• Dodaj do ulubionych
  • Drukuj artykuł
  • Podyskutuj na forum
  • Wyślij do przyjaciela

Polska

Bicie dzieci to przestępstwo

Wysłany dnia 2008-07-03 17:48:43

Bicie dzieci to przestępstwoBicie dzieci niedługo będzie w Polsce przestępstwem ściganym z urzędu, a rodzic, który wymierzy klapsa na równi z mężem, który pobije żonę - przestępcą

Jak donosi dziennik Polska, resort pracy przygotowuje projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Ma być gotowa pod koniec roku. Najważniejsze zmiany to całkowity zakaz bicia dzieci oraz możliwość wyrzucenia z mieszkania kata, który jest jego właścicielem. Do kodeksu karnego zostanie także wprowadzony zapis, który uzna, że bicie dzieci będzie przestępstwem ściganym z urzędu.

 

Poland Medical LLP

 

Dziś jest ścigane wtedy, gdy wniosek złoży opiekun dziecka. Ucywilizowane zostaną także zasady przesłuchiwania pobitego dziecka - zeznania złoży ono jeszcze w czasie jego pobytu w szpitalu, w specjalnie w tym celu przygotowanym pokoju. Więcej uprawnień zyska też policja. Kiedy np. funkcjonariusze będą interweniować w mieszkaniu, w którym odbywa się libacja i zobaczą, że jest tam też małe dziecko, będą mogli je zabrać i umieścić w pogotowiu opiekuńczym. Dziś mogą interweniować jedynie w przypadku, gdy zagrożone jest jego życie i zdrowie.


Aneta Zadroga

 

Dodaj do: Dodaj do gwar.pl Dodaj do wykop.pl Dodaj do myspace.com Dodaj do facebook.com
Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj!
Komentarze (71)
2008-07-09 08:23:14Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

..."Nenna masz bledne wyobrazenie o czym kowlwiek..."-co za intrygujace stwierdzenie..;)doprawdy w sam raz na miare profana..
Wracajac do tematu...Bicie dzieci jest przestepstwem-czy Wam sie to podoba czy nie...Moze , gdyby prawo w wiekszosci krajow europejskich ,tworzyl SiwyZmc...byloby inaczej,szczesciem ustanawiaja go ludzie duzo madrzejsi...:)

2008-07-09 07:31:11Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

Nenna masz bledne wyobrazenie o czym kowlwiek tak wiec Ci naprawde odpuszcze. a co do wychowania moich dzieci to mam nadzieje ze beda tacy jak ja to przynajmniej dadza sobie swietnie rade w zyciu;)

2008-07-08 20:48:05Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

ja używam zwykłego paska - a ja zwyklego pejcza bo paskiem moge nie miec wyczucia....to juz w takiej formie jest obrzydliwe.

2008-07-08 19:21:51Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

SiwyZmc...nawet nie wiesz ile osob /plci przeciwnej/przyprawiam o zawrot glowy..:)
Wychowywalam,wychowuje i bede wychowywac dzieci wg. swoich zasad ...a czy z mojego czy z Twojego modelu g..no wyjdzie-poczekamy , zobaczymy..:) z ta roznica - ze u mnie efekty juz widac..czego nie moge powiedziec o Tobie-z prozaicznej przyczyny..bo sie nie pochwaliles ile juz dzieci odchowales..mowie o doroslych dzieciach,ale i o tych mniejszych , za ktore ja - wstydzic sie nie musze.
A zreszta - jak widac po Tobie i Twoim podejsciu -wyrosna pewnie na takich samych - ignorantow...
Bywaj i nie trac czasu ani energii na komentarze...bo moze Ci sil zabraknac na te "wazniejsze" sprawy/czytaj-wycwike dzieci/.
A co do wyzszych sfer...:)..wiesz ,nie wazne z jakich ja pochodze - wazne ze Ty dalej zyjesz w swej sredniowiecznej kurnej chacie..;)

2008-07-08 16:38:02Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

"Catch" z całym szacunkiem,ale bucie kablem czy linijką to dodawanie sobie libido przez życiowe niedojdy,które w normalnych warunkach(zagrożenia)chowają się w mysią norę.To samo się zresztą tyczy damskich bokserów.SiwyZmc do czego z resztą się przyznaje daje klapsa ręką(ja używam zwykłego paska żeby więcej klapsa było niż bólu-bo ręką się boje mogę nie mieć wyczucia).Więc oddzielmy klapsa od lania jakie my dostawaliśmy kiedyś...

2008-07-08 15:30:24Autor: Catch (344)
Catch

SiwyZmc- bicie dzieci wy Ciebie gwarantuje dobre wychowanie?? gratuluję podejścia - popytaj bezdomnych z dworca czy byli lani przez rodziców czy wychowywani bez bicia (nie mylić z bezstresowym)
jak już wcześnie pisałem znam 2 całkiem rosłych alkoholików którzy byli lani pasem, kablem czy linijką za każde przewinienie (bez kolejnego błędu wychowawczego - przepraszanie po klapsie)jakoś ich to nie uchroniło ani przed alkoholizmem ani nie pomogło im w zdobyciu wykształcenia...

2008-07-08 13:07:59Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

Justin dziekuje bardzo za zaproszenie ale daje rade;) podkresle jeszcze raz to o czym juz pisalem. nie bije swoich dzieci badz znecam sie nad nimi tylko w momencie kiedy zasluza dostana klapsa! niech to bedzie jasne dla wszystkich a przedewszystkim dla Nenna bo ona przyprawia mnie o bol glowy. dzieki jeszcze raz;)

2008-07-08 13:06:17Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

Nenna nie wnikaj bo wsiakniesz to po pierwsze a po drugie pisalem wychowuj swoje jak chcesz i uzywaj tego mozdzka ile chcesz i tak bedziesz miala gowno z tego. jesli jestes z tzw. "wyzszych sfer" to bedziesz miala dzieci cpunow;) a jesli sie myle to tylko na twoja wlasna kozysc. badz zdrow i odbij od tematu.

2008-07-08 11:17:23Autor: Catch (344)
Catch

wychowywanie bez bicia a bezstresowe to dwie różne sprawy ale widzę że niektórzy o tym nie wiedzą

2008-07-08 11:10:25Autor: justin1976 (147)
justin1976

SiwyZmc To zapraszam do mnie. Zobaczysz jak można wychowywac dzieci bez klapsów. Agresja zawsze rodzi agresje.

2008-07-08 09:34:12Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

Po pierwsze...gratuluje znajomych...i nie bede wnikala jakie to srodowisko,po drugie -jesli nie rozumiesz,ze wychowanie ZAWSZE wiaze sie z zasadami-to nie dziwie sie,ze jedynym argumentem i zasada -w Twojej karierze ojca-jest bicie.Po co mozdzek zbytnio przeciazac...przylej dziecku-przeciez nie odda/do czasu ;)/
Kazdy robi i tak "po swojemu" i nie do mnie nalezy ocena tego postepowania...teraz siejemy-pozniej zbieramy .
Szkoda mi tylko tych dzieci,ktorych rodzice wybieraja droge tak prymitywna,nie wysilajac sie zbytnio...no moze troche sie spoca ,bo energicznie reka trzepia.O wysilku intelektualnym - nawet mowy nie ma..
Rodzice XXI wieku...hmmm

2008-07-08 09:13:01Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

dane biore z tego ze na 10 znajomych wychowujacych dzieci bezstresowo 9 przegralo i ich dzieci to istne szatany ktore powinno sie trzymac w klatkach (a to jak nie patrzec jest 90%;)). a dla mnie bezstresowo brzmi tak jakbys nie mogla zrobic nic co sie nie spodoba Twojemu dziecku bo bedzie zestresowane! tak wiec zasad nie ma. wychowywanie bez bicia albo bezstresowe.

