
12/05/2008 15:15:42
Wielka Brytania jest wstrząśnięta brutalnym morderstwem 16-letniego
Jimmiego Mezina. Chłopak zmarł na rękach swojego brata w jednej z
piekarni w południowo-wschodnim Londynie.
Mezin to już 13. nastolatek, który został zabity w tym roku na ulicach Londynu.
Chwilę wcześniej chłopak starał się uspokoić agresywnego klienta, który wyzywał właścicieli i nie chciał wyjść ze sklepu.
Rozwścieczony napastnik bez powodu rzucił się na Jimmiego i zadał mu śmiertelny cios w szyję.
W piątek, dzień przed tragedią, Jimmy Mezin, wzorowy uczeń katolickiej szkoły, skończył 16 lat. W każdą sobotę pomagał rodzicom w prowadzonym przez nich zakładzie naprawy obuwia, ale tym razem ojciec dał mu wolne. Chłopak postanowił po raz pierwszy w życiu zagrać na loterii i wyszedł kupić los ze swoim 18-letnim bratem Harrym.
Świadkowie mówią, że w sklepie, do którego weszli bracia, trwała właśnie sprzeczka między właścicielem a nerwowym młodym klientem. Agresywny nastolatek został wyrzucony na ulicę, ale po chwili zaczął dobijać się do drzwi. Ponieważ nie dał rady ich sforsować, złapał za stojący na ulicy szyld reklamowy, wybił nim szybę i wtargnął do środka.
12 maj '08
bloby00 napisał(a):
12 maj '08
piotrekg napisał(a):
12 maj '08
bloby00 napisał(a):