Wysłany dnia 2008-04-26 08:06:37
Tygodniowe zakupy w supermarkecie w Wielkiej Brytanii będą teraz
kosztowały o 15 £ więcej niż dotychczas - podaje serwis
MySupermarket.co.uk
Serwis przeprowadził badanie cen podstawowych produktów w supermarketach Tesco, Asda i Sainsbury's. Wynik analizy wskazuje, że biały chleb podrożał o 65 proc. a cena masła się podwoiła. We wszystkich trzech sieciach sklepów wzrosła także cena tuzina jajek i to o 50 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Przeciętny konsument myśli o tym co musi włożyć do koszyka w każdego tygodnia. Wzrost cen oznacza, że przeciętna rodzina będzie teraz wydawała na zakupy 100£ tygodniowo. Co oznacza, że rocznie będzie to Brytyjczyków kosztować ok. 780 £ więcej. Przy podwyżkach cen benzyny, energii oraz wyższych kredytach hipotecznych, nie jest to dobra wiadomość.
Premier Gordown Brown, w przyszły wtorek zamierza spotkać się z przedstawicielami przemysłu żywnościowego, aby omówić problem wzrostu cen żywności. Analitycy rynkowi ostrzegają,że wzrost cen jedzenia może wpędzić dodatkowe 100 mln osób z całego świata w biedę.
Anna Chodacka
ciupek77
a dlaczego ty chodzisz po TAX na poczte , nie trzeba nigdzie chodzic , wystarczy ze wystukasz adres internetowy na swoim kompie (adres jest podany na tym formularzu ktory przychodzi poczta o kontynuacje TAXu), on-line podasz numer MOT ,chyba tez cos z ubezpieczenia , u mnie trwalo to 5 minut placisz karta i za dwa dni przychodzi listem SORN(ta tarcza za szybe)
po sprawie
Szaleją ale szaleją te 15 fucików do zakpów to tylko 1 no może 1,5 godzinki pracy.
A w Polsce ?
w godzinę odrobią ludziska, skok cenowy ???!!!
Te angielskie skoki cenowe trzeba porównać do polskich - to dopiero są dwa światy i sensacja na miarę światową.
Od razu szaleją.. Dzisiaj cena ropy na pobliskim Orlenie wzrosła o 19 gr, to już drugi raz w tym tygodniu, wcześniej o 8 gr, a pensja ta sama od 5 lat, a przez ten czas ile razy wzrosło ? ho ho ho..
Bez przesady, zależy co się kupuje, ale fakt ceny idą w góre bo koszty idą w góre paliwo podrożało strasznie, nowe koszty wjazdu ciezarówek do londynu.
A tak przy okazji to cena masła polskiego w polskich sklepach jest wyżasa niż ekologicznego w markecie, hm, i zauważyłem że polskie masło ma coraz mniej masła w maśle a coraz więcej oleju, strasznie to czuć gdy zje się najpierw kromkę z jednym a potem z drugim, Nie znosze oszustów :[
W Polsce ludziska zarabiają 4 razy mniej niz w Anglii a ceny są angielskie ....także.
Dziękujmy politykom.
No cóż każdy sposób jest dobry:-)My akurat jeżdzimy do polskiego sklepu bo jest po drodze z żony pracy do szkoły dzieciaków.Ale już sam pomysł robienia zakupów przez neta:pizza,ASDA,Polskie sklepy,opłaty by direct debit Hehe. kiedy ostatni raz byliście na poczcie?Ja w czerwcu jak mi się tax skończył.Niby jest tu biurokracja,ale jakaś taka schowana...Jak się uprzesz to zeznanie podatkowe można przy pomocy telefonu i netu załatwić.A czas to pieniądz przecież hehe.Pozdrawiam
W Polsce tez wszystko poszlo do gory, ale nie az tak... Ja, sluchajcie znalazlam nowy sposob na jedzenie i od miesiaca kupujemy w polskim sklepie internetowym. Robimy w 3 pary zbiorowa paczke i przesylka wychodzi nas bardzo niewiele. Jedzenie jest polskie i nie lazimy do sklepow po pracy. Ja nie mam juz czasem sily tak pozno wychodze z pracy.
Tak czy inaczej polecam takie zakupy. My kupujemy na www.edelikatesy.com. I na razie wydaje mi sie ze wychodzi nas to taniej, jak patrze na wydatki miesieczne. No ale zobaczymy wdluzszej perspektywie.