2008-07-07 22:06:41Autor: Catch (344)
Catch

cóż sąsiad prał swoich synów ile wlezie - za wszystko i tak mocno jak się dało
ja nie byłem bity a mieszkałem na przeciwko (ta sama ulica sytuacja rodzinna - pełne rodziny itp - materialna i w ogóle, zresztą rodzina)
chłopaki wyrosły na rosłych alkoholików a ja jakoś nie...
cóż pas nie pomógł chyba za bardzo...

2008-07-07 20:19:04Autor: justin1976 (147)
justin1976

Własnie... kilka razu już podkresliłam BEZSTRESOWO NIE ZNACZY BEZ ZASAD...

2008-07-07 17:34:34Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

...."powiem jedno ze w 90% bezstresowe wychowywanie ma gowniany efekt! "
...bardzo sie ciesze,wiedzac iz mieszcze sie w tych 10%...Ale bardziej mnie usatysfakcjonuje odpowiedz :Skad,na Boga,wziales te dane?Zreszta...rzecz wzgledna czy bezstresowo oznacza tylko,ze bez bicia?

2008-07-07 17:23:11Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

Napisalem dwa posty, ktore tuz przed wyslaniem na strone skasowalem.....nie chce sie rozpisywac ale powiem jedno ze w 90% bezstresowe wychowywanie ma gowniany efekt! Od was zalezy co wybierzecie a ja nadal zostaje w razie czego przy klapsach! pozdro

2008-07-06 21:42:54Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

wiesz,mój syn jest chowany na twardego chłopa.Pewnie niejeden cwaniaczek się na niego w życiu nadzieje.Parę klapsów mu nie zaszkodzi jak i mi nie zaszkodziły.Są u nas w domu pewne zasady i trzeba ich przestrzegać-tyle.A jak komuś się to nie podoba to cóż....

2008-07-06 15:14:42Autor: justin1976 (147)
justin1976

A co miał powiedziec, że ojciec czy matka leją go o byle co?? Przyznałby się do czego takiego. Przecież on był gosciu... boss. A jeżeli tak było, to rodzice mogli byc poprostu niezbyt konsekwentni. Tutaj bury, a zaraz potem kasa na wszystko co synus zapragnie. I to niekonsekwencja mogła byc odpowiedzialna za to co sie z chłopakiem stało.

2008-07-06 15:04:08Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

co do kumpla to ponoć stary siedzi u mamuśki pod pantoflem.Zawsze mówił (jeszcze w szkole)że tylko starą i babkę trzeba przerobić i już kasa na co chce.Na dzień nauczyciela zawsze brał 100(nie pamiętam już czy to już złotówki czy jeszcze tysiące),do szkoły się nie szło tylko na wagary.

2008-07-06 14:51:33Autor: justin1976 (147)
justin1976

Ciupek rozmowa z tobą na ten temat nie ma sensu, bo wogóle nie rozumiesz zasad, którymi kieruje się wychowanie bez bicia. Wcale nie roztaczam nad swoimi dziecmi parasola i uczę je odpowiedzialnosci za swoje czyny. Odpowiedzialnosci i samodzielnosci odpowiednio do ich wieku. Nabroiłas, to teraz musisz poniesc konsekwencje swoich czynów.
Jako dziecko też nieraz w tyłek dostałam, ale szczerz mówiąc niewiele mnie to nauczyło. Jako nastolatka byłam strasznie krnąbrna i uparta. Wtedy moi rodzice odczuli najbardziej efekty swoich klapsów. To był czas kiedy nawet pozowliłabym się zatłuc, a na swoim i tak postawic.
Czy nie rozumiesz, że zamiast klapsa można wystosowac inną karę? Dac dziecku wybór albo zrobisz tak jak my mówimy, albo rób po swojemu, ale wtedy i my nie będziemy tacy wspaniałomyslni. Jeżli cos przeskrobie odesłac do pokoju i dac szanse przemyslec swoje zachowanie. Powiedziec dziecku, że jeżeli robi źle, to nas tym rani. Prosciej jest dac klapsa, ale na dłuższą metę opłaca się cierpliwosc. Bez bicia nie znaczy bez zasad. Mógłbys to w końcu zrozumiec. A ten Twój kumpel z dobrego domu... Jestes pewien, że i on potem w domu nie dostawał w tyłek?? Mamuska w szkole robiła zadyme, a w domu tatus robił swoje. Znałam i takie przypadki.

2008-07-06 14:18:03Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

"SiwyZmc" jesteś jak najbardziej Normalnym Ojcem i dzieci za 10-15 lat powiedzą to samo co i ja(pewnie i Ty też),że dobrze że mi stary to wtedy z głowy(dupy)wybił.Kedyś z nudów jako szczeniak zacząłem się kręcić ze starszymi łebkami,imponowała mi u nich kasa i to że każdy się nich bał.Starzy ryli na 3zmiany a moi"kumple"zawsze mieli więcej kasy.Twierdzili że robota to dla frajerów.Żeby mi wtedy stary nie wyłożył łopatologicznie swoich racji to pewnie bym spod celi teraz posty pisał.A kumpel z klasy z dobrego domu(doktorostwo)matka kiedyś zrobiła taki młyn w szkole i kuratorium że go facet od fizyki za ucho wyprowadził z klasy.Gość rósł pod parasolem,aż naćpany wyrwał 2 laski w disco i na łuku wyleciał i zabił obie.Tu się długie rączki starych skończyły i grzeje puchę.Gdyby go teraz zapytać to pewnie wolałby mojego starego i wp...l za każdym razem kiedy ja dostawałem

2008-07-06 10:14:42Autor: justin1976 (147)
justin1976

Ale ja tez wymagam. Też nieraz warkne ze złoscią... z tą różnicą, że nie dostają za to klapsów. Moje pociechy (a przynajmniej narazie starsza) wiedzą, że jesli nie wykonają polcenia, to czeka je kara, albo zabranie pewnych przywilejów. To działa lepiej niż klaps.

2008-07-06 08:51:10Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

ja powiedzialem swoje. nie jestem zadnym sadysta ani nie mam radosci z tego ze moje dziecko placze ale nie bede prosil cale zycie o wszystko tylko wymagal. takie ma byc moje wychowanie i tak zostanie. dla Ciebie powodzenia w Twojej metodzie;) 3maj sie zdrow.

2008-07-05 18:02:37Autor: justin1976 (147)
justin1976

SiwyZmc, a czemu ma suzyc ten klaps?? Czy zasuze sobie przez to u niego ba wiekszy szacunek?? Znam ludzi obecnie doroslych, ktorzy w dzicinstwie nie dostli ani jedno klapsa. Dzisaj sa bardzo wartosciowymi ludzmi i swoich dzieci rowniez nie wychowuja poprzez klapsy. To glupie stwierdzenie, ze jezeli dziecku czasami nie dasz w dupe, to niczego nie zrozumie. Czasami lepiej odesac pocieche do pokoju i na spokojnie zastanowic sie nad rozwiazaniem problemu. Jakos moja starsza corka rozumie moje polecenia i zasady panujace w domu i bez klapsow. Na mlodsza jeszcze przyjdzie czas. Ma zaledwie roczek, wiec niewiele rozumie.

