Wysłany dnia 2008-06-26 08:48:22
Ponad połowa z 800 tys. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, nie pracuje albo nie płaci podatków – podaje Daily Star.
Połowa Polaków na Wyspach to tzw. dependants czyli dzieci, żony, dziadkowie - osoby, które same na siebie nie zarabiają. Wielu z nich korzysta z publicznych usług, jak opieka lekarska czy szkoły. Przy czym nie wnoszą swojego wkładu do budżetu Wielkiej Brytanii.

Wielu Polaków przyjeżdża tu z całymi rodzinami, aby zacząć nowe życie na Wyspach. Kiedy już się przyzwyczają, zaczynają się starać o większą liczbę świadczeń jak child benefit, maternity grants czy education grants.- Zanotowaliśmy zmianę w naturze polskiej imigracji w Wielkiej Brytanii – mówi prof. Krystyna Iglicka z warszawskiego Centrum Stosunkówi Międzynarodowych. – Przedtem wyjeżdżali tylko dorośli, teraz wyjeżdżają całe rodziny. Najpierw „wysyła” się jedną osobę z rodziny, zazwyczaj ojca.
Oficjalne dane pokazują, że rodzice – emigranci, każdego roku w Wielkiej Brytanii, pobierają £33 mln zasiłków na dzieci. Przykładowo Polak, który ma troje dzieci może starac się o £45 tygodniowo, nawet jeśli dziecko nie przebywa na terenie Wielkiej Brytanii. Prawie 36 tys. polskich dzieci, otrzymuje w ten sposób wsparcie od rządu brytyjskiego. Polska ambasada w Londynie potwierdza, że 300 tys. Polaków znajduje się w Britain’s Worker’s Registration Scheme. Ambasada potwierdza też, że na Wyspach mieszka ok. 800 tys. Polaków.
Anna Chodacka
Dodaj do:

Polska mentalność- po co sąsiad ma mieć więcej niż ja. Jeżeli tym matkom należy się zasiłek, to niech korzystają- w Polsce nie ma takich profitów- a skoro mąż zarabia i odprowadza podatki to mają takie samo prawo jak każdy inny. Według Was to lepiej niech idzie do pracy a dzieci niech wychowuje ulica. Piękny przykład tu dajecie. Zamiast się wspierać na obczyźnie to jeden drugiemu nóż w plecy. Przykro Was czytać.
piszecie nieraz takie bzdety ze szkoda gadać nam tez to sie wszystko należy to co angola jestesmy teraz w UE i jestesmy takimi samymi obywatelami co oni i nieraz wiecej zapierdalamy niz oni i co jeszcze dostajemy kopniaki w dupe od nich i zarabiamy krocie wporownaniu od nich.ja tez mam dwoje dzieci i siedze w domu z dziecmi a maz pracuje i uwazacie ze mi sie nie nalezy,nalezy sie i to jeszcze jak im sie nalezy to ja tez chce dostac no niestety a za co mamy zyc niech dadza tyle ile sie nalezy wyplkaty to nikt ni bedzie mosial brac z panstw kase a zycie idzie w gore a placa stoi w miejscu!!!!!!!!!!!!!!
))))
piszecie nieraz takie bzdety ze szkoda gadać nam tez to sie wszystko należy to co angola jestesmy teraz w UE i jestesmy takimi samymi obywatelami co oni i nieraz wiecej zapierdalamy niz oni i co jeszcze dostajemy kopniaki w dupe od nich i zarabiamy krocie wporownaniu od nich.ja tez mam dwoje dzieci i siedze w domu z dziecmi a maz pracuje i uwazacie ze mi sie nie nalezy,nalezy sie i to jeszcze jak im sie nalezy to ja tez chce dostac no niestety a za co mamy zyc niech dadza tyle ile sie nalezy wyplkaty to nikt ni bedzie mosial brac z panstw kase a zycie idzie w gore a placa stoi w miejscu!!!!!!!!!!!!!!
))))
piszecie nieraz takie bzdety ze szkoda gadać nam tez to sie wszystko należy to co angola jestesmy teraz w UE i jestesmy takimi samymi obywatelami co oni i nieraz wiecej zapierdalamy niz oni i co jeszcze dostajemy kopniaki w dupe od nich i zarabiamy krocie wporownaniu od nich.ja tez mam dwoje dzieci i siedze w domu z dziecmi a maz pracuje i uwazacie ze mi sie nie nalezy,nalezy sie i to jeszcze jak im sie nalezy to ja tez chce dostac no niestety a za co mamy zyc niech dadza tyle ile sie nalezy wyplkaty to nikt ni bedzie mosial brac z panstw kase a zycie idzie w gore a placa stoi w miejscu!!!!!!!!!!!!!!
))))
Edo z tego wynika, ze ludziom przysluguje prawo do wolnosci osobistej o do sprawiedliwego traktowania przez prawo.
