Ostatnia kolejka
Wysłany dnia 2008-06-07 08:49:05
Najnowsza rozrywka sobotnich nocy – ostentacyjne picie alkoholu w metrze, pomimo zakazu. W ubiegły weekend byliśmy świadkami kilkudziesięciu imprez w wagonach, tysiące ludzi wznosiło toasty, na chwilę przed wejściem w życie zarządzenia. Imprezy mają się jednak powtarzać.
Z powodu zamieszania zamknięto sześć stacji. Imprezowicze zaatakowali czterech motorniczych, trzech innych pracowników i dwóch policjantów. Aresztowano 17 osób. Zniszczeniu uległo kilka pociągów, które wycofano z ruchu, co spowodowało opóźnienia. Zdemolowano także jeden samochód policyjny.
Zakaz, z zarządzenia burmistrza Borisa Johnsona, wszedł w życie 1 czerwca, czyli o północy w sobotnią noc. Dotyczy picia alkoholu i posiadania otwartych butelek w środkach transportu. Chodziło o poprawę bezpieczeństwa i komfortu.
Imprezowicze zbierali się na stacjach. Zabawa nazwana „Ostatnią Kolejką”, toczyła się głównie na linii Circle i była wcześniej nagłośniona w sieci, głównie w społecznościowym serwisie Facebook.
Jedną z zamkniętych na parę godzin przez policję stacji była Liverpool Street, ze względu na przeludnienie. Pozostałe to Euston, Euston Square, Aldgate, Gloucester Road i Baker Street.
– To, co miało być wesołym wydarzeniem, skończyło nie niefortunnie – mówi policja.
Zaczęło się wesoło, ale uczestnicy, jak się okazało byli różni. BBC cytowała Matta Wynna, bankiera, który przyniósł butelkę szampana, by pokazać, że można pić odpowiedzialnie i nie robić problemów. Pojawiła się też jednak wypowiedź Petera Moora, marynarza z Brighton, który twierdził, że wypija puszkę piwa w 10 sekund. – Trochę tu duszno, ale będę jeździł tak w kółko, aż nie zwymiotuję.
Kiedy zabawa się rozkręcała, imprezowicze zaczęli się szamotać i wymiotować, zdzierając w wagonach mapy i reklamy, rozlewając alkohol, zostawiając bałagan.
Wydarzenie skomentował w prasie Jeroen Weimar z Transport for London odpowiedzialny za bezpieczeństwo. Mówiąc, że nowe zakazy są słuszne i rozsądne. – Zachęcamy ludzi, by mieli więcej szacunku dla innych, żeby byli bardziej rozważni. A tu jasno widać, że picie alkoholu może wytworzyć kulturę, w której ludzie czują, że to jest w porządku upijać się w czasie jazdy.
Na całą sytuację zareagowały też związki zawodowe. Bob Crow, sekretarz generalny Rail, Maritime and Transport Union (RMT) powiedział, że Boris Johnson powinien osobiście przeprosić wszystkich napastowanych i obrażanych. To wszystko wydarzyło się przez nie do końca przygotowany zabieg, który jest tylko po publikę, bez zastanowienia i pytania ludzi o zdanie. Związki są za redukowaniem antyspołecznego zachowania, ale ten zakaz został wprowadzony w zbyt dużym pośpiechu.
Wywiązała się polemika. Władze miejskie twierdzą, że to śmieszne argumenty, a zakaz wcale nie zagraża pracownikom metra. Poza tym, według szacunków Transport for London, około 80 proc. mieszkańców miasta popiera zarządzenie.
Dodaj do:

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub
zarejestruj!
Komentarze (4)
2008-06-10 22:10:54Autor: Korba102 (263)

Alkohol to pierwszy krok do złego, zło to nie fakt samego spożywania ale następstwem jaką jest agresja,
którą osoba odurzona nie jest w stanie kontrolować, ja nie twierdzę że nie wolno pić, chcesz pij ale ja nie muszę w tym uczestniczyć . Na pewno nie jest miłe siedzieć w miejscu gdzie ktoś załatwił potrzebę kontrolując się lub nie oraz oglądać po kątach pawie z ciekawym bukietem zapachowym. Te dowody swobody nie należą do miłych. A świadczą o prymitywnym zapotrzebowaniu.
Jak już wspominałem kiedyś ja lubię sobie wypić małego drinka lecz staram się nie rozszerzać do maksimum tego faktu by pozostawiać dowody swojej bytności i wnosić odrobinę instynktu zwierzęcego do życia innych ludzi!!!
2008-06-09 20:59:14Autor: Nefri (83)

Tak dlugo na to czealam. Nie ma nic zlego w tym, ze ktos sobie popije piwo w metrze, hmm a jechales kiedys w sobote wieczorem i tylko czekales az zostaniesz czyms oblany, zadeptany albo wyzwany przez imprezowiczow. Tutauj nie ma popijania piwka, to jest Londyn i 'uzywajacy zycia' brytyjczycy, ktorzy zachowuja sie jak swinie. Popieram Korba102.
2008-06-07 23:34:45Autor: ironiqus (111)

Ja nysle, ze "ta ostania jazda na luzaka" pokazala jaki jest Londyn - w mojej ocenie na luzie. Bylem tam, widzialem, bralem w tym udzial - to co kreuja media nie ma
wiele wspolnego z wydarzeniemi, ktore tam mialy miejsce.
W IMHO, nie jest problebem, ze ktos sobie spokojnie wypije piwo w busie/ metrze/ pociagu, o ile zachowuje sie poprawnie i nie przeszkadza innym wspolpasazerom.
O wiele bardziej mnie wqrfia mocno oplony gentelmen, ktory na caly glos puszcza swoje deklamatorskie przeboje i swoja znajomoscia slow uszczesliwia wszystkich.
Oczywiscie jest zakaz glosnego sluchania muzyki (w wielu przypadkach - pseudomuzyki), jednak kto to respektuje? Wiec zakaz .... chyba nie chce mi sie pisac wiecej ...
Bedzie martwy ...
2008-06-07 20:43:59Autor: Korba102 (263)

Ta ostatnia jazda na luzaka z alkoholem pokazała jaka jest właśnie Anglia a właściwie społeczeństwo zamieszkujące tą wyspę. Faktycznie dzięki Rzymianom dotarła do nich cywilizacja gdyż dalej można by było tu przyjeżdżać jak do skansenu i oglądać TUBYLCZAKÓW. Jednym słowem PRYMITYWY!