2008-07-05 07:42:50Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

jakie z was dziwne osoby. po co te spory? jeden szczeka na drugiego:/ kazdy ma swoje sposoby wychowywania dzieci i niech przy tym stoi. ja rowniez uwazam ze jesli dziecko zasluzy to powinno dostac w dupe. ci ktorzy wychowywuja bez bicia i kompletnie bezstresowo to odczuja skutki w pozniejszym czasie. powodzenia i nie napinajcie sie na necie jeden na drugiego.

2008-07-04 22:48:49Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

Znęcanie psychiczne zwykle idzie w parze z fizycznym, a fizyczne to zarazem psychiczne. I dlatego nawet klaps nie powinien miec miejsca. Robicie krzywde swoim dzieciom czyniąc to, wysyłając im dwa sprzeczne przekazy, tulę, zadaję ból, na szczescie poniektórych dzieciaki długo nie znajduja analogii pomiedzy symbolem, znakiem a znaczeniem. Najzabawniejsze jest to ze w takich sytuacjach nigdy nie obwinia ono rodziców tylko siebie, bo mama go kocha i na pewno miała w tym cel by mnie uderzyć, ja zrobiłem źle, zostałem ukarany, bolało, o bólu i o tym co przeskrobało zapomina bardzo szybko ale poniżenie i strach zostaje. Wychowywać przez strach - na pewno łatwiej?? a mozna tak przez respekt i szacunek... Na to nawet wsród dorosłych trzeba długo pracować. I zapewniam Cie Ciupek ze osiągnął bys ten sam cel bez klapsów.

2008-07-04 22:13:46Autor: Korba102 (317)
Korba102

Ciekawy pomysł z tego prawa, ludzie zapominają że różnica między znęcaniem się a formą wychowawczą jest ogromna, co to dużo pisać, jestem za tym by dać klapsa za złe zachowanie lecz jest to podejrzenie , że jednak znęcam się, Polski rząd nie wie co robić z czasem oraz pieniędzmi. Zapominają że jest jeszcze jedna forma znęcania się psychicznie, tego nikt nie podejmuje a łatwiej jest kopać gdy następuje pomówienie. Szkoda słów dążymy do społeczeństwa podobnego jakie jest w UK wyrazy głębokiego współczucia POLSKO

2008-07-04 21:57:08Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

Wiesz co ciupek77?..Denerwujesz sie i juz troche przesadzasz...
Po pierwsze-balagan po sobie sprzataja dzieci-uczy sie je tego od malego.
Po drugie-nie wiem jak inne pociechy-ale moje jedza to -co ugotuje-nie marudza,moze dlatego,ze zyjac jeszcze w Polsce-odczuly co to bieda .
Po trzecie - nie pieszcze swoich dzieci-w taki sposob jak Ty to przedstawiasz -kocham je i okazuje im to a One odwdzieczaja mi sie tym samym.
A tak w ogole to nie jestem zwolenniczka powielania blednych wzorcow z domu rodzinnego.Bo idac taka droga..to zawsze przeciez mozna powiedziec..moj ojciec bil-ja tez bije,moj ojciec pil-ja tez pije..moja babka wode ze studni brala-wiec po co mi lazienka?- a przeciez wyroslam/em na porzadnego(?) czlowieka ..itd..itd..
Nie twierdze,ze mam wylacznosc na nieomylnosc ale mowie-a do Ciebie wciaz to nie dociera i zaczynam powoli rozumiec Twego ojca-ze nie trzeba bic dzieci aby wyrosli z nich porzadni ludzie.
Mam nadzieje,ze moje dzieci ,tez znajda sposob na wychowanie swych pociech bez uzycia paska ale obawiam sie , ze dzieci ludzi , ktorzy za najwlasciwsza metode uznaja sile + pas,tez pojda ta droga chociazby dla zasady-Bo mnie tez bili...
Wiesz-mnie tez -jak napisalam na poczatku-bito ale nie uwazam , ze to jest dobre.To moje zdanie i nie kazdy musi sie z nim zgodzic..
Przylej dziecku - bo ,ze mozna inaczej, Cie nie nauczono.
I kto tu zyje zludzeniami?Ech...

2008-07-04 21:56:49Autor: edosungaros (374)
edosungaros

.

2008-07-04 21:48:12Autor: edosungaros (374)
edosungaros

tak czytam i sie ucze jak latorosle bede mial to je ozloce, tlukl niebede za zadne skarby nie te czasy ale im ultimatum dam, dopoki w moim domu i za moja kase to bedzia jak ja chce, po ukonczeniu high school, jak cos niehalo to my way or go away, hit the road jack i drzwi pokaze, chociaz niemoj kuzyn sobie niedawal rady z dzieciakmi wszikagowie nie tknal palcem, na dominikane wzial na 10 dnijak wrocili nie te dzieci nie wiem co robil ale na dominikanie jeste jedno super prawo...ze ty ustalasz swoje prawa

2008-07-04 21:28:26Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

miałem na myśli siebie...bo skoro jeśli po pracy i wszystkich tzw obowiązkach domowych ledwo zostaje czasu żeby wyjść z dziećmi na plac zabaw,na basen,czy naprawić rower i brakuje już czasu na Twoje metody tłumaczenia do skutku powinienem rzucić pracę i zająć się bezstresowym wychowywaniem.Nigdzie bym się wtedy nie spieszył,założył bym notesik towarzyski jak wszyscy angielscy znajomi i wpisywał tam wszystkie umówione spotkania,żeby nie przegapić niczyich urodzin.Odwiozę dzieci do szkoły i będe miał kuupę czasu na posprzątanie ich bałaganu,żeby jak wrócą mogły sobie po swojemu zarządzić.Każdemu na obiad ugotuję coś innego bo wiadomo ten nie lubi ryby,ten kurczaka,a ten schabowego.Kupię sobie sztuczną ręke bo dwoma nie da rady trójki dzieci nakarmić w tym samym czasie.Nie będe ich stresował bo gorączki jeszcze zostaną.Pójdę do pracy jak one dorosną(będe za nich pracował-oczywiście).Nasza koleżanka ma taką córeczkę pieszczoną całe życie 26latke i ....a zresztą nie moja sprawa.Skoro mi nie zaszkodziły klapsy od ojca i nie mam żadnych koszmarów w nocy to i moim dzieciom też nic nie będzie jak im łopatologicznie wytłumaczę od czasu do czasu teorię porządku na Świecie.I jeśli myślisz że Ty masz racje bo nigdy nie biłaś,a inni nie mają bo bili/biją to żyj dalej złudzeniami

2008-07-04 20:26:18Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

Kochany, czy Ty cos sugerujesz?;)
Z benefitow pobieram ChB...wylacznie .W Polsce pracowalam a i tu tez pracuje...Wiec chyba nie bylam cale zycie z dziecmi-24h/dobe zeby im tlumaczyc a jednak znalazlam czas na wychowywanie .
Co do radzenia sobie w tej "dzungli" to wiesz -pewnie,ze nikt mi nie da gwarancji czy moje wszystkie dzieci sobie poradza-zreszta Ty tez nie masz na to gwarancji.Ale mam juz przyklad z najstarsza corka,ktora jakos nie zginela i dala sobie rade.Sama uczac sie i mieszkajac w Warszawie-pracowala na swoje studia...i to wcale nie bylo latwe-wierz mi,ale podolala temu.Dalej tam mieszka i pracuje.
Mam nadzieje , ze i reszta tez sobie poradzi....Syn tez uczac sie tu -pracuje w miare mozliwosci i czasu-u swojego ojca-mojego meza.W ten sposob ucze go szacunku do pracy i tego,ze zycie to nie bajka.Zreszta kazde dziecko ma swoje obowiazki na miare swojego wieku.
Mam nadzieje,ze wyjda na ludzi-bez bicia ;)