Nie ma tu niz o prawie do szczescie i progresu osobistego 
No ale to akademicka dyskusja.
edo - proponuje ci najlepsze rozwiązanie - BOJKOTUJ CAŁA MOJĄ WYSPĘ
i ty i większość Użytkowników będzie zadowolona 
here kane: read:
29] No freeman is to be taken or imprisoned or disseised of his free tenement or of his liberties or free customs, or outlawed or exiled or in any way ruined, nor will we go against such a man or send against him save by lawful judgement of his peers or by the law of the land. To no-one will we sell or deny of delay right or justice.
proponuje bojkotowac przedruki z DailyMail na tym portalu/forum----to nic niebuduje, 3/4 anglikow nie czyta tego szmatlawca wiec nas polakow co to interesuje??????????
w anglii zamyslenie, jakias recesja, jakies noze i alkohol u mlodziezy, potrzeba kozła ofiarnego, poprawność polityczna nie pozwala im zalozyc bialych kapturow, do ciapatych sie przyzwyczaili, do czarnych tez, tylko polaczki zostaly...... my znalezlismy nowe miejce zycia a oni nowe miejsce rozrywki: proponuje akcje..... nagrac nawalonych nagich angolii biegajacych po rynkach naszych miast i wystawic na youtoobe....
Ciekawe rozumowanie 
To tak jak: 15% ludzi kradnie. Ale reszta nie, wiec o co chodzi? 
ale druga polowa zaper...i podatki placi. Więc o co chodzi??!!
Edo ty chyba jakas inna Magna Carte znasz. Ktora klauzule cytujesz?
chodzi o to zeby zachowac dume i godnosc, nie wazne ile godzin i gdzie sie pracuje... zreszta to chyba oczywiste ??
eeee Mis cytuje Magne Carte oraz Representation of the People Act 1918 na tej podstawie amerykanie maja taka sama konstytucje.....prawo ludzi do zycia w polsce... w polsce obywatel ma obowiazki, obowiazki, nastepnie prawo by byc golonym ile sie da przez kosciol, politykow oraz biznes
"....przyjechali do humanitarnego kraju gdzie ludziom przysluguja prawa do zycia szczescia i progresu osobistego...."
rozczuliłem się :-)
Autor: lubieto "Do tego sa tez tacy co nadgodzin nie pracuja bo im socjale przepadna gdy wiecej zarobia, to ja pytam po co wy tu przyjechaliscie?!?"**********************************Po pierwsze primo:Nachalne wyrabianie nadgodzin powoduje tylko spadek zainteresowania pracodawców do płacenia ekstra za nadgodziny i Bank Holliday-To o to "Tubylczacy mają do nas Ale".A co do pościemniać i zgarniać kasę się nie ustosunkuje bo nie zdaża mi się.Zawsze mam w pracy określone zadanie i trzeba się z niego wywiązać.Zastanawia mnie jedno-Po co Wy tu przyjechaliście??!??Rozpieprzyć Brytyjczykom gospodarkę i zjechać do kraju?Choć sam sobie nie wierzę ale trzymam w tym temacie stronę "edosunqaros'a"
lubioto-przyjechali do humanitarnego kraju gdzie ludziom przysluguja prawa do zycia szczescia i progresu osobistego...nadgodziny????to cala EU walczylo o likwidacje panszczyznianego wyzysku aty brak nadgodzin krytykujesz???? a wiesz poco oni tu przyjezdzaja...bo urwal nac!!! nie jest zakazane i wolno!!!!! w morde jeza!!!!!!!!!!
wczoraj Trinity Star wspolwlasciciel/wlasciciel DM wykazal sie stratami tak duzymi ze wartosc spolki spadla o 28 procent dzisaj, nie wiem dlaczego MW uparla sie na cytowanie tego pisadla ktorego nawet yobs nie czytuja, pozatym ich cyrkulacja 2m ale zwrotow w zeszlym tygodniu .643m
tak, przykro sie patrzy jak rodak idzie do pracy po to aby "posciemniac" i zgarnac kase. Do tego sa tez tacy co nadgodzin nie pracuja bo im socjale przepadna gdy wiecej zarobia, to ja pytam po co wy tu przyjechaliscie?!?
niby trzeba brac, tylko ze realia sa takie ze kiedys Polacy przyjezdzali pracowac, a teraz co trzecia Polka w ciazy jest samotna matka bo tak finansowo korzystkiej. bierzcie sobie, ale to co sie nalezy. zreszta szkoda slow; sa Polacy i Polusy na wyspach...
