Wiadomości

Podsumowanie

Wielka Brytania

Kultura

Prawo jazdy dla kaĹźdego

Prasa Polonijna

Więcej

  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj artykuł
  • Podyskutuj na forum
  • Wyślij do przyjaciela

Polak na Wyspie

Do you speak ponglish?

Wysłany dnia 2008-07-02 23:15:54

Do you speak ponglish?Polacy w Wielkiej Brytanii opracowali specyficzny język - ponglish, którego nikt oprócz nich samych nie może zrozumieć.

Polski i angielski w połączeniu – Ponglish – rozwinął się na tyle szybko, że stał się językiem kultowym młodej emigracji – podaje serwis ananova.com.

 

The Nokia N95 Black 8GB mobile

 


Polacy na Wyspach, nie płacą już podatków ( taxes ), a taksy. Podróżują tubą ( tube – metro ) i narzekają na trafik ( traffic – korek). Zamiast pieniędzy wydają kesh ( cash – gotówka) i biorą offy ( day off – dzień wolny).

 


Ponglish rozwinął się na tyle, że hasło to można znaleźć na Wikipedii. Do angielskiego słówka dodajemy polską końcówkę i już mamy słówko w języku ponglish. Jechać w języku ponglish to „driveneech” ( drajwnić ).

 


- Młodzi ludzie to uwielbiają. Nikt nie wie o czym rozmawiają, ani Polacy ani Brytyjczycy – mówi osoba mówiąca w języku ponglish. Samo mówienie w języku ponglish również ma swoją nazwę – speaknonch ( spiknąć ).

 


Anna Chodacka


POLECAMY

Ponad 2 000 aktualnych ofert pracy w Wielkiej Brytanii! Sprawdź sam:
http://www.mojawyspa.co.uk/ogloszenia/2/Praca-Dam

 

 

 

Dodaj do: Dodaj do gwar.pl Dodaj do wykop.pl Dodaj do myspace.com Dodaj do facebook.com
Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj!
Komentarze (66)
2008-07-11 21:05:48Autor: londynianka (4)
londynianka

ja osobiscie unikam 'ponglisha' jak ognia,bo uwazam,ze czesto lub prawie zawsze mozna znalezc polski odpowiednik danego slowa.Ale zawsze mnie rozbawia,jak ludzie tworza nowe zwroty np.znajoma,która pracuje w restauracji 'poliszuje katlery':-D

2008-07-09 21:34:30Autor: tempest (21)
tempest

Argentus-polonista załamuje się ,owszem.nie jest to normalne zjawisko gdy tak młoda emigracja zapomina języka w gębie.jest to dowód na to z jak kiepskim językiem ojczystym,a co za tym idzie-wykształceniem i z jak zapuszczonych z obydwu powodów regionów Polski tu przybywamy.Justin1976-nie odpuszczaj dzieciom.nowy język i nowa kultura ma nasze dzieci wzbogacić,otworzyć im wszystkie drzwi we współczesnej Europie a nie okaleczyć,uczynić kulturowo-językowych odszczepieńców.zgadzam się też z opinią ,że im słabszy język polski tym chętniej używany ponglish.swoją drogą POLGLISH brzmi zgodniej z zasadami słowotwórstwa.i lepiej brzmi i wygląda niż ponglish.

2008-07-09 07:48:58Autor: FREDD (9)
FREDD

Witam
cytat
"mam okolo 12 lat w amerykanskich instytucjach wyzszych za pasem plus 20 lat ciaglej emigracji w USA i pierwsze slysze...jezyk jest stworzeniem zywym wszak dumny jestem ze go wzbogacasz"
GRATULUJĘ DOŚWIADCZENIA ALE MAM PROŚBĘ POCZYTAJ JESZCZE TROCHĘ TO MOŻE WZBOGACISZ SWOJE DOŚWIADCZENIA O AMERYCE
POZDRAWIAM FREDD NIE FRED

2008-07-08 23:29:42Autor: tempest (21)
tempest

ładny anagramik,Edosunqaros.

2008-07-08 21:39:11Autor: justin1976 (129)
justin1976

Wiesz ciupek, my też planujemy tutaj zostac. Jakos nie widzę,przynajmniej na dzień dzisiejszy, życia w Polsce. Tylko chcę, żeby moja córka miała wybór. A bez polskiego w mowie i w pismie, będzie pozbawiona tego wyboru. Dlatego cieszę się, że chce się uczyc. Zresztą nieważne co robimy... chodzi o to, żeby naszym pociechom było lepiej. Każdy rodzic tego chce.. i Ty i ja też...

