
10/04/2008 14:22:38
Około 10 tys. Polek co roku usuwa ciążę w Londynie. Na Wyspach zabiegi
są legalne i opłacane przez państwo - pisze Gazeta Wyborcza
Liczby Polek poddających się aborcji w Londynie nie sposób dokładnie określić. W całym Zjednoczonym Królestwie z legalnych zabiegów korzysta 150-200 tys. kobiet rocznie, z tego od 30 do 50 tys. przypada na stolicę.
Polki razem z innymi imigrantkami zza dawnej żelaznej kurtyny - ujęte są w statystykach jako "Wschodnioeuropejki". W 2007 roku legalnie przerwało ciążę około 10 tys. takich kobiet. Jak mówią dane zgromadzone przez British Pregnancy Advisory Service (BPAS) 80 proc. z kobiet z Europy Wschodniej, które przerywają ciążę w Wielkiej Brytanii to właśnie Polki. Znakomita większość pacjentek mieszka w Anglii, niewielka część przylatuje na zabieg z kraju.
Gazeta jako przykład aborcyjnego centrum podaje przykład polskiej dzielnicy Ealing, w której 3 szpitale przeprowadziły w zeszłym roku 2 tys. aborcji, drugie tyle zapewniły Polkom kliniki zrzeszone w sieciach jak BPAS i Marie Stopes International. Resztę zabiegów zrobiono w pojedynczych prywatnych placówkach. Pozostaje jeszcze część - nieujętą w statystykach - w podziemiu.
28 listopad '08
malewka napisał(a):
28 listopad '08
karolagirl napisał(a):
28 listopad '08
karolagirl napisał(a):
28 kwiecień '08
valkiria napisał(a):
22 kwiecień '08
glorabin napisał(a):
21 kwiecień '08
karolagirl napisał(a):