Ja mysle ze trzeba brac jak nam sie nalezy.Placimy kolosalne podatki i charujemy nie raz ciezej niz nie jeden angol wiec dlaczego nie skorzystac z zasilkow.Jestesmy w UE i to nam sie nalezy.A skoro angielskie malolaty robia sobie dzieci tylko po to aby dostac mieszkanie i zasilek to dlaczego my nie mozemy skoro nasi mezowie tak ciezko pracuja.Osobiscie nie pobieram zadnych zasilkow ale gdyby mi sie nalezaly to i owszem.
w naglowku nie powinno byc podaje tylko pier...i bzdury jak przystalo na rasistowski daily star
co to za idiotyczny artykół ?Polska ambasada gówno akurat wie ilu tu jest polaków a już napewno ilu pracuje a ilu nie , co do świadczeń to należą się one kazdemu przebywajacemu w uk jak psu zupa, poza tym inne nacje orzymuja w uk znacznie więcej pomocy od rzadu angielskiego i jakoś nikt się tym nie przejmuje(nie wspominając ze wogóle nie pracują)
Ok Catch, ale się czepialski zrobiłes... ;-) Przecież edosungaros jest prezesem jednoosobowej spółki od nic nierobienia. Taki to przecież krocie zarabia...
no to masz PRZE ODPOWIEDZIALNA PRACĘ
skoro tak sobie cały czas mobilnie w domu siedząc piszesz na I-Phone
ale nie ma jak dobry bajer - na śliski jak kaczyński ze wszystkiego umiesz się wykręcić a jak już całkiem się zakręcisz najlepiej pobełkotać...
teraz pytanie - czy dziś dojdziemy do stanu bełkotu u ciebie czy nie 
bo człowiek zarabiający więcej niż 1000 ł tygodniowo nie ma czasu na używanie w pracy I-phona żeby sobie popisać na forum internetowym... - gdybyś pracował a tym bardziej zarabiał taką kaskę - wiedziałbyś o tym
urzadzenie nazywa sie i-phone a w niedziele nie pracuje....nigdy
edosungaros- i już wiadomo skąd mamy czas na wieczyste siedzenie w necie i psucie innym nerwów - siedzisz CAŁY CZAS W DOMCIU
ja osobiście nie znam nikogo kto nie pracuje - choćby na część etatu...
Zaraz tam nie wychodzę....na taxi nocne zmiany i tysiak na tydzień całkiem realny do zrobienia.Tyle że licence na samochód 40k trzeba wyrzucić na początek,albo podnajmować auto.Druga opcja private hire już nie tak popłatna ale licecja za grosze
zgadzam sie bez 1000 na tydzien z domu nie wychodze albo wracam do domu
I tacy potem piszą jaka ta Anglia brudna,śmierdząca i jakie zarobki liche.Mało kto tu zaczynał od Ł400na tydzień.Ja pomimo że na gotową robotę przyjechałem,bo kucharzy tu ze świecą to pierwsze tygodniówki zaczynały się od Ł170 i też lipa straszna była.Trzeba było się rozejrzeć,zaryzykować i zmieniać robotę do skutku-w myśl zasady że z autem i robotą człowiek się nie żeni.Na początku mi się marzyło żeby tak ze Ł270 na tydzień zarabiać i pełnia szczęścia,teraz 400 to już kicha i człowiek marudzić zaczyna że 6 nocek w tygodniu...hehe.Apetyt rośnie w miarę jedzenia
Znam ja takich. Ze dwa lata temu jeden przyjechał do Tesco pracowac. Sierota taka, że szkoda gadac. W Polsce podobno w biurze w urzędzie pracował, bo swietne podania pisał. Tu przyjechał, bo dobrze angielski znał. A do mnie przychodził, żebym mu kod pocztowy przeliterowała po angielsku, a ready, to dla niego czerwony był. Koniec końców, kiedy szef nie zgodził się go przeniesc z nockina dniówkę, zabrał manatki i wrócił do kraju. A aspiracje miał, żeby dostawac 10 za godzinę. Dwóch miesięcy nie wytrzymał.
Zupełnie jak mój szwagier:-)był tu ze dwa miechy w zeszłym roku.Języka nie znał to mu załatwiłem robotę na zmywaku.Koniec końców stwierdził że stąd spada bo ta Anglia to H...a straszna i nie będzie za Ł800robił.wrócił i już po pół roku znalazł pracę za 1000...PLN.Teraz słyszałem na Szwecje się szykuje bo tam kasa sama do kieszeni wpada :-)Tylko niech się szwedzkiego pouczy,bo angielsiego nie zna i Szwedzi po polsku słabo,no i korona leży strasznie.Pozdro
No widzisz ciupek77, bo ja kobietą jestem i z natury wscibska i czepialska...
"Justin1976" oj czepiasz się,pomyłka w druku.Teraz też jest błąd bo chciał napisać 1280 a 2800 wyszło.ATW to kuzyn był w tej Anglii i kolega zapomniał i ile mówił że miał na godzinę na tym zmywaku.P.S doczytałem jego post on gdzieś w Iraku był bo go tam gnębili nosem przy ziemi i języka nie znał....
Vilam2008 może się czepiam, ale pod jednym z artykułów pisałes, że zarabiałes 10 za godzine. Teraz już tylko 8,5. Stawka spada... Ciekawe jaka była prawdziwa??
ciekawe jak mozna zyc w polandzie za 2800 na reke, to ok 1400usd przy kosztach 3 wiekszych niz US i 600 funtow koszty podobne...2000 mieszkanie splata/wynajem plus media ok 500 plus zywnosc...ooops zabraklo na zywnosc.....a ksiadz zkad klika????