2008-07-08 21:26:41Autor: Argentus (28)
Argentus

Polonista zalamalby sie chyba,, gdyby uslyszal jezyk jaki rodacy uzywaja na obczyznie. Lecz jest to normalne zjawisko i nie ma sensu z tym walczyc, kod jezykowy jest zjawiskiem zywym i nornalna rzecza jest, ze mowimy "rewenue" zamiast "urzad podatkowy", "tax" zamiast "podatek", "switch" zamiast "wylacznik", "joist" zamiast "kantowka". Niedlugo slowa te wzbogaca slownik jezyka polskiego I NIKT NAM NIE BEDZIE PRAWIL KAZAN O PROWIDLOWOSCI MOWY POLSKIEJ BO NIEDLUGO TO STANIE SIE POPRAWNYM JEZYKIEM. Zastanawiam sie tylko jak tego nauczyc rodakow z Kraju, ktorzy nie wyjezdzali do Anglii...? No coz, stara prawda - podroze ksztalca...

2008-07-08 16:59:30Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Justin,bardzo Ci się chwali.U mnie wygląda to trochę inaczej.Co najmniej te 15 lat tu pomieszkamy więc angielski jako podstawowy.Najstarsza córka do zerówki chodziła jeszcze w Polsce więc czyta płynnie po polsku i mówi też bez błędów,ale maluchy sobie na skróty idą.Nie chcę ich zmuszać bo zrobią tak jak ja na opak(ojciec mnie na medycynę pchał a ja na przekór do zawodówki poszedłem-obrzydził mi naukę z którą nigdy nie miałem kłopotów).Życie to jedno wielkie pasmo decyzji które podejmujemy.Chcę im dać wolną ręke.Zobaczymy co z tego wyniknie bo jak na razie najstarsza przerosła moje/nasze najśmielsze oczekiwania,syn bardziej sportem się interesuje,a najmłodsza to jeszcze za wcześnie coś mówić bo w Polsce by dopiero do zerówki szła.Mają w życiu szanse osiągnąć to o czym ja mogłem tylko pomarzyć...I tego im życzę

2008-07-08 13:33:55Autor: edosungaros (374)
edosungaros

fred poczytalem ale to jakis staro-angielski daj zrodla bo nic nie moge znalezc, mam okolo 12 lat w amerykanskich instytucjach wyzszych za pasem plus 20 lat ciaglej emigracji w USA i pierwsze slysze...jezyk jest stworzeniem zywym wszak dumny jestem ze go wzbogacasz

2008-07-08 13:07:43Autor: Nefri (83)
Nefri

Gdyby ktos inny mi to powiedzial a nie doswiadczylbym tego na samej sobie to nigdy bym w to nie uwierzyla,nawet nie zawracalabym sobie glowy ze ktos takie bzdury opowiada. Co wiecej, slyszlam czasem conieco o polakach z USA, ktorzy zajezdzali amerykanskim akcentem albo wtracali slowka i doprowadzalo mnie to do szalu!! Nidgy nie myslalam o tym, jedynym wytlumaczeniem dla mnie bylo szpanowanie jak bardzo amerynskcy to oni sa. Nie macie pojecia w jakim szoku bylam kiedy dotarlo do mnie, ze nie potrafie sie po polsku wyslowic. Nie mowie o zrozumieniu ale o wyslawianiu. Albo sie zatkam i nic nie potrafie powiedziec wtedy gadam bez sensu i skladu albo wrzucam angielskie slowka. Jak juz wczesniej pisalam moja najblizsza rodzina przyzwyczaila sie do tego ale kiedy czasem dzwonie do baci nie idzie nam latwo sie dogadac...Najwiekszy koszmar dla mnei to pojechac do polski na kilka dni i isc do sklepu ( bo rodzina i znajomi to sie tylko smieja), patrza na mnie jak na wariatke albo mysla ze nosem rysuje sufit jak czasem nieswiadomie zajade angielszyzna. JA naprawde sie staram, ale jak dotad jest tylko gorzej i jedynm wytlumaczeniem dla mnie jest to, ze polskiego ZUPELNIE nie uzywam - raz na miesiac przez telefon i tu na stronie ale to tylko czytanie. A co do tego, ze z polakami rozmawiam po angielsku, to moj wybor, a ze jedyne miejsce gdzie ich spotykam jest moja praca(bo nie mam polskich znajomych), nikt nie ma zadnych esow do mojego ukrywania polszczyzny. Jedynym powodem podpisania sie pod tym artykulem jest zwrocenie wam uwagi, ze nie mozecie wszyskich jedna miara mierzyc.Wyobrazcie sobie siebie, zeupelnie samego tutaj w UK, pracujac, zyjac, studiujac,mowiac, myslac, pisac karteczki do sklepu wylacznie po angielsku i zobaczymy jak dlugo pozostaniecie ze swoja wspaniala polszczyzna.PS. Oczywiscie bez Cyfry + !!! :)Pozdrawiam

