Strach przed lataniem
Wysłany dnia 2008-02-12 07:49:39
Ostatnie katastrofy samolotów - na londyńskim Heathrow i polskiego samolotu wojskowego wiozącego oficerów - na nowo budzą lęk przed lataniem.
Suche lądowanie
Najczęstsze przyczyny wypadków lotniczych to usterki techniczne samolotu, błąd pilota lub złe warunki atmosferyczne. Wiadomo, że lądowanie to najbardziej niebezpieczna faza lotu. Wtedy zdarza się blisko 1/3 wszystkich wypadków. Inne niebezpieczne fazy to podchodzenie do lądowania – 20 proc. katastrof i start - 13 proc. Przy lądowaniu samolot musi wyhamować prędkość, z jaką leciał. Na małej prędkości jest bardzo wrażliwy na podmuchy wiatru i turbulencje. Poza tym pilot musi wykonać wiele czynności, wynikających z procedury i brać pod uwagę sytuację w powietrzu i na ziemi. W połowie stycznia o włos od katastrofy był wracający z Pekinu Boening 777. Podczas lądowania na Heathrow silnik samolotu nie zareagował na polecenie zwiększenia ciągu, prędkość zmalała i samolot dosłownie opadł na trawę tuż przed początkiem pasa startowego. To dramatyczne lądowanie okazało się o tyle szczęśliwe, że tym razem nikomu nic się nie stało.
Gęste niebo
W ciągu ostatnich lat odnotowuje się stopniowy wzrost wypadków lotniczych. Ma on jednak związek przede wszystkim z ogromnym rozwojem lotnictwa pasażerskiego. W przestrzeni naziemnej robi się coraz tłoczniej. W Europie liderem pod tym względem jest Wielka Brytania, gdzie codziennie ma miejsce ponad 2,5 tysiąca rejsów lotniczych. Widać to w centrum Londynu, gdzie wystarczy spojrzeć w górę, aby zobaczyć jakiś samolot. Europejskie linie lotnicze uchodzą jednak za najbezpieczniejsze na świecie, w tym również te „tanie”. Mimo stosunkowo niskich cen biletów zapewniają one swoim pasażerom bezpieczeństwo, latając wyłącznie dobrymi i sprawdzonymi samolotami. Dla przykładu Ryanair lata najnowszymi Boeingami 737-800, gdzie najdłuższy „staż” ma pięcioletnia maszyna. Wizzair postawił na nowoczesne Airbusy A319, zaś Easyjet - również na Boeingi.
Warto zaznaczyć, że odkąd Polskie Linie Lotnicze wymieniły w 1990 roku całą swoją flotę na amerykańskie Boeingi, ich samoloty nie miały ani jednego wypadku. Być może, kiedy lecimy samolotem, na naszą wyobraźnię najbardziej działa fakt, że znajdujemy się nagle w zamkniętej puszce, pędząc z zawrotną choć niewidoczną prędkością kilka kilometrów nad ziemią i praktyczne nic już od nas nie zależy. Istnieją podobno takie statystyki, które pokazują, że najbardziej niebezpieczny w samolocie jest rząd pierwszy, zaraz za kabiną pilota – a im dalej, tym szanse ocalenia są większe. Jeśli jednak samolot będzie miał wodowanie, statystyka ta jest akurat odwrotna, gdyż ogon samolotu jest zwykle najcięższy i tonie pierwszy. Tego typu badania najlepiej jednak włożyć między bajki. Co roku w katastrofach lotniczych ginie na świecie 769 osób, podczas gdy w samej tylko Polsce roczna liczba ofiar w wypadkach samochodowych wynosi 6 tysięcy (czyli co najmniej 13 osób dziennie). Prawdopodobieństwo, że zginiemy w powietrzu jest zatem znikome. Wsiadając do samochodu ryzykujemy siedem razy bardziej.
Czarne dni
Najtragiczniejsza katastrofa w dziejach lotnictwa cywilnego wydarzyła się 27 marca 1977 roku. Wówczas w wyniku kolizji dwóch „Jumbo-Jetów” nad hiszpańską Teneryfą, śmierć poniosło 583 ludzi. Najgorsza w skutkach katastrofa pojedynczego samolotu miała miejsce w 1985 roku, kiedy w Japonii, wskutek upadku Boeinga 747 zginęło 520 osób.
Wszystko wie...
Czarna skrzynka, której wynalazcą jest Dave Warren, to urządzenie rejestrujące parametry lotu samolotu. Zapis z niej wykorzystywany jest w celu ustalenia przyczyn i przebiegu nienormalnego zachowania samolotu, w szczególności po katastrofie. Wbrew nazwie czarna skrzynka nie jest wcale czarna. Jej obudowa jest pomalowana jaskrawo-pomarańczową farbą.
Jacek Papis, Laif
Dodaj do:

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub
zarejestruj!
Komentarze (7)

Krunschwitz..mam nadzieję
ale jak się przy bramce zaprę i powiem, że nie lecę, to dopiero będzie 8-).

Nie pekaj basia33ster.Bedzie dobrze:-)

A ja z narzeczonym za około tydzień wylatujemy z Balic do Luton, najprawdopodobniej EasyJetem. Dodam tylko, że to jest mój PIERWSZY lot w życiu!

Statystycznie to wlasnie latanie jest najbezpieczniejszym sposobem przemieszczania sie po swiecie.A wypadki beda zawsze.To tylko maszyny...
2008-02-13 19:22:08Autor: Richmond (208)

Polecam ciekawy program na ten temat "Air Crash Investigations", zdaje sie, ze byl emitowany na kanalach National Geographic i Discovery.
2008-02-13 15:35:16Autor: aga3374 (6)

7.03 lecę z 3 dzieci do Liverpoolu by dołączyć do męża który jest w Bolton i wcale się nie boje .Na ziemi bywa niebezpieczniej, więc nie bójmy się i latajmy...

Swietnie, za dwa miesiace lece do Polski :(!!!!