Bardzo dobrze niech was gnebia nosem przy ziemi jak nie potraficie we wlasnym kraju pracowac to macie swoje eldorado w Anglii.Ja to zobaczylem w 2005.Mialem 8,50 na godz i po odmowie podwyzki walnalem to miejsce i wrocilem do kraju w ktorym zarabiam 2800 zl na reke.Uwazam ze nie jest zle i siedze u siebie i jedno wiem ze jak szef mi sie nie spodoba to pojde gdzie indziej bo roboty jest dosc.Ajak ktos nie zna jezyka,nie ma zawodu itpto niech nie liczy na profity w zadnym kraju.Niestety nieuctwo i lenistwo nie poplaca.
mozemy strajkowac i gwarantuje ci ze sie nic nie stanie, zbudowali imperium bez nas utrzymaja je rowniez, a 3/4 polonii to pracownicy bez kawalifikacji ich praca w sektorze budowlano serwisowym czytaj min wage, naprawde duzym wkladem w GNP procentem nie popiszemy sie, na 30 mln pracujacych w UK ok 400 tys to polacy, wiec udzial jest .013% co daje srednio 455funtow obciazenie na populacje z dochodem 35tys per kapita, rezerewy rzad ma ok 40 miiliardow funtw co pozwoli exystowc temu krajowi przez ok 1000 lat finansujac ten smieszny wklad, zakladajac ze nic sie nie zmienie poza zniknieciem polakow
szkoda ze niejesteśmy zgrani tak jak w pisaniu komwntarzy bo gdybyśmy byli zgrani to mogli byśmy zastrajkować tak 2 lub 3 dni i wtedy by zobaczyli ile wnosimy w prace i ich zarobki mieli by niezłe straty,ja niemam super pracy ale kiedy anglik poszedł zamnie kiedy miałem wolne to płakał że zrobił 60% i miał dość od tamtej pory traktóją mnie troszke lepiej.Gdybyśmy byli lepiej zgrani to było by super i ataki by sie skończyły,wiele razy słyszałem od anglika ze nierozumieją czemu polak gada na polaka zamiast trzymać sie razem i w dodatku podkładają sobie świnie,napewno kożdy z nas spodkał sie z taką sytuacjią.
chmielunka napisz na privie, albo zadzwon do http://www.bnp.org.uk/
/>
oni pracodwace od razu wyprostuja
jakie masz problemy konkretnie pisz, może komentarze pod artykułem to nie jest odpowiednie miejsce aby roztrzasac Twoje prywatne sprawy, ale zapewniam Cie że jest sie do kogo zwrócić
Szkoda ze nie pisza jakie pracodawca stwarza problemy jak sie chce wrocic do pracy. Ja mam wlasnie teraz takie problemy juz dwa miesiace walcze. Wiec niech sie nie dziwia ze narazie biore benefity
Stonecold dla ukojenia duszy, ja również codziennie czuje sie tutaj jak przybyszKA z Wenus. Najlepszą receptą na to jest to, by uzmysłowić sobie, że to tylko istnieje w Twojej głowie. I zapewniam Cie ze w większości przypadków tak jest, ekspedientka od buraków pewnie zazdrości Ci Twej urody, a sąsiad nie lubi nawet siebie, czy w Polsce Ci się to nie zdarzało? Jeśli chcesz poczytać, co naprawdę sądzą o nas Anglicy zapraszam na angielskie fora, oniemiejesz wręcz z zachwytu. Na jeden negatywny komentarz przypada 20 pozytywnych, często ten negatyw nie wygląda i nie brzmi w języku angielskim. Jedyne, co mają nam za złe to to, że nie potrafimy języka, że się asymilujemy, podziwiają naszych rodaków którzy zostali w kraju, nie pojmują tego że nie stać kogoś na auto, że nie ma mieszkań dla młodych, że jesteśmy do nich wrogo nastawieni i nie chcemy się integrować. I najlepsze, teraz jeszcze z ciekawości przeglądałam: Interestingly, the money they are earning is enabling them to send money back to Poland, and is boosting the Polish economy. So maybe in a few years, people from the UK could go there and work. Może wydarte żywcem, ale nawet taką możliwość dopuszczają, bo unia jest unią. Wielokrotnie Anglicy pytali mnie, dlaczego Polacy sie nawzajem nie lubią, dlaczego sprawiamy wrażenie ludzi którzy wciaż uciekają, może czas najwyższy to zmienić, a artykuły takie jak ten pogłebiaja naszą alienację i obniżają samoocene. Nie pochwalam niczym nie poskromionego wyzysku, wracając do tematu, ale można by ten sam problem przedstawić trochę bardziej estetycznie.
