obsługa stacji powiedziała dziennikarzowi Daily Mail, że niedaleko znajdowały się miejskie szalety. Czterdziestoletni nauczyciel przyjechał na Wyspy, by poprawić swój angielski.

Policja musiała poświęcić aż tydzień na zidentyfikowanie ofiary- funkcjonariusze uważają, że fakt iż mężczyzna był z Polski mógł spowodować, że nie wiedział, że część torów jest pod napięciem.
źródło: Polskie Radio Londyn
Dodaj do:

Boze co za smierc, rodzina do konca zycua bedzie rozpamietywac, za kazdym razem jak beda chodzic do kibla...20p na szalety bylo szkoda...ahhh
Nominacja do nagrody Darwina 
W metrze szyna zawsze jest na dole.
tylez śmieszne co tragiczne,
Można powiedzieć że miał tyle energi we fiucie ;-)
ale hm, jak można nie wiedzieć że szyna napięciowa leci dołem?? No i jak MOŻNA SZCZAĆ NA TORY W METRZE?
catch, metro w polsce też ma 3 szynę napięciową i też napięcie znamionowe 700V (dopuszczalny zakres od 525 do 900 V)
TURYSTA nie usiał wiedzieć że tory są podłączone do prądu (bo w Polsce nie są) więc nie ma się co śmiać tylko sikać trzeba w UBIKACJI a nie wszędzie i tyle

ZipZap : 12:15 - 12:45
"Młodzi mistrzowie Shaolin Magiczne lustro "
Romantica : 12:00 - 13:00
"Gringo i jego rodzinka "
TMT : 12:30 - 13:00
"Koty i psy "