Brytyjski rząd wobec agencji rekrutacyjnychWysłany dnia 2008-07-07 09:48:06
Rząd brytyjski podejmuje kroki ku ochronie pracowników wynajmowanych przez agencje.

Mnie tam kiedyś przeegzaminowano w takiej agencji w Bishop Auckland i stwierdzono, że za dobrze znam angielski, uzyskałem za dobre wyniki na tym egzaminie (nawet znalazłem błędy w teście z angielskiego) a poza tym chodzę w garniturze i mam złoty zegarek więc muszę być z mafii, bo takich Polaków normalnie nie ma. No i pracy nie dostałem. Co Wy na to?
ja zaczynalem przez agencje po przyjezdzie nie majac wlasciwie zadnego pojecia na co moge liczyc. dzien po zarejestrowniu otrzymalem pierwsza szanse na prace...i jak sie okazalo ostatnia! zaczalem jako kierowca i nadal pracuje w tej samej pracy.....z tym ze mam zamiar wlasnie ja zmienic i z braku czasu i moze troche lenistwa znow poszedlem do tej samej agencji zeby mi cos znalazla. zobaczymy....w moim przypadku nie moge nic zlego na agencje powiedziec...pracuja jak w ulu zeby pomoc polakom tutaj przyjezdzajacym i to z jezykiem czy bez. teraz maja kilku polakow tam
wlasnie dla tych mniej rozmownych w jezyku obcym
Ja wlasnie tak przyjechalem - najpierw bylo info o pracy i warunkach, potem interview, a po przyjezdzie zakwaterowanie oraz samochod z agencji do dyspozycji dopoki nie dostalismy kontaktow.
Znajomi ktorzy przyjechali tu na wlasna reke i pracuja lub pracowali przez ta sama agencje rowniez mogli liczyc na kwaterunek, ale wiekszosc miala juz znajomych w UK wiec bylo coraz mniej takich przypadkow. Jednakze w przypadku tej agencji nie bylo mowy o jezeniu sie wlosow 
Kazdy jest kowalem wlasnego losu, albo cos soba reprezentujesz albo jestes "gamoniem z marzeniami" lub "biednym polaczkiem bez jezyka" 
Tak właśnie ciekawy jestem czy też reklama o zapotrzebowaniu na polską siłę roboczą będzie za ich sprawą? Podejrzewam że właśnie te agencje nagłaśniają o niej w polskiej prasie i w portalach internetowych. Później zjeżdżają tu gamonie z marzeniami jak to podbijają WB a po krótkim doświadczeniu dochodzą po rozum do głowy, że to wielka utopia i dali się jak zwykle nabić w butelkę.
szalu nie ma. sam nie pracuje przez agencje, ale wielu moich znajomych tak. wlos sie jezy co oni z pracownikami wyprawiaja. nikt nigdy nic nie pisnie bo boja sie o utrate pracy, a agencja wie ze bez jezyka biedne polaczki nie znajda sobie innej pracy

TV Plus : 19:30 - 21:30
"Dance, dance, dance "
Canal+ : 19:45 - 22:30
"Łapu capu "
Polsat 2 : 20:30 - 21:00
"Samo życie "