Poprostu jak się zewsząd odbiera sygnały,że jesteśmy tu jakby na czyjejś łasce albo,że pasożytujemy na tym idealnym państwie.Przy tym ciągle podnosimy swoje kwalifikacje,harujemy jak woły,żeby wykonać swoją pracę możliwie najlepiej a nie tylko "odwalić" robotę i wiać do pubu to jeszcze czytając taki artykuł dostaje się uczucia,że tylko złapać za cegłę i.... 
Eh...uniosłam się z tymi benefitami.Młodzi i zdrowi jesteśmy to na siebie i na dzieci zapracujemy. Ale jeśli mnie kiedyś sytuacja zmusi to nie omieszkam się upomnieć.Trochę we mnie wzięła górę frustracja związana z sytuacją w pracy.Baba w warzywniaku co to nawet nie umie przeliterować angielskiego słowa koperek już, któryś raz z rzędu tak mnie obsłużyła,że miałam ochotę jej wsadzić całego buraka w tę nieskażoną inteligencją facjatę a i mój sąsiad,który tak kocha Polaków,że na nasz widok zawsze się odwraca klnąc pod nosem, też nie pomaga zachować równowagi :(
stone ....nic nie trzeba z nich dusic to twoje prawo a co brukowce pisze to sie ma nijak do rzeczywistego stanu oppinii publicznej lub stosunku rzadu do podatnikow, wszakze spotkalem sie z utrudnianiem procesow aplikacji wsrod znajomych ale pobic mozna ich wlasna bronia, konsekwencja...ja rowniez nie mam dzieci nawet jak bede mial to niegroza mi zadne benefity...ale z checia place moje podatki wiedzac ze rodacy tlumnie korzystac beda
Do diabła!Jesteśmy przecież takimi samymi ludźmi,mamy życie prywatne i swoje rodziny!Jeśli ktokolwiek sobie myślał,że przyjedziemy na wyspy jako dostępni 24 godziny na dobę wyrobnicy,wyłącznie popychający do przodu ich gospodarkę i płacący podatki to się grubo pomylili
nie mam dzieci ale jeśli będę miała to wyduszę z nich 100% benefitów jakie będą mi się należały i oczywiście,żeby widzieć jak moje dzieci rosną i się rozwijają na pewno nie wrócę na pełny etat
))))) A gdybym miała rodziców na cieniuchnej emeryturce to też bym ich tu ściągnęła,żeby żyli ze mną w dostatku bo takie jest moje zakichane prawo 
e...ktos
"naklad nie rowna sie sprzedazy"
no w sumie racja
drukują 2 miliony i sprzedają 10 sztuk - oczywiście kupują TYLKO ANALFABECI bo kto inny może kupić prasę drukowaną
stąd powszechnie wiadomo że DM nie ma w ogóle wpływu na traktowanie mniejszości narodowych w Anglii
z ciekawości spytam - co tam w Stanach ????
polemizowal bym z tym czy glosuja,a szczegolnie ci co czytaja DM maja trudnosci mniemam z przeczytaniem ballotu////BTW naklad nie rowna sie sprzedazy...poza tym i poczytnsc spadla 11 procent w ostatnich 6ciu latach...wielu kupuje tylko dla freebies i jako lunch read...nigdy nie zaglebia sie w dalsze strony
Ale kupują i czytują. Nie ważne na której stronie... ważne, że ciągle o nas, a potem trafiają się ataki na polaków. Wkurza mnie to wszystko czasmi.
DM (~2 mln nakładu) kupują i cytują ci którzy później głosują.
Nie o każdej nacji się odważą napisać te marne 4 linijki tekstu, nawet na pośledniej stronie - prawda?
ten artykul to nedzne 4 linijki na 12 czy 16 stronie sprawdzcie w kazdym DM sa jakies takie bzdury jedynie nacje zmieniaja, zreszta popatrzcie kto to kupuje i cytuje
Jola przecież tutaj także nie utrzymasz się z zasiłku (mówię o Polakach). Jest to jedna z miejskich legend. Jeżeli nie pracujesz (a przynajmniej twój partner) to nie masz prawa do pobytu a co za tym idzie do żadnych zasiłków. Nawiasem mówiąc 45 tygodniowo przy 3 dzieci?! Nie wiedzą co piszą. Gdybym tyle dostawał to w wolnych chwilach chyba musiałbym żebrać. I nie mam z tym żadnych problemów, rząd kroi mnie na pieniądze na 1oo sposobów, niedługo będą kazali płacić za co2 które emituję podczas oddychania, więc mają sposobność oddać część tego co zabrali 
Zawierzając tym danym, tak jak Vitek podsumował, to blisko 50%, gdyby wierzyc również danym z art. "Nie ma co się cieszyć z tak licznej młodej emigracji"....Obecnie pracuje zaledwie 58 proc. dorosłych Polaków... reasumując struktura sie powiela, więc wszystko jest w normie, z tym że odsetek ludzi z grupy poprodukcyjnej jest zdecydowanie niższy wśród społeczności emigrantów. Ale wiadomo również, że w Polsce nie ma zmiłuj sie boże i każdy kto ma tylko sposobność chwyta sie pracy zarobkowej, na utrzymanie sie wyłącznie z zasiłków nie ma co liczyć.