2008-07-08 11:21:01Autor: justin1976 (129)
justin1976

Widzisz Ty ciupek wolisz je nie porawiac, a ja uważam, że powinna mówic ładnie i czysto po polsku. Dlatego oprócz nauki w angielskiej szkole, w domu przerabiamy materiał z polskiego. Czytamy, piszemy, cwiczymy ortografię. Nie wiem kiedy jej się to może przypadac. Chce żeby w przyszłosci miała wybór. Gdzie chce pracowac, a może studiowac. Po dwóch latach pracy z nią jestem dumna, bo nie sprawia jej różnicy czy weźmie książkę po polsku, czy po angielsku. I wcale nie musiałam jej do tego zmuszac. Sama chciała, żeby móc pisac do kuzynek czy dziadków. Zdaję sobie sprawe z tego, że większym wyzwaniem będzie nauczenie młodszej córki tego wszystkiego, bo ona od początku rosnie tutaj. Mam jednak nadzieję, że mi się to uda.

2008-07-08 10:05:03Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Autor: justin1976"W szkole od dwóch lat posługuje się tylko angielskim. Tak samo na placu zabaw i jeżeli zwraca się do mniepo polsku, to nigdy nie wciska mi angielskich słówek"*****Moje wciskają,zwłaszcza najmłodzsza,która miała 3 latka jak tu przyjechała.Ona najdłużej się otwierała na angielski,a teraz jak mówi do nas to babka mogła by nie zrozumieć do końca o co chodzi-bo jak nie pamięta polskiego słowa to wrzuca po angielsku.Ale nie ma co ganić albo poprawiać.To bym już ponglishem nazwał,ale nie ma co robić draki,bo mają już nieźle w głowach namieszane zmianą kraju,języka.Czas rozwiąże ten problem.W domu mówimy po polsku i Cyfra+ z bajkami po polsku

2008-07-08 08:51:58Autor: FREDD (9)
FREDD

poczytaj trochę to się dowiesz czegoś na ten temat pozdrawiam

2008-07-08 08:28:18Autor: edosungaros (374)
edosungaros

Fredd, ale to chyba w british english bo american english to jakis 18 wieczny zwrot...azali wasc? ale by polacy bydlo kradli slyszalem o meksykach bandach irlandzkich i chinskich...ale polacy chyba w polsce???kradli po amerykansku czy to nastepny przyklad ponglish?

2008-07-08 07:34:29Autor: FREDD (9)
FREDD

Witajcie
RUSTLE AMERICAN tak określało się bydlo krada do których niestety emigranci z POLSKI należeli

2008-07-08 07:10:10Autor: justin1976 (129)
justin1976

Nefri mam kuzynów, którzy od około 20 lat żyją Jeden w Kanadzie, a drugi w Szwajcarii. Jakos nie zauważyłam w ich polszczyźnie naleciałosci obcojęzycznych. Jeżeli mówią po polsku, to po polsku. Tobie wystarczyły 3 lata żeby częsciowo zapomniec ojczysty język. Moje dziecko ma osiem lat. Kiedy tu przyjechałysmy ledwie skończyła szesc. W szkole od dwóch lat posługuje się tylko angielskim. Tak samo na placu zabaw i jeżeli zwraca się do mniepo polsku, to nigdy nie wciska mi angielskich słówek. A to własnie ona miałaby prawo do tego żeby zapominac słowa . No cóż widac jak się chce to można... no chyba, że się nie chce, ale to już inna kwestia...

2008-07-08 00:04:53Autor: edosungaros (374)
edosungaros

hmm fred co to znaczy rustle american bo zglupialem? pierwsze slysze, rustle uzywa sie o mlodych zwierzetach tzn kiedy brykaja lub wybiegaj szybko ale nigdy o ludziach...to miales namysli?

2008-07-07 23:57:59Autor: edosungaros (374)
edosungaros

nefri niezla jestes, nawet jak spotykasz polakow to znimi po angielsku, zaniemowilem bo ja znam pary mieszane w ktorych kobieta, bo glownie kobiety w parach mieszanych, bez trudu plynna polszczyzna spikaja i ich dzieci tez...musisz miec niesamowite zdolnosci tzw utraty szybkiej jezyka rodzinnego....hmmm chyba ze wyjechalas z polski majac 7 lat czyli teraz masz 10:)? wiekszych bzdur nieslyszalem....czy ty widzialas giedys Ize Miko w TV????? laska od 14 roku w USA tylko z amerykanami a ostatnio bryluje na salonach z krysztalowym polskim...

2008-07-07 23:29:29Autor: mcdonesco (62)
mcdonesco

No w sumie to mnie z tego ponglish śmiać sie chce codziennie. Uporczywie stosują go moje dzieciaki.My uporczywie staramy sie im pomoc w znalezieniu polskich odpowiedników.

