Poddany Ubu Króla
Wysłany dnia 2007-11-27 08:16:46
Mówi, że urodził się w Polsce, czyli nigdzie. Zaprojektował sobie życie, w którym nie ma miejsca dla starej ojczyzny.
– „Kasa, rasa i masa”, takie przysłowie sobie ukułem. Streszcza całą świadomość, jaką sobie tu narzuciła większość Polaków – wykłada swoje poglądy Michael. – Po pierwsze, przyjechali dla kasy i nie chcą niczego więcej, ani się nauczyć, ani poznać, ani wchłonąć. Zarobić, przetrwać i wrócić. Po drugie, rasa – to ich system obronny przed całym tym światem, który zwalił im się na głowę jak tu przyjechali i nie potrafili się w nim odnaleźć. Każdy chce się czuć dobrze w nowym środowisku, ale „nasi” wolą poczuć się lepiej, odrzucając „obce”, zamiast męczyć się z jakąś integracją. No i masa, bo się kotłują we własnym polskim grajdole, nawet nie próbując się z niego wydostać.
– Co ja mam z nimi wspólnego?
Przyciasny polski gorset
Michael nie może powiedzieć jednym słowem, czemu chce się zrzec obywatelstwa. Mówi, że zostanie tu na zawsze, że w polskim gorsecie tutaj i teraz, jak zresztą zawsze, jest mu za ciasno. Musi jeszcze poczekać na szansę stania się obywatelem brytyjskim.
– Ludzie oceniają cię po tym, co robisz i skąd jesteś – tłumaczy. – Może jestem idealistą, ale nie chcę, żeby inni mówili o mnie „to jest gość z Polski”, bo to niesie ze sobą różne skojarzenia, także te złe, z którymi za żadne skarby nie chciałbym być utożsamiany.
Nie chcę słyszeć, że na pewno jestem hard working, tylko dlatego, że jestem z Polski. Nie chcę słyszeć „ziomal” od koleżki, z którym mnie nic nie łączy oprócz miejsca pochodzenia. Coś we mnie takiego siedzi, może to ten punkowy anarchizm, że gdybym był na przykład Czechem albo Belgiem, to pewnie też nie chciałbym nim być.
Konsulat RP w Londynie twierdzi, że przypadki zrzeczenia się obywatelstwa, te doprowadzone do końca, są bardzo rzadkie. W tym roku był jeden. Jednak coraz więcej ludzi przychodzi i pyta, jak przestać być Polakiem.
– Takie przypadki można podzielić na trzy grupy – mówi wicekonsul, Justyna Januszewska. – W pierwszej są osoby, które myślą, że nabywając obywatelstwo innego państwa, muszą zrzec się wcześniejszego. Po wyjaśnieniu, że swobodnie można funkcjonować z podwójnym obywatelstwem, rezygnują z dalszych działań. Druga grupa to osoby, które wyemigrowały na stałe i rezygnują z obywatelstwa polskiego z powodów praktycznych, na przykład, żeby nie podlegać pod dwa systemy prawne i podatkowe. Jest wreszcie trzecia grupa. To osoby, które przestały być zainteresowane utrzymywaniem kontaktów z ojczyzną, nie podoba im się czy przeszkadza polskie obywatelstwo, mają do tej decyzji jakiś osobisty stosunek.
Michael pewnie znajdzie się w tej trzeciej przegródce. Zna procedurę – wniosek do Prezydenta RP, dołączony akt urodzenia, życiorys, powody podjęcia decyzji. – Będzie porządnie umotywowana – mówi. – Gdybym musiał napisać do kogoś innego, kogo poglądy nie są mi tak obce jak tego prezydenta, miałbym może większy problem. Dlatego będzie mi się łatwiej pisało.
Dopóki nie zostanie obywatelem Wielkiej Brytanii, dopóty nie złoży wniosku. Bezpaństwowcem, jak kolega ze studiów, raczej być nie chce. Ale Polak też w nim wygasł. – Raz na zawsze – deklaruje!
Adam Skorupiński, Goniec Polski
Dodaj do:

Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub
zarejestruj!
Komentarze (4)

I jestes burakiem... Widzisz Andrzej czasy sie zmieniaja i to juz nie jest tak jak dawniej. Teraźniejsza polska to zupelnie inna Polska niz kiedy kolwiek ;] wiec takie Pojecia jak szlachta i szlacheckie... Jest juz raczej pojeciem muzealnym.. Nie MA CHLOPOW ani SZLACHTY. I jesli ktos uwaza ze polski narod jest Nie fajny i zly... to ma do tego powody ;] poniewaz w dzisiejszych czasach ten czlowiek jak by mial 10 mil na koncie byl by szlachta... i byl by szanowanym obywatelem ktory mogl by sobie zmieniac obywatelstwo jak rekawiczki.. i nikt by nie powiedzial ze jest Motłochem ;] ale nie stety dzisiejsze czasy przedstawiaja wszystko w swietle pieniedzy... I dlatego ludzie ktorzy nie maja pieniedzy czy tez ich nie pragna sa zdani na na dosc niski powazanie :( Dzisiaj Nie liczy sie gdzie sie urodziles co jesz w co sie ubierasz... Liczy sie pieniadz ;] A ludzie nie ogarnieci Pieniadzem sa odmienni. I to dlatego ludzie nie chca byc polakami bo cala polska jest ogarnieta pieniadzem :( a tutaj czlowiek jest CZLOWIEKIEM nie szlachta nie MIESZCZANEM nie MILIONEREM tylko czlowiekiem... czlowieka we wiekszosci europy nie postrzega sie po ilosci pieniedzy na koncie... tylko po tym jaki jest. WIec pelen respekt dla tego goscia ze jest wolny od innych i potrafi zyc swoim zyciem. Pozdrawiam
(ale polecialem.... ---> % )

Jest duże nieporozumienie w sprawie "Polaków" i "Polskości". Autor mówi raczej a polskiej hołocie, motłochu. Nasze tradycje narodowe są powiązane ze szlachtą a nie z chłopstwem, które jest bezideowe - patrz "Rozdziobią nas kruki, wrony" gdzie polscy chłopi dobijali polskich powstańców narodowych walczących o niepodległość. Komunizm nawbijał do tych głupich łbów, że jest jakaś równość, jakieś bratanie się (republikanizm po staropolsku nazywał się "chłopomanią"). Ja trzymam zdrowy, monarchistyczny dystans w stosunku do prymitywów wszelkiego autoramentu, w tym do tzw. "polaczków". Mocno trwam w staroposlkich tradycjach szlacheckich.

rozumiem go
i poglady ma Poprawne....

niezly ziomal 