oni wiecznie mylą ciapoli od nas,no tacy podobni jesteśmy,sam widze w dzien dzien jednego ciapola który mieszka na mej ulicy który nierobi jego żona takze,i szlag mnie trafia jak gościu w dzien w dzien wychodzi i myje swojego złoma,i tak od 6mieś.i co tu więcej gadać sami widzicie jak jest.Ja proponuje żebyśmy wszyscy wyjechali tak na 1 m ciekawe co by sie działo,już widze Daily Star polacy wracajcie.TAK BY BYŁO.
Kik1976 wiem o czym piszesz bo u nas było to samo:-) tyle że dwoje do szkoły jedno do przedszkola i trzeba było za 3 godziny odbierać spowrotem.Żona nie ma prawka i jak wróciła ze szkoły,po drodze zrobiła zakupy,to miała czas napić się kawy i trzeba było wracać po najmłodszą i potem na 3 kolejna dwójka kończyła.Doskonale sobie wyobrażam Twój rozkład dnia:-)bo jeszcze obiad,pranie itp.itd...
Połowa Polaków nie pracuje - to świadczy tylko o tym że zaczynamy tworzyć normalne społeczeństwo. W żadnej społeczności nie ma tak że 100% pracuje. 50% to dobry wynik, do dziś nie osiągnięty np. w Polsce
jak czytam lub slysze takie bzdury to naprawde zastanawiam sie kto za tym stoi?nastepny powod do czepiania sie polakow?kto sieje ten ferment?
ja tez bym chetnie sprowadzila mame bo niestety na przedszkole w pelnym wymiarze mnie nie stac.a moglabym sobie popracowac dluzej...wtedy moglabym placic wyzszy podatek...ale wlasciwie po co?!moj maz placi 400(+-) funtow podatku i kochane panstwo angielskie odebralo mu podstawowy zasilek na dziecko.niech nie pieprza ze tak rozdaja te kase.zreszta nikt nie marnotrawi panstwowej kasytak jak sami anglicy.ile nierobow ,leniwych mlodych ludzi znam .nie oplaci im sie pracowac za te same pieniadze -a nie musza nawt palcem kiwnac.
Tekst z Daily Star, pisadła nie wartego wzruszenia ramion, gdyby nie to, że jego nakład to prawie suma nakładu FT + Guardian. Choc i tak to nic wobec The Sun czy The Mirror.
i ja nawiązuje do tych skrajności, nigdzie w swoich komentarzach nie pisałam o tym że mama wychowująca kilka pociech jest leniuchem nie podejmując sie pracy zarobkowej i korzystając zarazem z socjalnego, to się jej należy, tak jak należałoby się w Polsce, czy gdzie indziej. Pisałam o tym ze ludzie świadomie wybierają wygodne zycie na granicy ubóstwa co nie jest zdeterminowane ilościa potomstwa, jak i o tym że koszty żłobków są zbyt wysokie by wogóle zanosic sie na korzystanie z ich usług. Dlatego ja bynajmniej nie uogólniam, biore tez pod uwage to ze mozna miec jedno dziecko które jest niepełnosprawne i musimy być 100% dla niego. ja mam jedno dziecko.
Rachunek jest prosty - polowa Polakow nie pracuje, pozostali placa na nich podatek 
"Przykładowo Polak, który ma troje dzieci może starac się o £45 tygodniowo" - jesli pracuje, a musi pracowac zeby dostac na nie benefit, placi podobny podatek...
"Połowa Polaków na Wyspach to tzw. dependants czyli dzieci, żony, dziadkowie - osoby, które same na siebie nie zarabiają(...)Polska ambasada w Londynie potwierdza, że 300 tys. Polaków znajduje się w Britain’s Worker’s Registration Scheme. Ambasada potwierdza też, że na Wyspach mieszka ok. 800 tys. Polaków"
opinie o tym artykule pozostawie bez komentarza (ewentualnie na PW - to sie nie nadaje do publikacji)
jola ooo, ile masz dieci? jesli ktos ma dzieci np dwoje ponizej 5 roku i jedno powyzej. jesli pojdziesz do pracy np na noc,ile czasu wytrzumasz?, jesli pracujesz na dzien - dwoje do przedszkola u mnie to bedzie jakies 800 funtow, czyli praktycznie tyle co zarobie, trzecie trzeba zaprowadzic i odebrac,bo samego nie wypuszcza. i tak np ja rano na 9 z dwojka do szkoly, pozniej na 12 znowu po jedno i o 15 po drugie, trzecie jeszcze w wozku, maz pracuje po 12 godzin i soboty. fakt nie narzekam na brak pieniedzy, pracowalam, ale na chwile obena nie dalabym rady fizycznie sie rozerwac. jakmaly pojdzie do przedszkola, to pojde do pracy, bo nie wytrzymalabym w domu.ale teraz dzieci sa wazniejsze. uwazam ,z e powyzszy artykul, to taki prowokator. fakt sa tcy co zyja w skrajnosciach, ale generalizowanie wszystkich ,to czysta niesprawiedlowosc.