2008-07-07 23:23:40Autor: Nefri (83)
Nefri

Czy naprawde na tyle ludzi, ktorzy wypowiedzieli sie pod spdem tylko ja traktuje teego typu wyslawianie zupelnie normalnie? I nie ma to nic wspolnego z moim poziomem angielkiego, wywyzszaniem sie, szpanowaniem wsrod polakow, poniewaz ja z polakami W OGOLE nie rozmawiam i to jest przyczyna, ze moj polski jest taki a nie inny. Troche to trwalo zanim spostrzeglam o stalo sie z moim jezykiem i to tylko dzieki mojej rodzinie, ktora z czasem zaczela upominac mnie przez telefon, poniewaz nie szlo mnie zrozumiec. Jestem tu tylko 3 lata ale musze przyznac, ze zapomnialam dziesiatki polskich slow, jako ze nie uzywam ich kompletnie.Zyje z anglikami, pracuje z nimi i rozmawiam, nawet kiedy spotkam polakow rozmawiam z nimi po angielsku. Nawet moja skladnia jest do niczego i MW to jedyne miejsce gdzie zaczelam czytac i pisac po polsku! Wiec zostawcie w spokoju te londynskie dresy, czy sasiadki carpetami w livingu, bo jest to lekko niesprawiedliwe dla calej reszty, ktora nie ma wyjscia jak poslugiwac sie takim zdeformowanym jezykiem.No ale wszystko co piszemy jest wynikiem naszych kompleksow...Ps.Moja rodzina w Polsce posluguje sie teraz waszym 'ponglish' bo to teraz jedyny sposob zeby sie ze mna porozumiec...

2008-07-07 23:18:10Autor: Nefri (83)
Nefri

Czy naprawde na tyle ludzi, ktorzy wypowiedzieli sie pod spdem tylko ja traktuje teego typu wyslawianie zupelnie normalnie? I nie ma to nic wspolnego z moim poziomem angielkiego, wywyzszaniem sie, szpanowaniem wsrod polakow, poniewaz ja z polakami W OGOLE nie rozmawiam i to jest przyczyna, ze moj polski jest taki a nie inny. Troche to trwalo zanim spostrzeglam o stalo sie z moim jezykiem i to tylko dzieki mojej rodzinie, ktora z czasem zaczela upominac mnie przez telefon, poniewaz nie szlo mnie zrozumiec. Jestem tu tylko 3 lata ale musze przyznac, ze zapomnialam dziesiatki polskich slow, jako ze nie uzywam ich kompletnie.Zyje z anglikami, pracuje z nimi i rozmawiam, nawet kiedy spotkam polakow rozmawiam z nimi po angielsku. Nawet moja skladnia jest do niczego i MW to jedyne miejsce gdzie zaczelam czytac i pisac po polsku! Wiec zostawcie w spokoju te londynskie dresy, czy sasiadki carpetami w livingu, bo jest to lekko niesprawiedliwe dla calej reszty, ktora nie ma wyjscia jak poslugiwac sie takim zdeformowanym jezykiem.No ale wszystko co piszemy jest wynikiem naszych kompleksow...Ps.Moja rodzina w Polsce posluguje sie teraz waszym 'ponglish' bo to teraz jedyny sposob zeby sie ze mna porozumiec...

2008-07-07 19:24:07Autor: FREDD (9)
FREDD

UK to nie USA a młoda POLSKA EMIGRACJA TO NIE RUSTLE AMERICAN dlatego nie daje wiary tym doniesieniom

2008-07-06 14:42:21Autor: daggerss (12)
daggerss

hehee... carpet w livingu, to mnie rozbawilo...

2008-07-04 22:56:10Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

ponglish to pikus przy germanglish! w Niemczech spokojnie dogadasz sie z emerytką pól na pół ang/niem. Raz ze angielski jest modny bo fajnie brzmi, dwa ze mamy do czynienia z postepujaca globalizacja, postep technologiczny i mix kultur i tyle w temacie. szukanie igły w stogu siana.

2008-07-04 22:43:45Autor: Catch (320)
Catch

oo edo 21:44 a ty już kompletnie zalany...
szybko padłeś dziś...