2008-07-04 20:04:11Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Więc może nie powinniśmy pracować tylko pobierać max benefitów i 24 godziny na dobę poświęcimy natłumaczenie w koło czegoś co już milion razy tłumaczyliśmy??A to że nie stosujesz kar cielesnych nie oznacza że ci którzy stosują popełniają przestępstwo,no chyba że mówimy o maltretowaniu ale to już nie ma znaczenia czy dorosłego czy dziecka jest to frajerstwo,bo dzieciak po dwóch klapsach czuje i dalsze bicie to już wyżywanie się.A zresztą taki syn który nigdy nie dostał w domu klapsa i później pójdzie do wojska i doświadczy fali może jej nie wytrzymać psychicznie i wtedy różnie bywa...widziałem nie jedno już.Świat nie jest kolorowy i nie kończy się na mamie i tacie.Chcę żeby moje dzieci były gotowe jakby mnie brakło stawiać życiu czoła i żeby ich życie jak najmniej zaskakiwało.A czy dzieci wychowane bezstresowo poradzą sobie w tej dżungli to pokaże czas

2008-07-04 19:47:31Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

ciupek77...dalej sie nie rozumiemy,moze zle tlumacze..nie wiem :(
Ale zadaj sobie pytanie-dlaczego te dzieci,ktorych zachowanie przytaczasz,tak wlasnie robia?Czy to nie jest wina wychowania?
A metode nagrod i kar ja tez stosuje-tyle,ze nie kar cielesnych.;)

2008-07-04 19:39:46Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Może i moja metoda cudowna.Ale najgorsza też nie jest bo się w szkloe naoglądam jak dzieci na rodzicach wymuszają wszystko.Kładzie się taki na ziemi tupie nogami i wrzeszczy że się ludzie(nauczyciele ) zbiegają.Z daleka jakby go ze skóry obdzierali.Matka próbuje go podnieść a on ją kopie,pluje i za włosy szarpie.Proszę bardzo-nic tylko mu wytłumaczyć co źle robi.Mojego syna odwiedził kolega(7lat)i dopiero jak wychodził to się okazało że buty mu trzeba zakładać....Ręce mi opadły-moja 5latka nie pozwoli żeby jej pomóc się ubierać,a kąpie się sama i obraża się jak matka jej chce włosy myć bo przecież jeszcze nie potrafi i zaleje łazienkę. Moja 9 letnia córka już chyba nie pamięta kiedy w dupę dostała bo niedość że rozumie jak do niej mówić to jeszcze ma na tyle rozumu że pozostałej dwójce nygusów pomoże żeby im skórę uratować.W zamian za to tata przymyka oko na to że w domu(nigdzie indziej jej nie wolno)papuguje z rówieśniczek i maluje się i cuduje ze swoim wyglądem-Choć wie że mi się to nie podoba i co ja o tym myślę.Taki mały deal.Ale zawsze jest ta opcja że jak się zasłuży to kara spotka

2008-07-04 19:31:58Autor: wojtek883 (42)
wojtek883

Karny jezyk i Super Niania...klopot z glowy !

2008-07-04 19:20:33Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

:) :) ...skoro sa dobre moje metody - to po co bic?
Zrozum - te "szczeniaki" o ktorych piszesz -zostaly wlasnie zle albo wcale /jak powiedziala justin1976 z braku czas czy ochoty rodzicow/ wychowane.Tu jest "pies pogrzebany";)
Reasumujac to co zostalo powiedziane,dochodzimy do ciekawej konkluzji-ja nie musze bic dzieci,zeby byly grzeczne ,Ty - musisz.Cos tu jednak nie tak,nie sadzisz?Czyja to wina?

2008-07-04 19:10:49Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Nenna ja wcale nie mówię że Twoje zasady są złe bo skoro poskutkowały to znaczy że dobre są.Mój ojciec jednak sporo starszy od Ciebie i skoro udało mu się wybić mi z głowy łobuzerkę i nie przesiedziałem młodości jak moi"kumple"w poprawczakach to chyba jego metoda też jest dobra co???Nauczył mnie że wszystko co chcę mieć w życiu muszę własnymi rękoma dokonać,a łobuzerką to najwyżej życie sobie spitole A co do mojego syna to jakby mu przyszło kamieniami w autobus rzucać to by mu żadne prawo dupy nie uchroniło,bo wiem po sobie że za szczeniaka rozumem się nie grzeszy. łatwo wtedy kogoś zabić nawet i potem trzeba z tym żyć.Właśnie w zeszłym tygodniu żona zmuszona była wracać autobusem z pracy i szczeniaki ciskali głazami w autobus.Kierowcą autobusu była kobieta i mało ze strachu w spodnie nie narobiła.A przydał by się tam wtedy facet żeby im rozumu nakopać.Drugi przykład 2 lata temu pracowałem w restauracji i przyszła rodzinka z dziećmi na obiad.Gówniarze jeździli na deskorolce pomiędzy kelnerami roznoszącymi gorące potrawy.Już nie mówię o tym że w pracy przeszkadzali ale groziło sporym poparzeniem.Koleżanka złapała szczeniaka za łokieć i doprowadziła do matki a ta z krzykiem do niej "Ty mi nie będziesz dzieci wychowywać".To ja szczerze pitole takie bezstresowe wychowywanie.Moje dzieci jak idziemy do restauracji mają jeść a nie robić cyrki.

2008-07-04 18:44:52Autor: justin1976 (147)
justin1976

Ciupek, a skąd wiesz jak te dzieci były (są) wychowywane?? Może bez wpajania zasad. Może ich rodzice byli zbyt zajęci żeby wychowywac swoje dzieci??

2008-07-04 18:43:12Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

Alez czlowieku tu dochodzimy do sedna sprawy-to jak sie zachowuja te dzieci -to wynik wychowania przez rodzicow.I nie mow mi , ze sa dzieci - i dzieci,bo to nonsens.Sa rodzice i rodzice - w tym tkwi problem.Trzeba chyba zaczac od nauki rodzicow aby Ci w pozniejszym okresie wiedzieli jak uczyc swoje dzieci.I prosze Cie nie wmawiaj , ze moja metoda to -glaskanie,bo to nieprawda.Mowilam o innych metodach wychowawczych - nie o glaskaniu.
Powiedz czemu moj 19 letni syn konczy college,nie chodzi pijany , nie zazywa narkotykow,nie pali??Moj 12 letni syn nie obrzuca kamieniami autobusow,moja 24 letnia corka nie "wykoleila sie" ale jest magistrem ekonomii?moja 13 letnia corka jest wyrozniana w szkole za b.dobra nauke , nie chodzi na wagary ani nie szwenda sie z innymi?zostala jeszcze najmlodsza..9 letnia...tez jest ulozonym i grzecznym ,dobrze uczacym sie dzieckiem...a NIE BILAM ZADNEGO Z NICH...nie musialam...Dalej uwazasz , ze moje metody sa zle a twoje dobre?Nie sadze...Ty tez sie zastanow nad tym co napisalam...moze uzycie sily jest wlasnie Twoja bezsilnoscia!