wojtek moj szef zarabia 89 tys jego szef 138 i ty myslisz ze co ? pod stolem koperty z gotowka dostaja...wiesz jaki to jest podatek od tego???? my dolna srednia i srednia klasa pracujaca najwiecej podatku w tym kraju placimy
cel jakiś to każdy ma przecież.U nas to wygląda tak że nie potrafimy odkładać kasy.Jak chcę coś mieć to po prostu to kupuje,a jak nie mam tyle kasy to muszę zarobić.Ktoś na moim miejscu miałby już lekko ze 30k na kupce i dalej by ciułał,a ja wyznaje zasadę że zyje się ostatnie 100lat i jak czegoś sobie dzisiaj odmówie to jutro tego pożałuje.teraz na same wakacje dzieciaków w PL pójdzie z tysiak i cieszę się tylko że dwa razy tam nie muszę jechać:-)
Wojtek883 oni wiedza dobrze ze mają ten problem, jest szereg artykułów nawiązujacych do nieróbstwa Anglików, a komentarze pod nimi nie pozostawiają suchej nitki na zasiłkowiczach-do bólu wyzyskiwaczach, co najlepsze, co trzeci komentarz nawołuje do tego by brac przykład z Polaków! Więc chyba nie jest tak źle z naszym wizerunkiem na wyspach.
E powiem Ci że chyba nie jest tak źle.Moja żona nie pracowała pół roku po przyjeździe bo nie znała języka i bała się jak cholera.Ale w domu wysiedzieć nie mogła bo wiesz jak to jest...Teraz już liczy dni do maternity bo ma jednak fizyczną prace i coraz gorzej się czuje.a poza tym tam gdzie ona pracuje na 20 osób zatrudnionych do pracy nadaje się góra 4-5.więc robisz na całą zgraje nygusów nie angielskich i ciemniejszych w karnacji.Na jej nieszczęście nie ma tak niewyparzonej buźki jak mąż i poza tyrką fizyczną dostaje jeszcze psychicznie po 4 literach,potem powrót do domu i od nowa full time:-)
Teraz zauwazyłam Twój ostatni post Ciupek, jestescie Mega, jest cel, są marzenia i chęci do ich realizacji.
A ilu Angoli ma jakiś wkład do budżetu ?????
Wygodniccy i leniwi, banda nierobów i nieużytków. Pracuję z Angolami i Polakami, mam porównanie i ocenę na bieżąco. Jak mogą coś takiego pisać ???
Owszem są takie co pracuja i takie co podejmują decyzje o tym by pozostać w domu. W mojej pracy zwykle po powrocie z macierzyńskiego Angielki decydują sie na 3/4 etatu, jest jedna która robi na pół etatu, żadna nie zrezygnowała z pracy. Co więcej zamiast wykorzystac pełne 9 miesięcy płatnego urlopu, wracają juz po 6sciu, tu akurat sama jestem w szoku a cisną do dnia porodu :-) Generalnie wszystko zależy od kobiety i jej planów życiowych, co chce w zyciu osiągnąć, czy ma skonkretyzowane cele. Tu pokłon w stronę żony Ciupka - harda kobitka! Mnie rażą jedynie drwiny z systemu z którego sie korzysta i dzieki któremu sie egzystuje na ludzkim poziomie.
tak się tu przyjęło że jak się rodzi czwarte dziecko to ojciec rezygnuje z pracy żeby żonie pomóc w wychowaniu dzieci bo ma bardzo dużo pracy.Mamy w córki szkole 3 rodziny 4 dzietne i wszyscy czterej tatusiowie nie pracują.Ale co tam,każdy robi jak uważa.Mnie się obecnie opłaci pracować a nawet jak żona pójdzie na maternity to chcę wziąć drugi etat żeby utrzymać chociaż 36k rocznie dochodu.Dom chcemy kupić a dla banku benefity to nie dochód
Ciekawe czy angielki majac dzieci pracuja?
Z tego co zauwazylam pod szkola mojej corki to raczej nie.
Jakos nikogo to nie dziwi.....
Ciekawe czy angielki majac dzieci pracuja?
Z tego co zauwazylam pod szkola mojej corki to raczej nie.
Jakos nikogo to nie dziwi.....