2008-07-04 21:44:00Autor: edosungaros (374)
edosungaros

jestem bizi noutajm 4 spicze, yo brejda ja licze w banku zera, nowe najki na nogi, zakupy w bucierni, bimmer w garazu, zaden madafaka nie podskoczy do Polaka:)

2008-07-04 21:13:17Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Samo słowo komputer to już ponglish,nie wspominając o video,DVD,sex-godzinami by siedzieć i wypisywać.Nie mówię już o tym że do dużych firm nie wysyła się życiorysu tylko CV a idzie się na interviev a nie na rozmowę kwalifikacyjną,podaje się komuś majla wysyła SMS'a a nie krótką wiadomość tekstową,korzystamy z internetu.Słowa tatuaż to przecież przeinaczenie od tatoo,Piercing też jest w modzie żeby nie powiedzieć trendy.Wyjeżdżamy na weekend.itp...itd

2008-07-04 10:46:01Autor: Kane (47)
Kane

Przeciez nie tylko w UK ale tez w PL mlodziez uzywa takich slowek - bo to jest "trendi" :). Bizi, szalerek, kaman, madafaka - wszystko mozna uslyszec np. przed dowolna szkola. To tez ponglish czy juz nie?

Poza tym wiele srodowisk ma maaase zapozyczen z angielskiego, szczegolnie chyba komputerowe - w tym przypadku dlatego, ze albo nie ma polskich odpowiednikow albo sa wydumane i nienaturalne w uzyciu.

2008-07-04 07:40:14Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

markalar666 po co mam sprawdzac swoje madrosci na edytorach? pisze to tak jak czuje a ty jak sie nie masz czego czepic czep sie pradu. prosty nie znaczy prostak tak wiec sie tam nie napinaj glupku bo mnie tylko z rana zgrzewasz do niebezpiecznej temeratury. lepiej wstawaj z wyra i pakuj dupe do roboty bo ci najlepsza miejscowke przy tasmie ktos zajmie!

2008-07-04 00:42:14Autor: jola_ooo (72)
jola_ooo

Daily..Mail....daily.......mail..........nadmuchane, wydmuchane, spęczniałe już wręcz problemy, dokuczliwe przytyki, i tak jak ktoś przede mną napisał, Anglicy sie śmieją z tego co pisze DM - bo to jest śmieszne, może MW zrobi przedruki z Bravo o antykoncepcji i pierwszym razie, na jedno wyjdzie, treści żadnej - owszem mi sie to przydało - troszeczkę - ale miałam wówczas 15 lat. Te artykuły wywołują nie tylko oburzenie wśród czytelników artykułów na MW ale tez samych Anglików (czt. oryg.), choć wiadomo nie od dziś ze Daily mail usuwa nieprzychylne im komentarze. Ja zdaję sobie sprawę że trudniej jest napisać coś od siebie, chociażby dać mini komentarz, bardziej neutralnym jest opublikowac pusty przedrukowany artykuł. Ale to odzwierciedla szacunek dla czytelnika, który w tym przypadku, jak i w innych jest żaden. Niestety przywykłam to tego ze tak to tutaj własnie hula. Nagonka swego na swego, chyba mamy prawo rządać czegoś więcej?

2008-07-03 21:28:08Autor: akita1 (100)
akita1

Smiejcie sie,mnie nie do smiechu tu nie ma sie z czego smiac.Kogo oni z nas robia,wstyd mi bylo dzis w pracy jak podeszlam do pacjeta,a on na dziendobry wziol gazete do reki i zaczol mi czytac jak to wyslawiaja sie Polacy zaczol komentowac no i w koncowej kwestji stwierdzil ze po wypiciu wodki lepiej zapewne beda mowic.Nie byl zlosliwy tylko przeczytal co bylo napisane.

2008-07-03 21:07:18Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Ci Słowacy to tacy farbowani co ze mną pracują bo mówią że bardziej madziarami są,ale bełkoczą

2008-07-03 20:58:48Autor: JOY1980 (8)
JOY1980

A z Węgrów to nikt się nie śmieje? Zamiast "one" - jest "wan", "thinking" - "sinking", "what" - "wat"... :P

2008-07-03 19:31:58Autor: andrzejkania (2)
andrzejkania

ale bzdury, widocznie nic sie nie dzieje w londynie i nie ma co czym pisac

2008-07-03 17:52:58Autor: czytelnik1 (144)
czytelnik1

Oooo to znaczy, ze posługuję się 4 językami ;D. Ale fajnie :))))) Swietna nazwa Ponglish

2008-07-03 17:34:51Autor: markalr666 (5)
markalr666

Siwy - widac ze prosty jestes, trudno sie z toba nie zgodzic. mimo wszystko przed wyslaniem swoich "madrosci" moglbys je sprawdzic w jakims edytorze z autokorekta - polecam darmowy openoffice. nawet bzdury po takiej korekcie bedzie sie lepiej/wygodniej czytalo.