2008-07-04 18:22:11Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Nenna tak na koniec proszę cię poobserwuj dzieci w UK których nie można palcem ruszyć i odpowiedz mi szczerze czy twoja metoda głaskania ma jakieś prawo bytu do chłystków po 12 lat obrzucających autobusy kamieniami?kilkunastoletnich zaćpanych łobuzów niszczących przystanki,auta na parkingach i wiele jeszcze innych rzeczy na które chyba za ślepa jesteś żeby zauważyć.Większości z nich to nie lanie ale cała sesja potrzebna.Zresztą już się pojawiają plany przywrócenia kar cielesnych.Aha a co powiesz o młodocianych mordercach im też chcesz tłumaczyć że źle zrobili?Też życzę Ci głębszego zrozumienia pewnych spraw....

2008-07-04 18:17:45Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

Przemoc to przemoc, nie mozna rozpatrywac w roznych odcieniach. wiekszosci rodzicow zdaza sie klapsnac swoje dziecko, wazne by nie bylo to zaplanowane konsekwentne dzialanie, sposob na zycie, sposob na wychowanie - a wielu z was w takich wlasnie kategoriach to rozpatruje. Czasami emocje nas poniosa i tyle, no a pozniej zalujemy, Ci ktorzy uciekaja sie do takich rzeczy z pelna premedytacja nie maja raczej wyrzutow sumienia. Niebicie dziecka nie oznacza tym samym przereklamowanego bezstresowego wychowania. Najprosciej jest dac klapsa bo sie juz nam po prostu nie chce kombinowac i brakuje cierpliwosci, ale niech nikt z was nie pisze blagam ze to jest dobre, i ze wy jestescie dobrzy bo dostawaliscie, jak ponizenie moze przyniesc pozytywne skutki.

2008-07-04 18:04:37Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

W takim razie kochany powiedz mi , dlaczego ja majac 5 dzieci/tylko 2 z nich jest juz dorosle/ nie musze ich bic?A uwierz mi , nie sa wcale aniolkami :)
Powiem Ci - pracowalam z dziecmi od "malego" i uczylam cierpliwie ...zycia.Nie byla to lekka praca,ale juz dzis widze jej efekty i szczerze mowiac-jestem dumna z tego , ze udalo mi sie wychowac takie dzieci.Jesli Ty oraz malzonka - nie potraficie tego dokonac bez bicia-to Wasz wielki problem i szczerze Wam wspolczuje.
Zegnam i zycze glebszego zrozumienia problemu,jakim jest ta niewatpliwie ZLA "metoda" wychowawcza - Nenna 1 - matka ,ktora mogla wychowac dzieci, bez uzycia przemocy .;)

2008-07-04 17:47:41Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

"Nenna"skakałem z pierwszego piętra bo na pierwszym mieszkałem i było na topie skakać z balonu.Ja mówię o wyskokościach....A propos kłótniom się to nie zakończy bo widze że masz argumenty i wszystko gra:-)Ale jeśli myślisz że mam frajdę z przylania synowi to się mylisz,bo wolę mu coś kupić jak zasłuży.Zresztą mamy taki układ że jak stary coś obieca to żeby skały srały to ma być pod warunkiem że zarobiły na to(czyt.zasłużyły).syn ma obiecanego quada i wie że jak do gwiazdki nie zmusi mnie to pójdziemy do sklepu i stary wyskoczy z paru setek.Zona ma o to do mnie pretensje że zaraz im pewnie zaczne samochody kupować,ale taka moja szkoła-ja musze na wszystko zarobić z nieba mi nie kapie.Jak coś chcą trzeba zarobić(nauka,sprzątanie,słuchanie matki).Największą wadą mojego ojca było obiecywanie,a później z powodów finansowych niedotrzymywanie obietnic.Jest taka zasada:jesteś tyle wart ile twoje słowo- i tego bym chciał ich kiedyś nauczyć.A jak za coś grozi pasem i mimo wszystko to robią to w konsekwencji dupa piecze.Aha moje dzieci mówią do mnie po imieniu(do żony nie bo ona sobie nie życzy).Stosunki są(pewnie nie uwierzysz ale jednak)partnerskie.Skoro za moją ciężką pracę dałem 2k depozytu za dom to wymagam żeby to uszanować.Skoro nie szanujesz moich pieniędzy to nie szanujesz mojej pracy,skoro nie szanujesz mojej pracy to nie szanujesz mnie i wtedy jest źle.A prawda jest taka że dom wzięliśmy dla dzieci bo to im potrzebne własne pokoje i niech dbają jak o swoją własność.Kiedyś to one będą wymagać żeby ich ciężką prace i własność szanować

2008-07-04 17:25:38Autor: justin1976 (147)
justin1976

Bijąc dzieci tylko pokazujemy im, że jeżeli mamy siłę i władzę, a brak nam argumentów, to najlepiej przejsc do rękoczynów. Teraz to my bijemy dzieciaka, za różne przewinienia, ale nie miejmy pretensji kiedy pewnego dnia zostaniemy wezwani do szkoły, bo nasza pociecha chciała pokazac swoje argumenty za pomocą siły. One najwięcej się uczą obserwując nas i to z nas biorą przykład. Dlatego dziwię się rodzicom, którzy karcą swoje dzieci za przeklinanie, a sami używają niezbyt wyszukanego słownictwa.
Drogi edosungaros napisałes, że cytuję co mi się podoba, a nie to co jest napisane. Otóż przytoczona definicja jest prosto ze słownika wyrazów obcych (słowo w słowo), więc nie jest zacytowane to co chcę, tylko dokładnie to co zostało napisane. Proponuję jechac do Polski i przyjsc na plac zabaw czy jakiekolwiek inne miejsce, w którym łatwo spotakc rodziców z dziecmi. Wybrac dziecko, którego zachowanie przekracza wszelkie możliwe normy. Potem podejsc do jego matki i powiedziec, żeby uspokoiła swojego bachora. Wtedy porozmawiamy o tym czy jest to okreslenie obraźliwe czy nie. Gawrantuję Ci, że to co się bedzie działo po Twoich słowach nie będzie miłe.

2008-07-04 17:24:09Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

ciupek77..nie gniewaj sie dla mnie bicie to bicie , niezaleznie jakie sa "powody".
Widzisz moze szkoda , za Ci nie kazano skakac z 2 pietra/czytaj -nie zrzucano/ bo moze i tego leku wysokosci bys sie pozbyl?Przepraszam,ale to dla mnie rownoznaczne z Twoim uzasadnieniem bicia..Bil-zebys byl "twardy chlop" - gratuluje.
Mow co chcesz -bicie dla mnie to -przemoc a nie metoda wychowawcza.Ale coz ,niektorym przyjemnosc sprawia wyzywanie swych frustracji na slabszych.
A to , ze musisz ,jak piszesz "przylac dziecku" to TWOJA wina ...bo cos zaniedbales w wychowaniu...taka jest prawda.Jak dzieciak Cie nie slucha-sobie natlucz-bo go posluszenstwa nie nauczyles.
Ale koniec-ja swoje zdanie juz powiedzialam a dalsza dyskusja tylko klotnia sie skonczyc moze..a to zupelnie niepotrzebne,nie?;)

