Wiadomości

Podsumowanie

Wielka Brytania

Kultura

Prasa Polonijna

Więcej

  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj artykuł
  • Podyskutuj na forum
  • Wyślij do przyjaciela

Polska Gazeta

Polska GazetaNiedzielne impresje

Wysłany dnia 2008-06-21 08:03:33

Niedzielne impresjeDlaczego my nie potrafimy niczego zrobić normalnie? Mam na myśli nasz udział w mistrzostwach piłkarskich. Pojechać, raz wygrać, raz przegrać, przejść dalej lub nie, dużo emocji, radość, smutek, komentarze w gazetach, a na koniec - do zobaczenia, jak dopisze szczęście za dwa lata na World Cup w Afryce.
Ale nie, najpierw trzeba podśrubować atmosferę gadaniem, że jedziemy po wygraną, bo nigdy jeszcze nie mieliśmy takiej drużyny, poddać tych biednych chłopaków tak wielkiemu naciskowi oczekiwań społecznych, że nawet dwunastu Tytanów by tego nie wytrzymało, a na koniec biadolić nad kondycją piłki nożnej (Listkiewicz musi odejść, Górski się w grobie przewraca…). Po przegranej z Niemcami, poszliśmy na Wiedeń, tyle tylko, że pod Wiedniem nie walczyliśmy przeciwko Austriakom, a wraz z nimi przeciw Turkom, ale to już szczegół. Na górze, w polityce, walka, który z ważnych jedzie pierwszy, który drugi, prezydent zabiera ze sobą dzieci z biednych środowisk (wkrótce wybory), skandal – Tusk powiedział, że pojedzie, jak wyjdą z grupy, aktorzy jedni już tam są, drudzy nie, bo ktoś musi zostać, żeby być tam ktoś mógł i wszyscy bez wyjątku znają się na piłce jak nikt. Każdy wie, co powinien zrobić trener, a kiedy ma inną koncepcję, naród krzyczy – Leo, why?

Po remisie z Austrią żałoba narodowa, a biedny premier, w emocjach piłkarskich, wypuszcza tekst, który mu wypomną na całym świecie, a mianowicie mówi, że mógłby zabić sędziego Webba. Prestiżowy „The Guardian” podaje tę wiadomość, a zaraz obok drugą, o tym, że rozpatrują przyznanie sędziemu ochrony specjalnych służb. A sędzia Webb mówi, że podjął decyzję (o karnym w doliczonym czasie) w tamtym momencie wydającą mu się słuszną, natomiast jest pewien, że nie powinien uznać gola dla Polaków. Czy to nie jest zwariowana sytuacja? Ja się pytam– nie można by tak normalnie, grać i tyle? Trzeba zaraz z tego robić spór międzynarodowy? I wewnątrznarodowy? I Bóg wie, jaki jeszcze?

Prawo jazdy dla kaĹźdego


Dosyć o piłce. O referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego chciałabym przez chwilę pogadać. Irlandczycy mieli okazję, jako jedyny naród, wypowiedzieć poprzez głosowanie TAK lub NIE, czy chcą, żeby Irlandia go ratyfikowała. Politycy wszech opcji namawiali za lub przeciw, dostaliśmy ulotki informacyjne do domu, programy w telewizji i radio w kółko o tym i co? Pstro. Przeciętny człowiek za głupi, żeby to pojąć. Niech się niektórzy nie oburzają, przecież mówię: przeciętny.

Ten, który zadał sobie trud, by pojąć sytuację, kiedy słuchał jednej ze stron, mógł odnieść wrażenie, że całkiem sensownie mówią. Potem występował przedstawiciel przeciwnej opcji i też wydawało się, że w porządku chłop gada. Starzy ludzie biadolili, że nie po to ich ojcowie za niepodległość ginęli, żeby teraz się poddać rządom obcych. A najczęściej ludzie mówili – ni w ząb nie rozumiem, o co chodzi, więc na wszelki wypadek głosuję na „nie”. Nie ze świadomości politycznej i dziejowej, powtarzam, tylko z nieświadomości sprawy, woleli zanegować propozycję. Nie wdając się w spory, czy traktat jest dobry, czy nie i czy powinien być ratyfikowany przez kraje Unii, chciałabym się zatrzymać i zastanowić nad trudną sytuacją szarego obywatela postawionego przed problemem wyboru. Skoro politycy, których zawodowym obowiązkiem jest wiedzieć w tej sprawie wszystko,(za to im w końcu płacą), nie mogą dojść do porozumienia, mało tego, na konferencji prasowej przedstawiciel rządu nie potrafił odpowiedzieć na wszystkie pytania, spalił buraka i odszedł na tarczy w przepraszających ukłonach, to nie można obciążać winą zwykłych ludzi, że mniej lub bardziej świadomie podjęli taką, a nie inną decyzję.

Dodaj do: Dodaj do gwar.pl Dodaj do wykop.pl Dodaj do myspace.com Dodaj do facebook.com
Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj!
Komentarze (2)
2008-06-21 11:27:09Autor: edosungaros (374)
edosungaros

krotki wyklad z matematyki, koma oznacza pprzecinek stymulujacy czesc calosci tzn dziesiata, setna, tysieczna itd, natomiast procent jest jak nazwa wskazuje per-cent, jedna dziesiata lub setna czesc calosci:)

2008-06-21 10:46:40Autor: Korba102 (254)
Korba102

Przecież to normalne że przegraliśmy, nienormalne jak byśmy wygrali. Ja nie liczyłem nawet 10% że przejdziemy do rozgrywek a o finale nie wspomnę w jakim % gdyż zwą to KOMA i liczba jakaś tam ;)

Prawo jazdy dla kaĹźdego

dodaj wpis »Boksy reklamowe

Testy na prawo jazdy, kodeks drogowy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, brytyjski kodeks drogowy, porady egzaminacyjne

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

 CORGI po polsku!

ABC INSTALACJI W UK - polska książka o uprawnieniach CORGI

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

Miałeś Wypadek?  Wystąp o odszkodowanie!

Możemy Ci pomóc w uzyskaniu odszkodowania.

Teraz w TV

Ale Kino! : 19:00 - 20:55

"Nie ma zmiłuj "

VIVA Polska : 20:00 - 22:00

"Specjalista Lista "20 naj..." hitów "

Polsat 2 : 19:45 - 20:30

"Pierwsza miłość "

Zobacz pozostałe kanały »

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041