2008-07-03 17:10:17Autor: edosungaros (374)
edosungaros

po polsku mowi se za mam :mlyn, rajwach, ukrop,"zapierdol", siwy dym itd mamy mase naszych pieknych slow

2008-07-03 17:07:48Autor: Richmond (173)
Richmond

Busy bee :-)

2008-07-03 16:57:49Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

bez kitu jak ktos zauwazyl slowo "busy" badz bizi brzmi lepiej niz "mam zapierdol w robocie" bo ja sie przyznam ze nie wiem jak wyslowic sie przy duzym nakladzie pracy tak aby nie bylo to ani troche wulgarne:] moze jestem po prostu prostym czlowiekiem a moze nie ma odpowiedniego slowa ktoro by wytlumaczylo tak wiele jak jeden prosty wyraz jestem busy! ;)

2008-07-03 16:44:12Autor: Richmond (173)
Richmond

co jak co ale nazwe fajna wymyslili- "ponglish":):)
-----------------
W USA maja spanglish, nic nowego. A podobne artykuly byly juz pare razy i wcale nie byly przedrukami. Myslalam nawet, ze to stary artykul z Londynek.net.
Niewatpliwie zjawisko to istnieje i nie jest wymyslone przez Daily Hate by irytowac czytelnikow MW.
Zreszta na forum ktos nie mial ostatnio "inszurancu" i nikt w watku na kilka stron nie skomentowal nawet tego. Zreszta wystarczyc zajrzec na forum i zobaczyc jakim jezykiem posluguja sie Polacy.

2008-07-03 16:35:20Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Prawda jest taka że każdemu coś się wmiksuje od czasu do czasu w zdanie i dopóki nie staje się to obsesją to dla nikogo poza redaktorami NW nie ma problemu.jak powiesz "lovely jubbly" to nie robi to z Ciebie zaraz ponglish'a.Poza tym Czesi i Słowacy biją nas na głowę w kaleczeniu angielskiego.jeden taki(wciąż z niego pieje)mówi Wenka(wanker),czef(chef) albo sink(think)a ja mu zawsze że sink to jest w ubikacji i służy do mycia rąk,a z czirs Majkel to już wykładka (cheers mate).Są też słowa które znają ze słyszenia ale nie mają pojęcia co dokładnie oznaczają a używają nagminnie(np.sławetne "cunt")takie bicie piany.*******Teraz mi się najlepsze przypomniało jak leci w radiu kawałek"...please don't stop the music..." a idiota na cały głos pieje "pipu stap de miuzik"

2008-07-03 16:13:07Autor: lady2912 (51)
lady2912

co jak co ale nazwe fajna wymyslili- "ponglish":):)

2008-07-03 15:00:35Autor: malke (28)
malke

Właśnie to tak nie w temacie ale edo dlaczego poprostu nie przestaniesz zaglądac na MW skora tak ci sie nie podoba;)??

2008-07-03 14:58:48Autor: malke (28)
malke

Myśle że fakt jest faktem ,że niektórzy załapali kilka słówek po angilesku i udają że umieją "spikać" ale faktem jest również to że czasami naprawdę łatwiej i szybciej jest wytłumaczyć coś po angielsku.Takie słowo jak np."busy"latwiej jest powiedzieć do męża mamy "BUSY" niż "MAMY DUŻO PRACY" i nie ma w tym żadnego udawania że się zna język.

2008-07-03 14:58:34Autor: Catch (320)
Catch

edo - proponuje ci najlepsze rozwiązanie - BOJKOTUJ CAŁA MOJĄ WYSPĘ
i ty i większość Użytkowników będzie zadowolona :)

2008-07-03 14:27:59Autor: bloby00 (262)
bloby00

Przede wszystkim nie wypada takowych uzywac przy rozmowie z osobami ktorych nie znamy. Wlasciwie, to ja bym sie tylko ograniczyl do dobrych znajomych, gdzie taka praktyka jest normalna, wrecz pomocna (czasami brakuje polskiego odpowiednika, wiec wygodniej uzyc angielskiego slowa, czy po prostu jest smiesznie :)).

No, ale przy bardziej formalnych kontaktach i naduzywaniu to faktycznie lipa!

2008-07-03 14:07:12Autor: Monish (1)
Monish

Rany! A tak z reka na sercu: kto z nas wcale nie uzywa tych slowek? Nikt? No to po co ta dyskusja???

2008-07-03 12:15:54Autor: edosungaros (374)
edosungaros

proponuje bojkotowac przedruki z DailyMail na tym portalu/forum----to nic niebuduje, 3/4 anglikow nie czyta tego szmatlawca wiec nas polakow co to interesuje??????????.
..wogole prasa polonijna na calym swiecie ma to do siebie ze albo judzi przeciwko stylowi zycia danego kraju lub napuszcza polakow przeciw sobie....
amerykanska polonijna jest juz bardziej do strwienia bo nowe pokolenia niemaja tego balastu zawisci i zazdrosci...
jak przeglad polonijny w chicagowie zaczal takie rzeczy wyprawiac to automatycznie mlodzi sie odwrocili i zbankrutowal

2008-07-03 12:14:28Autor: bloby00 (262)
bloby00

Kolejny glupi tekst z Daily Mail, ktory po kolei zostal przedrukowany przez Londynek, Onet no i MW. MW, prosimy was, dodajcie zrodlo, zebysmy wiedzieli kto jest faktycznym "sprawca" tych glupot!!!