2008-07-04 17:14:07Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Bo samo bicie nie zmienia niczego.Lać żeby się wyładować to nie na dziecku-to worek treningowy lepszy bo nie odda.Ja swoim daję w dupę dopiero jak już nic innego nie skutkuje ale jednak daje.Mnie ojciec czasem za byle co sprał.Dzięki temu wiedziałem jak ból smakuje i nie bałem się potem kolegów i tak jakoś łatwiej mi było.Mocniej od ojca mnie żaden kolega nie był w stanie pobić więc miałem przewagę która się umacniała.Z czasem się utarło że nie byle kto może mnie kopnąć w tył.Za co ojcu dziś wielkie dzięki bo niewiele jest w życiu rzeczyktórych się boje.Tylko lęku wysokości mnie ojciec nie oduczył(sam ma)i powyżej 15 m nie wchodzę na dachy nawet ze sprzętem."Nenna1"gość o którym piszesz mógł być bity dla bicia a nie jako metoda wychowawcza.Ojciec mógł być życiową c....ą a całą swoją męskość wykazywał łupaniem syna.owa była o biciu po dupie a nie znęcaniu się.Ja mam zasadę że używam jednak paska bo gołą ręką można zrobić krzywdę a z pięściami to się do co najmniej równym sobie startuje

2008-07-04 16:53:02Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

:)..Kazdy ma "swoje" racje..ale nie rozumiem co ma bicie do ..obrony.
Ja tez jestem w stanie jak lwica - bronic swej rodziny,dzieci...to chyba normalna postawa rodzica.Bicie dzieciakow nie ma tu nic do tego.Przyklady mozna mnozyc..ja tez znam faceta,ktory dostawal baty i teraz jest niesmialy , wrecz powiedzialabym - tchorz.Jak widac nie zawsze te "dobroczynne" bicie daje pozadane rezultaty!
Ale racja -kazdy ma swoje wlasne "sumienie" i wie/a przynajmniej powinien wiedziec/co robi.

2008-07-04 16:44:40Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

Ale się tu wywiązała zadymka...Każdy ma na ten temat swoje zdanie i tu ja swoje też obstawiam.Mnie dostawanie w tyłek nauczyło że życie to nie bajka-czasem boli.Kiedyś miałem do ojca żal o to,Dziś wiem że miał racje i to nie raz.Ukształtował we mnie (nie tylko biciem żeby nie było)zaje....e twardego faceta i tu nie ma dwóch zdań.Czasem porónuje się z własnym bratem który raczej nie dostawał,bo po pierwsze był bardzo grzecznym dzieckiem,a jak już coś zbroił to nie trzeba go nawet było bić bo wiedział kiedy popełnił błąd.Dziś jest bardzo płochym człowiekiem nie potrafi kopać życia w 4 litery-a wręcz z jest na odwrót-Wszyscy i wszystko go kiwa na lewo i prawo.To ojciec mnie nauczył że dostać bęci od lepszego to nie wstyd a uciec jak szczur to obciach na całej linii.Moja żona i moje dzieci nigdy się ze mną nie bały i nie boją ze mną wychodzić bo wiedzą że nie zawinę ogona i nie zostawię ich na pastwę losu-a ilu takich twardzieli na swojej drodze napotkałem....Dzięki też metodom mojego ojca nie każdy mi w twarz napluje bo nie każdemu odwagi starcza.I szczerze to wolę żeby mojego syna się bali (ma 2 siostry które ma zawsze bronić)niż żeby byle szmotruch go kiedyś kosą poczęstował,bo to nie żadna tajemnica że bije się tego kogo się bić da,a nikt nie ryzykuje startować do wariata,nie pierwszy lepszy będzie w stanie skrzywdzić siostrę furiata który może za to pięknie się odwdzięczyc.A każdy będzie wychowywał swoje dzieci jak mu sumienie nakazuje.Tyle

2008-07-04 16:26:48Autor: edosungaros (374)
edosungaros

masz racje nenna

2008-07-04 15:33:16Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

edosungaros..nie mam zamiaru prowadzic z Toba dluzszej dysputy /bo wiem ze to do niczego dobrego nie doprowadzi/ i naprawde kieruje sie swoim doswiadczeniem i obserwacja.Nie wiem jak mozna "na sucho" czyli nie majac dzieci i problemow z nimi zwiazanych /badzmy szczerzy -latwo nie jest/oceniac czy cos jest dla nich dobre czy nie..Ja tylko wyrazilam swoje zdanie na ten ,w sumie bardzo bliski mi temat .A kazdy i tak zrobi jak uwaza za stosowne.
Wiesz , patrzac z Twojego punktu to mozna i doroslych /w szczegolnosci meska czesc/ przyrownac do stworzen o bardzo ograniczonym mysleniu,kierujacych sie tylko swoim wygodnictwem -tez z Wami ciezko dojsc do ladu-zapatrzeni tylko i wylacznie w swoje ego..
Ale gdybys chcial blizej przyjrzec sie psychice dziecka-zrozumialbys...dlugo by opowiadac - ale jedno wiem na pewno ! Jakie jest nasze dziecko - zalezy tylko od nas ,naszego zaangazowania w te ciezka prace,jaka jest wychowywanie dzieci.Zbieramy to - co posiejemy.Wszak to my kierujemy i od poczatku uczymy dziecko co jest dobre a co zle.A bicie dzieci uwazam za najprymitywniejsza z metod-jesli to w ogole mozna nazwac metoda.bo wg,Ciebie-po co sie sie wysilac...lepiej paskiem przylozyc i spokoj?
Ale nigdy nie wiesz co zostanie w psychice takiego malca...oby nie odplacil sie pieknym za nadobne.
Zreszta-pomysl-bijemy dziecko za nasze bledy-za to , ze czegos niedopatrzylismy...po prostu powinnismy wtedy siebie "sprac" ..bo to nasza "praca" z dzieckiem do tego doprowadzila...Zastanow sie.

2008-07-04 14:53:18Autor: Catch (344)
Catch

edo...edosungaros

"catch: jestes smutnym stworzenim bez normalnego zycia, spedzasz godziny na forum szukajac ..."
wklej sobie to w CV i zastrzeż prawa bo widzę że teraz wszędzie to będzie wklejane
może teraz DOCZYTASZ
nie trzeba szukać twoich wypocin - są wszędzie wylewają się jak gnojowica ze źle zabezpieczonego szamba i w sumie tym są
bito cię w dzieciństwie (nie dziwota więc że wolałbyś być wychowywany przez gejowską parę może miałbyś inne kary a nie bicie)- oddałeś żonce że to zgłosiła masz pretensje (gdyby nie miała na sobie żadnych dowodów żaden sąd nie zakaże zbliżania się do domu) cóż skoro wolisz zostać poniżonym fizycznie (chłosta) a nie finansowo to... jak na człowieka zarabiającego 57 tys ł rocznie - straszna sknera jesteś - weź nadgodziny i traktuj to jak chłostę i z tego zapłać 180 ł mandatu (swoją drogą w USA chyba w dolarach to będzie nie) a jak chcesz się jakoś szczególnie poniżyć i dać wychłostać - skorzystaj z usług internetu i wystaw swoje ciało na chłostę za 180 ł - zapewne jakiś nabywca się znajdzie
definicja bachora definicją - jak ktoś był traktowany jak bachor to i swoje dzieci tak będzie traktował - może dobrze że nie masz...