Anglicy potrafią zrobić z igły widły.Zauważyłem wzrost cen(najbardziej paliwa)ale jakoś nie wstrząsnęły mną za bardzo.Pewnie jeszcze pamiętam to co się działo z cenami w Polsce z dnia na dzień przy zarobkach niezmiennych od lat.Ja się koncentruję na tym żeby jak najwięcej zarobić za godzinę pracy a ceny aż tak strasznie nie idą do góry żeby się tym martwić
To w sumie stary sposob, otworzcie np. dowolna paczke czipsow (chodzi mnie o crisps a nie o chips
.
Dlatego, jak czasem mam ochote na junk food, kupuje Pringelsy, tam zawsze czipsy wypelniaja dokladnie cala tube 
moze troche niedokladnie to wytlumaczylam ale chodzilo mi dokladnie o to co napisal naturalwater 
Dzieki naturalwater, teraz zaczynam rozumiec, moze byc tak jak mowisz 
iro, zamiast 1 litra mleka lejesz do kartonika 0,9 litra i sprzedajesz po tej samej cenie co przedtem, chyba o to chodzilo ? 
Hmmm, penelopa, mnie zagielas, teraz to juz na 100% nie wiem, co autor mial na mysli. Do tej pory bylem sklonny przyznac racje B&B - blad w tlumaczeniu, ktory zawsze sie moze zdarzyc. Jednak Twoja interpretacja nijak do mnie nie trafia. Mozesz tak minimalnie dokladniej wyjasnic?
Dzieki penelopa84, stary umysl juz nie tak bystry jak kiedys
Czlowiek doszukuje sie jakichs skomplikowanych intryg a tu masz - najprostsze rozwiazanie 
Żywność ostatnio na całym świecie drożeje. Polski również podwyżki nie omijają.
zmniejsza sie ilosc produktu i pozostawia taka sama cene, w ten sposob probuje sie zmylic klienta ze cena jest taka sama za mniejsza ilosc produktu, nie wiem co dla was jest niejasnego w tym co ona napisala...
Hmm..a moze oszczedzaja na jakosci, 'quality' a 'quantity' dla Autorki byc moze jeden diabel 
"Wniosek jest jeden, supermarkety zaczynają oszczędzać na ilości, aby jakoś złagodzić wzrost cen - mówi Johnny Stern, z Mysupermarket.co.uk."
Takze nie rozumiem.
Jesli juz to zaczynaja ciac koszty personalne, zmieniaja operatorow logistycznych na tanszych, przyspieszaja rotacje zapasow, minimalizuja czas skladowania produktow w centrach dystrybucji, zwiekszaja ilosc ladunkow calopojazdowych.
Wysoka cena ropy zawdzieczamy:
1) Praktykom monopolistycznym OPEC
2) galopujacemu popytowi Chin na paliwa
Wiec na wypadek recesji zapotrzebowanie Panstwa Srodka oraz popyt swiatowy znacznie spadnie. OPEC obnizy cene i rynek wroci do rownowagi.
Tak to wlasnie media karmia nas klamstwami. Droga ropa to tylko PRETEKST dla detalistow. Ceny zywnosci nie rosna wprost proporcjonalnie do wzrostu kosztow logistycznych poniewaz detalisci wysokie koszty transportu bilansuja ograniczeniem innych kosztow logistycznych czyli kosztow zapasow, kosztow magazynowych, przetwarzania zamowien - pisalem kiedys na ten temat prace zaliczeniowa na studiach...
"Wniosek jest jeden, supermarkety zaczynają oszczędzać na ilości, aby jakoś złagodzić wzrost cen - mówi Johnny Stern, z Mysupermarket.co.uk."
Ciekawe co autor mial na mysli?
Ostatnio sluchalem audycji w radiu (chyba BBC4) i byla rozmowa, ze mlode malzenstwa (przede wszystkim angielskie) wyrzucaja srednio 4 kilogramy jedzenia tygodniowo. Kupuja za duzo i nie przejadaja.
Poza tym w Polsce tez wszystko poszlo do gory.
W UK niech sie jeszcze odbija strajki w sektorze paliwowym, to rowniez ceny wzrosna (bo transport zdrozeje).

|
Bilety Autokarowe Linie Lotnicze Podróże Internet |
Promy/Tunel Elektronika Telefony GSM Auto-Moto |
Kosmetyki Dla Niej Dla Niego Dziecko Biuro Więcej ofert |