Wy sie smiejecie jak to sie niektorzy "zangielszczyli", a DM sie smieje z Polakow, ze zamiast sie przystosowywac to tworzymy wlasne slowotworstwo. W Polsce jest podobnie, ale z nowymi wyrazami (Discount-Dyskont). Zreszta, dopoki jest to wtracenie od czasu do czasu to nie widze tutaj problemu... no, ale jak bedzie nagminne to faktycznie wyglada bardzo glupio.

P.S. Sami Anglicy tez maja swoje slowotworstwo slangowe, ale zdaje sie nikt tego nie zauwaza :/

2008-07-03 11:45:13Autor: justin1976 (129)
justin1976

Oj lady2912, bo oni tacy angielscy są i chcą to wszystkim pokazac. A jak jadą do Polski, to najbardziej się tym afiszują...

2008-07-03 11:39:37Autor: lady2912 (51)
lady2912

mialam znajoma ktora byla ciagle "bizi"(30razy na dzien) i przez miesiac szukala dobrego "flata".(to tylko niektore slowka jakich uzywala) ja rozumiem ze angielskie zwroty czasami sa latwiejsze w wymowie, krotsze ale zeby od razu zarzucac nimi rozmowce?

2008-07-03 11:24:24Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

teraz mam taka czutke ze poleje sie wielka ilosc jadu i krytyki w moim kierunku:D ale wiecie co...leje na to:]

2008-07-03 11:23:21Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

edosungaros i to mi sie wlasnie podoba. wiele lat na emigracji i nadal wiesz jak po polsku i pisac i rozmawiac. takich ludzi jest tak samo malo jak tych na ktorych mozna polegac na obczyznie;) powodzenia i tak trzymaj!

2008-07-03 11:15:55Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

a co do osob ktore im mniej wiedza tym wiecej tych slowek uzywaja to tez sie zgodzic nie moge. to po prostu zalezne od osoby. jedni siedza na emigracji przez wiekszosc ich zycia i nadal biegle rozmiawiaja po polsku a inni siedza rok czy nawet mniej i nagle to zapominaja polskiego hehe. to jest dopiero parodia. jesli ktos jest normalny to go nic nie zmieni a inny zarobi 5.60 na godzine i wielki ura-bura i udaje ze on lepszy od drugiego. smutno mi ze tacy istnieja. tak samo jest ze slowkami "jestem na gardenie"! inteligentna osoba oczywiscie powie ze siedzi na ogrodzie ewentualnie dla smiechu i zbity mozesz powiedziec ze siedzisz na gardenie.
tutaj dobry przyklad jak rozmawiaja mniej inteligentni w Anglii. ----> http://www.smog.pl/wideo/14150/czy_wiesz_co_to_jest_ponglish/

2008-07-03 11:13:21Autor: edosungaros (374)
edosungaros

adress? adidas! czesc mozgu ktora lapie jezyk i akcent rozwiaj sie do 7 roku zycia a nzywa sie emigdula, ci co przyjechali 3 mies 3 lata temu itd i maja akcent yeah i zapominaja slow to sa naprawde okazami!!! ja zyje 20 lat w USA teraz w UK i nic, wciaz po polsku i problemow niemam:)

2008-07-03 11:12:39Autor: edosungaros (374)
edosungaros

to thanks form moutain to stary kwal zbroda....
http://www.mefeedia.com/entry/polacy-w-uk/4328013/

2008-07-03 11:11:39Autor: SiwyZmc (86)
SiwyZmc

"nie znam zadnego przyglupa ktory poslugiwalby sie takim jezykiem. pewnie dlatego ze trzymam sie z daleka od "dresow"" co to ma w ogole byc? blaznisz sie na tym portalu okropnie. powiedzialbym ze jestem dresem (poniewaz nosze dresy) i jakos nie uzywajac tego jezyka ludzie nie rozpoznaja ze jestem polakiem. a co powiesz ty prostaku? nie ublizaj wszystkim bo to nieladnie;)
co do tych slowek.... co to komu przeszkadza? jesli ktos mowi ze ma offa to jest jasne o co mu chodzi. im dluzej tutaj przebywasz tym wiecej slow sobie przysfajasz. moze nieswiadomie to mowisz ale tylko dlatego ze malo masz do czynienia z polskim. ja np z polskim mam do czynienia tyle co w domu z moja zona i dziecmi oraz to kiedy jestem przy kompie czytajac cos po polsku. poza tym angielski przez wiekszosc dnia. czasem czlowiek zapomina polskie znaczenia angielskich slow;)