2008-07-04 14:37:29Autor: edosungaros (374)
edosungaros

droga Nenno w/g Spocka' dziecko ma malo rozwiniety system kognitywno ppoznawczy oraz wrecz zwierzece postrzeganie swiata, bardzo egoistyczne,czasami trudno z nimi negocjowac,natomiast wielu moich znajomych uwaza, ze kara cielesna jest skuteczna gdy zrobiona z namyslem...swoja droga wole kare chlosty od mandatu ktory mi kamera przywalila 180 funtow wrrrrrrr

2008-07-04 14:19:29Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

No to Panowie..skoro uwazacie , iz kary cielesne sa dobre...mowimy przeciez o biciu a nie o machnieciu scierka-jak przytoczylam,to moze i w doroslym zyciu to zastosowac..a to szef wam lanie spusci za zle czy niedokladnie zrobiona prace,a to zonka wam przylutuje bo np.kolejny raz sie spozniacie lub nie kupiliscie po drodze chleba..a to policjant kare chlosty wymierzy za przejscie przez jezdnie /nie po pasach/... Wiele innych przykladow mozna dawac...przeciez predzej dotrze do Was taka metoda,nie?
Mowie tylko , ze dziecko jest czlowiekiem i mysli oraz czuje...traktujmy innych tak,jak my bysmy chcieli byc traktowani..

2008-07-04 13:42:57Autor: bamus (19)
bamus

ile ludzi tyle opini. ja bylem bity w dziecinstwie bo bylem niezlym bachorem. nienawidzilem wtedy rodzicow, ale teraz rozumiem ich postepowanie. uwazam ze zasluzylem na kary cielesne i pozwolilo im to wychowac mnie na porzadnego czlowieka.

sam nie mam jeszcze dzieci i nie wiem jak ja bede postepowal. ale wydaje mi sie ze maly klaps szybciej nauczy dziecko co jest be a co cacy niz "beztresowe" tlumaczenie malo co rozumiejacemu czlowieczkowi.

2008-07-04 13:37:57Autor: edosungaros (374)
edosungaros

nie, uzywam definicji z pwn, oraz slownictwa ktore znam z klasyki lieratury mojego dziecinstwa :Bahdaja, Sempe-Goscinny, Chotmoskiej, Astrid Lindgren czy Kapuscinskiego (twoja definicja jak czytam to def I oraz II mix, cytujesz co ci pasuje a nie co jest pisane), etymologia slwoa jest zydowska oznacz nieznosne dziecie....Czy ludzie zdają sobie sprawę z tej "polskości", czy też powtarzają wyrazy automatycznie, tak jak Polacy wyrazy przejęte z języka jidysz, choćby "trefny", "bachor" czy "belfer"?Z profesorem Israelem Bartalem rozmawia Agnieszka Friedrich wydawnictwo opoka, pamietam jak nas okreslali sasiedzi oraz nasze ciotki na wsi jak z kuzynka przywiazalismy wszystkie kury za noge w ogrodzie do krzakow agrestu...moja prababcia...nee Rosenberg tak sie na nas darla, i wtedy pamietam dostaelm od niej skakanka

2008-07-04 13:35:30Autor: krunschwitz (70)
krunschwitz

Bachor-to chor wykonujacy utwory Bacha;-):-):-)

2008-07-04 13:13:05Autor: justin1976 (147)
justin1976

Bardzo mądre nenna. Jak widac można nie tylko przy trójce, ale i pięciorgu dzieci. Wystarczą chęci. Naprawde jest wiele możliwosci, żeby dobrze wychowac swoje pociechy bez pasa czy nawet klapsa. Liczy się cierpliwosc i konsekwencja w postępowaniu. No i oczywiscie przykład jaki im dajemy.
Edosungaros przytocze oficjalną definicję słowa bachor. Bachor -pogardliwie, z niechęcią o małym dziecku; dawniej: o zaniedbanym dziecku chłopskim, także o dziecku żydowskim.
Dalej twierdzisz, że to nie jest obraźliwe dla dziecka?? Nawet bardzo niesfornego??

2008-07-04 12:32:47Autor: Nenna1 (73)
Nenna1

Hmm..czytam i czytam Wasze wypowiedzi,coz moze kazdy z Was ma swoja racje.Pozwolcie , ze doloze i swoja..
Z prespektywy czasu powiem tyle...nie bylam "diabelskim" dzieckiem,raczej cicha , spokojna , pelna kompleksow dziewczyna...ale w domu panowala zasada.."bicia na spokojnie".Co to znaczy? Ano,ni mniej ni wiecej...tato nigdy "w nerwach" mnie nie bil...Robil to z przemysleniem i wrecz okrutna premedytacja, za w sumie blahe przewinienia . Kazal mi przynosic pasek../oj..pamietam go do dzis-4 cienkie rzemienie na sarniej nozce,jak pociagnal za mocno-to skore cielo jak zyletka/i pytal czy wiem za co dostane oraz ...na ile zasluzylam...:( Jak powiedzialam za malo...to sie nie zgadzal i sam dokladal od siebie.Fakt,jak powiedzialam za duzo-ujmowal,ale co to zmienialo?Kazal sie polozyc na krzesle-i cial ile wlazlo...
Po wykonaniu "wyroku"-z nieukrywana satysfakcja- kazal mi ...PODZIEKOWAC i odniesc pasek....Jestem teraz juz niemloda kobieta....ale te ponizenie,bo nawet o bol nie chodzi,czuje i pamietam do dzis..nigdy mu tego nie wybaczylam i chyba juz nie wybacze..
Mam 5 swoich kochanych i /wg,mnie/dobrze wychowanych dzieci..W swej "karierze" rodzicielskiej JEDEN jedyny raz uderzylam /paskiem/swoja -teraz juz dorosla - corke...Zaluje tego do dzis i nie moge o tym zapomniec...miala wtedy okolo 8 lat,juz nawet nie pamietam co przeskrobala...ale po fakcie - myslalam,ze mi serce peknie-przypomnialam sobie swoje zbierane "ciegi"...jeszcze teraz jak to pisze,to cala sie trzese...
NIGDY,przenigdy juz nie uderze swojego dziecka... Uwazam,ze nie tedy droga.Jest wiele innych metod - bardziej skutecznych od bicia.../co nie znaczy , ze jeden z drugim nie "zarobil" machniecia scierka..ale tego nie uwazam za bicie..:)/
Nie wiem jak Wy..ale ja mam nadzieje, ze i moje dzieci wypracuja sobie szacunek i posluszenstwo poprzez dawanie przykladu- szacunku do drugiego czlowieka - jakim jest tez dziecko-nie zapominajmy o tym..
Pozdrawiam....

2008-07-04 11:51:50Autor: edosungaros (374)
edosungaros

ciupek dobry komentarz szacuneczek...chociaz rzadko przyznaje racje tu ci 5ke przybijam

2008-07-04 11:16:56Autor: ciupek77 (440)
ciupek77

A ja stosuje kary cielesne jeżeli po dobroci nie daje już rady.Mnie się też dostawało i czasem oj...było za co.Mamy w domu system kar i nagród i było by wszystko ok gdyby nie....to że dzieci tak naprawdę tylko mnie słuchają i respektują.Żona może mówić,prosić,krzyczeć-nic nie działa.Do sprzątania pooi tylko ja potrafię je"namówić"a przy 3 pokojach dziecięcych,salonie i sporym jak na UK ogrodzie to albo:1)Żona po swoim Full Time w pracy,ugotowaniu obiadu,wypraniu powinna iść na górę i posprzątać żeby dzieci mogły spokojnie zająć się robieniem bałaganu od nowa.Zresztą żona jest teraz w ciąży i nie będzie fruwać z góry na dół bo ktoś ma gdzieś jej ciężką pracę. 2)Zwykłe wyjście do miasta i kuupa siniaków na siedzeniu nauczyła wreszcie moje dzieci że NIE WOLNO!!!!wyrywać się i przebiegać przez jezdnię.Wole mieć dzieci z siną pupą niż na cmentarzu.Jak ktoś ma jedno dziecko to prosze bardzo można się dwoić i troić,ale przy trójce jest sporo roboty i bez gonienia ich i sprzątania za nich.Mnie nauczyli paskiem że wybita sąsiadowi szyba boli jak cholera i ciężko się siada,że zabawy z zapałkami jeszcze chyba bardziej bolą i jakoś nie żałuję tej swojej du....y z perspektywy czasu.