"...poza tym jak jest to brac ile wlezie szarpmy to mieso na sztuki niechaj nagie pozostana kosci:"******************************************** znów wypowiedź kawalera bez dzieci na temat benefitów.Równie dużo mądrości ja mam do powiedzenia na temat samolotów...w końcu leciało się raz Antkiem i dwa razy 737ką a i do lotniska mam blisko to już prawie jak ekspert
daily star warta cytowania gazeta, uczy nas polakow duzo i edukuje jak rowniez poszerza nasze horyzonty myslowe ...a guardian, independent, FT nie laska??.....poza tym jak jest to brac ile wlezie szarpmy to mieso na sztuki niechaj nagie pozostana kosci:
Jak zwykle odwieczny problem brania. Jestem za tym stanowczo i popieram ponieważ Konstytucja UE nam to zapewnia. A czepiają się nas bo czarnych nie mogą a za tym też Azjatów. Jak i ci pierwsi tak i ci drudzy w większości pobierają tu zasiłki nielegalnie tak jak i ich pobyty tu w UK. My to biali z Unii więc łatwiej jest trafić w białą dupę jak w czarną, po za tym jest dużo pomysłów ze strony samych TUBYLCZAKÓW ponieważ oni będąc na zasiłkach pracują na czarno a nauka nie idzie w las Angole zapomnieli że POLACY to taki naród że jak im pokażesz jedną sztuczkę to my zaraz ją poprawimy i dołożymy parę od siebie by zrobić show. Więc dobry nauczyciel z tej UK
Chociaż są minusy choć by przekręt że ktoś przebywa w Polsce a bierze zasiłki tu i tego nie popieram., lecz jak się daje to się kraje
więc nie przejmować się tym w końcu ja też płacę podatek i cieszy mnie fakt że nie wszystko idzie na c hołotę z GRYLOWANYCH światów
No wlasnie. Ja podatku place znaaacznie wiecej niz dostaje CHB (nie przymierzajac kilkanascie razy wiecej). Niemal kazdy pracujacy placi wiecej. Wiec w ostatecznym rozliczeniu nie wydaje mi sie, ze budzet panstwa zbiednieje.
Moja żona dopiero teraz przestanie pracować jak przejdzie na Maternity.Zabrali nam sporo zasiłków(właściwie prawie wszystko)bo dochody nam znacznie przekraczają kwotę która się do np HB kwaifikuje.Koleżanki Angielki pukały się w głowę że matka 3ki dzieci full time pracuje.Ale my dom chcemy kupić i do mortgage liczą się twoje dochody z pracy a nie benefity więc wybór był świadomy.Niektórym nie zależy na kupnie domu i nie muszą rezygnować z przysługujących im benefitów i nie widzę w tym nic złego,bo przecież wpływy do budżetu tytułem podatków przez Polaków są spore a kwota którą Polacy "wykorzystują" w ramach świadczeń nazwijmy to rodzinnych to zaledwie część tych pieniędzy.Tyle że nie mówi się o tym że płacimy sporo podatków,tylko o tym że pobieramy zasiłki
Moja zona zostala po przyjezdzie do UK w domu z jednym dzieckiem, zeby sie latwiej zaaklimatyzowalo. Teraz lada moment pojawi sie drugie wiec prze rok-dwa tez nie pojdzie do pracy. Uwazam to za zupelnie normalne - w PL tez tak bysmy zrobili i tez bysmy pobierali nalezne swiadczenia (bez zadnego naciagania).
Bottom line - nie generalizujmy, przypadki sa rozne. Niektorzy nie pracuja bo sa leniwi, inni nie moga znalezc pracy, dla innych dobro dzieci jest wazniejsze niz dodatkowy grosz (pens). Czemu od razu wszystkich pod sciane?...
Tu przytaknę..niestety to prawda. Sama się zastanawiałam czy ta idylla polskich niepracujących mam z dziećmi sie kiedys skonczy, bo to co obserwuje u siebie w miescie to plaga. Na pęczki moge podawac przykłady gdzie mamy nie garną sie do powrotu do pracy, co gorsza przyjezdzając tu nawet nie rozpatrują takiej opcji. Jedna juz sie napracowała na fabryce i nie chce tam wracac z urlopu macierzyńskiego, druga twierdzi że nie potrafi angielskiego wiec i tak pracy nie znajdzie, zwykle pracuja po 10 h tygodniowo zeby nie stracic benefitów. Nie ma po co sie starać skoro i tak otrzymam zasiłek. Wiem ze w metropoliach złobki sa bardzo drogie i rzeczywiscie mamy musiałyby zostawiac tam swoje pociechy na całe dnie, a pracujac na pełny etat wychodziłyby na zero. ja mieszkam w małej aglomeracji gdzie ceny sa smiesznie niskie i az zal nie skorzystac i nie próbować realizowac sie nie tylko jako mama, jednak i tu ten problem istnieje. rozumiem ze nie kazdy ma cisnienie na robienie kariery ale wiekszość przypadków z którymi sie spotykam to postawa roszczeniowa wzgledem państwa, na bezczelnego.
Polsat : 23:15 -
"Fala zbrodni Zemsta "
VIVA Polska : 23:10 -
"Nightrider Teledyski dla nocnych marków "
TVP1 : 21:25 - 23:45
"Sprawa dla reportera "