2008-07-03 10:59:04Autor: justin1976 (129)
justin1976

Własnie to jest najsmieszniejsz, że im ktos mniej mówi po angielsku, tym więcej takich słówek wtrąca... że niby on taki obeznany. Mam znajomą, która po angielsku to siętylko usmiechac umie, ale w domu ma karpety, kawe pija na gardenie... no i oczywiscie ciągle stoi w trafiku. To tylko niektóre przykłady, ale jakby trzeba było się dogadac, to pierwsza by uciekła.
"Wredna małpa" przeczytałam zwrot, który napisałas i nie zrozumiałam na początku, ale potem zaniosłam się smiechem. Dobre...

2008-07-03 10:49:44Autor: wredna__malpa (5)
wredna__malpa

To jeszcze nic...
Kojarzycie może polskie zwroty grzecznościowe w rodzaju: "z poważaniem" itp...
Któregoś dnia do pracy przyszło pismo od Polaka, (pracuję w agencji mieszkaniowej) który przed czasem chciał zrezygnować z umowy wynajmu. Na końcu tego "oświadczenia" napisał:
"Thank you from the mountain"
:D

2008-07-03 10:47:40Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

A ja mówię do nich szybko i skracam sobie jak mi pasuje.niech mają też coś od życia:-)(zagadkę znaczy się).Traz szczególnie się coś rozdzwonili bo mi się kontrakt na jeden z telefonów kończy,a i stale ktoś dzwoni żeby mi wcisnąć jakieś ubezpieczenie komórki.Jest jeszcze taka firma która podaje się za instytucje finansową i oferuje zwrot odsetek zapłaconych przy korzystaniu z kart kredytowych,pożyczek gotówkowych i zakupów ratalnych.Z nich mam najlepszą polewę bo jebaniutcy chcą mój sort code i account no.No to sadzę im cyfry po polsku(oczywiście z kosmosu)płacą za rozmowę więc im się należy.

2008-07-03 10:37:33Autor: edosungaros (374)
edosungaros

ja tez niekumam pakistanczykow, w hsbc mam konto to poprosilem o kogs co mowi bez akcentu bo bym sie niedogadal.....

2008-07-03 10:20:08Autor: ciupek77 (383)
ciupek77

Ludzie co za obciach...Wzięli na tapetę parę osób co po angielsku pięć słów na krżyż i mity tworzą....Jedynym językiem którego tu nawet Anglicy nie rozumią jest ciapacki (RRor-road)(Kolso-coleslaw-taka surówka z kapusty)i wiele innych których nie byłem w stanie zapamiętać/zrozumieć.Taki przykład:mój poprzedni szef dzwonił do BT Customer Service bo mu net padł i po kilku minutach kaskaderki(czeski fim ani jeden nie rozumiał o co drugiemu chodzi)mówi do ciapka"kolego nie rozumiem co mówisz"a on"ja ciebie również","no tak ale ja jestem Anglikiem i to w moim języku rozmawiamy??!!??".A tych Polaków którzy tu trochę dłużej niż od wczoraj są i zdążyli się lekko osłuchać i zaczaić gdzie przykrócić,a gdzie zaakcentować Anglicy doskonale rozumieją....

2008-07-03 09:14:11Autor: tomaszlisiecki (9)
tomaszlisiecki

Heh im chodzi glownie o dresy z Londynu... nie slyszalem o nikim z Manchester ktory by tak glupio gadal...

2008-07-03 08:21:31Autor: edosungaros (374)
edosungaros

WTF??? nieznam takowych....

2008-07-03 08:07:15Autor: markalr666 (5)
markalr666

nie znam zadnego przyglupa ktory poslugiwalby sie takim jezykiem. pewnie dlatego ze trzymam sie z daleka od "dresow".

2008-07-03 07:08:09Autor: bream24 (4)
bream24

albo "or8 shag ??"

2008-07-03 07:07:45Autor: bream24 (4)
bream24

Albo "or8 scoobs" ??

Prawo jazdy dla kaĹźdego

dodaj wpis »Boksy reklamowe

 CORGI po polsku!

ABC INSTALACJI W UK - polska książka o uprawnieniach CORGI

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

Miałeś Wypadek?  Wystąp o odszkodowanie!

Możemy Ci pomóc w uzyskaniu odszkodowania.

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

Testy na prawo jazdy, kodeks drogowy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, brytyjski kodeks drogowy, porady egzaminacyjne

Teraz w TV

Discovery Science : 20:00 - 21:00

"Przywróceni życiu "

TMT : 20:00 - 20:30

"Przebojowe lato "

HBO : 19:40 - 22:50

"Piętno przodków "

Zobacz pozostałe kanały »

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041