2008-07-04 10:44:56Autor: edosungaros (374)
edosungaros

catch: jestes smutnym stworzenim bez normalnego zycia, spedzasz godziny na forum szukajac i roztrzasajac moje wypowiedzi, brzydze sie tym co soba reprezentujesz

2008-07-04 10:03:41Autor: Catch (344)
Catch

jak ktoś był bachorem i go lano to teraz tak traktuje dzieci
efekt fali - mnie bito ja będę bił
a wystarczy umieć WYCHOWYWAĆ bez bicia na grzeczne i ułożone dzieci :)
ale na to recepty w google w 2 min nie znajdziesz prawda
edu rodzice i dziadkowie trzepali cie jak dywan?? i co pomogło??
skoro musieli powtarzać lekcje bicia to albo za mądry nie jesteś (po pierwszym laniu nie skojarzyłeś rozrabiania i lania - choćby przez prostu odruch pawłowa jak już twa inteligencja zawiodła) albo metoda lania za skuteczna nie jest...
cóż zapewne odpowiedź będzie pokrętna i znaleziona w google na jakimś "dziecisadystycznym" portalu...

2008-07-04 09:40:39Autor: justin1976 (147)
justin1976

Od razu widac, że nie masz dzieci...

2008-07-04 09:36:30Autor: edosungaros (374)
edosungaros

bachor
znaczenie: dosadnie o niegrzecznym, denerwującym dziecku
w calej prozie mlodziezowej jest to popularnie uzywane slowo na dzieciaki..z czym ci sie to kojarzy twoja broszka to slowwo jest cenzuralne i powyzej jego definicja...

2008-07-04 08:45:23Autor: justin1976 (147)
justin1976

.

2008-07-04 08:44:22Autor: justin1976 (147)
justin1976

Oj bohaterowie... pewnie, że łatwiej dzieciaka trzepnąc niż zrozumiec dlaczego postąpiło tak, a nie inaczej. Często sami jestesmy winni zachowań naszych dzieci. To, że dziecko jest wychowywane bezstresowo, to nie znaczy, że bez zasad. Moje pociechy nie dostają klapsów, ale mają jasno wyznaczone reguły panujące w naszym domu. Stosuję metodę kar i nagród, ale bez klapsów. Bo co ten klaps zmieni?? Zupełnie nic. Wszystko można załatwic bez tego, ale to troche trudniejsze. Często trzeba przemyslec i swoje zachowanie, zapanowac nad emocjami i... byc konsekwentym ponad wszystko.
A Ciebie edosungaros proszę o jedno. Nie nazywaj dzieci bachorami, bo nie jest to miłe. Mnie osobiscie włos na głowie się jeży kiedy słyszę to okreslenie.

2008-07-04 08:24:17Autor: edosungaros (374)
edosungaros

.

2008-07-04 07:42:00Autor: SiwyZmc (143)
SiwyZmc

jesli do tego dojdzie bedzie calkowicie masakra w polsce z dziecmi. rozumiem katowanie dziecka nie jest oczywiscie dobre ale klaps ktory pomoze utrzymac dziecko w ryzach jest jak najbardziej w porzadku!

2008-07-04 06:28:26Autor: greghorrr (10)
greghorrr

Jola, nie zgodzę się z tobą w jednym punkcie. Klaps to jest metoda wychowawcza. Nie raz dostałem klapsa, czy nawet lanie paskiem, jak na to zasłużyłem. I jestem za to wdzięczny. Wyrosłem na tzw. ludzi, podczas gdy wielu ludzi, których znałem, a którzy byli wychowywani "bezstresowo", ma za sobą przeszłość kryminalną.
Rzecz w tym, żeby tego klapsa dać w odpowiednim momencie, a nie ot tak sobie.
Sam jestem ojcem i nieczęsto, ale czasem daje klapsa swojemu synowi. Boli mnie to tak samo, jak jego, ale czasem jest to potrzebne.

2008-07-04 00:07:54Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

Oby przepisy prawa znalazły tym razem odzwierciedlenie w rzeczywistych poczynaniach służb społecznych, policji itp. Jestem sceptycznie nastawiona do wszelakich instytucji opieki społecznej, pedagogów szkolnych, działań policji w takich sytuacjach. Znam ludzi którzy tam pracują, i nigdy przenigdy nie najęła bym ich nawet na opiekunów dla własnego syna. Może to moje doświadczenia, może spaczone, ale uważam ze robia kompletne NIC. Ludzie zwichrowani, niezaradni, pogubieni mają sprawować opiekę nad umęczonymi i skatowanymi. Przyjaciółka, pełna wielkich idei po paru latach obcowania w tym środowisku zrezygnowała, jedno co powiedziała, nie mogła patrzeć na krzywdę dzieci i żon, podczas gdy Ci grzali stołeczki w instytucjach państwowych z naszych podatków. Zdaje sobie sprawe z tego że nie nalezy mierzyć wszystkich ludzi ta samą miarą, ale jak można podczas wizyty ujrzeć skatowane dziecko i po prostu wyjsć, jak można to zrobić wiedząc ze dziecko spędza wiekszośc swego czasu na klatce schodowej z obcymi mężczyznami podczas gdy matka leży nawalona kolejny dzień z rzedu w przedpokoju, to sie dzieje i dzieje a jak sie kończy wiemy wszyscy. I czy bynajmniej w takich przypadkach nie istnieje zagrożenie zycia i zdrowia?? dlaczego wzruszamy sie tylko wtedy kiedy Oskarek umiera, po kilku latach męczarni, dlaczego łezka nam sie w oku zakreci kiedy kolejne niemowle umiera z rąk taty/mamy oprawcy, dlaczego uważamy że klaps to nic złego i najnormalniej w swiecie traktujemy to jako metode wychowawczą. Znieczulica społeczna, o tak, w pełnym tego słowa znaczeniu. Stołki grzeją nie tylko politycy ale też Ci od których zależy życie dzieci naszych sąsiadów.

Prawo jazdy dla kaĹźdego

dodaj wpis »Boksy reklamowe

 CORGI po polsku!

ABC INSTALACJI W UK - polska książka o uprawnieniach CORGI

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

Testy prawa jazdy, kodeks drogowy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, kodeks drogowy, porady.

Miałeś wypadek w pracy lub drogowy - Kliknij tutaj

Bezpłatna pomoc prawna, polska obsługa, 100% odszkodowania, polecana kancelaria!

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

Teraz w TV

Canal+ : 02:55 - 06:00

"Nieśmiertelny: Źródło "

Eurosport 2 : 02:00 - 06:30

"Wiadomości "

: - 05:00

""

Zobacz pozostałe kanały »

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041