"Szalony Boris" i "Czerwony Ken" walczą o Londyn
Wysłany dnia 2008-04-28 19:52:09
Telewizyjny komik i człowiek, który chciał zrobić fiestę na cześć
Fidela Castro na Trafalgar Square, to dwaj najpoważniejsi kandydaci
przed czwartkowymi wyborami na burmistrza Londynu
Przez ostatnie osiem lat metropolią zarządzał "Tragedia", czyli "Czerwony Ken", wspierany przez Partię Pracy. Oskarżany o to, że jest komunistą, sam drażnił oponentów, obiecując fiestę na Trafalgar Square w 50. rocznicę objęcia władzy przez Fidela Castro na Kubie (kubański lider ustąpił, więc fiesty nie będzie). Chlubi się tym, że jest człowiekiem z ludu i pije nieco za duże drinki.
Ale nawet oponenci nie kwestionują jego zasług. Choć za jego kadencji liczba pasażerów londyńskiego metra wzrosła do miliarda rocznie, to co roku na jego utrzymanie i rozbudowę jest w kasie miejskiej 1,5 mld funtów. To również jego zasługa, że Londyn jest mniej zanieczyszczony - przez wprowadzenie opłat za wjazd do centrum Livingstone ograniczył ruch w mieście. Teraz chce je podnieść nawet do 25 funtów za samochód.
Livingston zamierza też wprowadzić wyższą płacę minimalną dla londyńczyków - ma to ułatwić życie w jednym z najdroższych miast Europy tym, którzy zarabiają najniższą stawkę.
- Ken sprawdził się podczas zamachów terrorystycznych z 7 lipca 2005 r. i to mu ludzie pamiętają - piszą analitycy w brytyjskiej prasie. Ale przypominają też marnotrawstwo w biurze, nepotyzm, drinki podczas sesji rady miejskiej.
Nie wszystkim podoba się jego arogancja: w jednej z ostatnich debat, zapytany o to, którego z bohaterów Szekspira przypomina, Livingstone wypalił bez namysłu: Juliusza Cezara! Problem w tym, że naokoło mam zbyt wielu Brutusów!
Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub
zarejestruj!
Komentarze (1)
2008-04-29 17:57:48Autor: dkstudio (263)

Podczas spotkania z Marcinkiwiczem Boris Johnson przedstawil swoja polityke w stosunku do spoleczności polskiej w Londynie, obejmujaca zwalczanie zorganizowanej przestepczosci poprzez zwiekszona obecnosc policji na ulicach(jak wszyscy w każdym kraju), popieranie szerszego wdrozenia kwalifikacji ESOL oraz zorganizowanie polskiego festiwalu na Trafalgar Square(wyczyn na miarę światowej polityki).
