Wiadomości

Prasa Polonijna

Prawo jazdy dla kaĹźdego

27/11/2007 08:16:46

Poddany Ubu Króla

Mówi, że urodził się w Polsce, czyli nigdzie. Zaprojektował sobie życie, w którym nie ma miejsca dla starej ojczyzny.


Po studiach wyjechał bez żalu z Polski. Wielka Brytania właśnie otworzyła granice. Angielski znał bardzo dobrze, więc wybór wydawał się prosty. Pierwszy raz poszedł do pracy, a właściwie do ciężkiej harówki w kuchni, jako kitchen porter. – Właściwie to miałem napisane w papierach, że jestem kitchen assistant. Prawda, że lepiej brzmi? – śmieje się na wspomnienie pierwszego roku na Wyspach.

Pracował z Algierczykiem, a właściwie Berberem, wielbicielem Maradony, z Anglikiem z Manchesteru, który sun i cup wymawiał tak jak się czyta te słowa po polsku; z rodowitym londyńczykiem ze wschodniej części miasta, który „leciał” cockneyem; z Somalijczykiem, który mówił tak niewyraźnie, że wszystko musiał powtarzać po trzy razy. Do kuchni z sali restauracyjnej wpadali kelnerzy – dwaj Australijczycy, Amerykanka, Pakistańczyk. W pokojach hotelowych na górze pracowały Słowaczki, Polki, Nigeryjka.
Podczas lunchu cały świat zatrudniony w hotelu kurczył się i mieścił w salce dla personelu.

Od Australijczyków usłyszał historię o Polakach, którzy postanowili zrobić sobie zdjęcie z nieżywym kangurem. Wyskoczył im wprost pod koła, gdzieś na australijskim pustkowiu. Jeden wyjął aparat, a drugi podniósł i podtrzymał martwe zwierzę. Żeby było śmieszniej, założyli mu kurtkę. Ale kangur wcale nie zdechł. Ocknął się i uciekł. Polacy pojechali na policję. Cały posterunek się zleciał, żeby posłuchać ich zeznań, jak to kangur zniknął w kurtce, a wraz z nim przepadły paszport, prawo jazdy, portfel z pieniędzmi i kartami kredytowymi, które były poupychane po kieszeniach.
Taki polish joke w australijskim wydaniu. – Zabawny? – pyta retorycznie Michael.

Poland Medical LLP


Pijaczki z rasowym kompleksem
Na początku Michael mieszkał z Polakami na Ealingu, w coraz bardziej polskiej dzielnicy Londynu. – No i się zaczęło. Najpierw, że „jakoś nie bardzo wyglądam”, że włosy nie takie, kozia broda, kolczyk w nosie. Potem, że wódki nie piję. Że segreguję śmieci w domu. „Bo po co?” – pytali. Że chodzę obejrzeć mecz do pubu z czarnym rastamanem. Że nie mówię, skąd jestem. I tak dalej. Wszystko, dosłownie wszystko im przeszkadzało. „Co z ciebie za Polak?” – mówili.
Polska zadomowiła się na dobre na Ealingu.

Michael widział jednak tylko jej ciemną stronę – swojskie przekleństwa w autobusach, zachowanie pijanych ziomków na ulicach, rasistowskie pomysły swoich współlokatorów na temat tego, że „wszystkich tych ciemnych powybijaliby”. – Coraz bardziej było mi nie po drodze z tą moją polskością – ocenia. – W pracy też się wszystko zmieniło, było coraz więcej Polaków, jakiś takich pozamykanych, ponurych, ciągle na coś wkurzonych. Jeden mi powiedział, że każdy biały jest rasistą, on i ja też. „Bo to naturalne, że biały jest inteligentniejszy, a nienaturalne, że pracuje pod Hindusem albo Murzynem”. Obnosił się otwarcie z tą swoją „filozofią”, więc inni zaczęli patrzeć na wszystkich Polaków podejrzliwie, w końcu i mnie przestali zapraszać na piwo w piątek po pracy.

Po powrocie do domu miał to samo. – Ciągle pijane mordy i ich rasowy kompleks. Najpierw zacząłem przychodzić późno w nocy, żeby się tylko przespać, a rano uciec do pracy. W końcu się wyprowadziłem – wspomina. Znalazł pokój w domu z Australijczykami. To była ulga. Żadnych problemów, jak mówią na Antypodach no worries. Często mu powtarzali, że jest jakiś inny niż reszta Polaków, bo da się wyciągnąć do ich klubu na Shepherds Bush, na piwo do pubu, gada o różnych rzeczach, a nie tylko o jednym. Jego współlokator, Warren, pracował z Polakami i wymawiał bez zarzutu jedno, jedyne polskie słowo, jakiego się od nich nauczył: „pieniądze”.

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 4)

Dawidowy

28 listopad '07

Dawidowy napisał(a):

I jestes burakiem... Widzisz Andrzej czasy sie zmieniaja i to juz nie jest tak jak dawniej. Teraźniejsza polska to zupelnie inna Polska niz kiedy kolwiek ;] wiec takie Pojecia jak szlachta i szlacheckie... Jest juz raczej pojeciem muzealnym.. Nie MA CHLOPOW ani SZLACHTY. I jesli ktos uwaza ze polski narod jest Nie fajny i zly... to ma do tego powody ;] poniewaz w dzisiejszych czasach ten czlowiek jak by mial 10 mil na koncie byl by szlachta... i byl by szanowanym obywatelem ktory mogl by sobie zmieniac obywatelstwo jak rekawiczki.. i nikt by nie powiedzial ze jest Motłochem ;] ale nie stety dzisiejsze czasy przedstawiaja wszystko w swietle pieniedzy... I dlatego ludzie ktorzy nie maja pieniedzy czy tez ich nie pragna sa zdani na na dosc niski powazanie :( Dzisiaj Nie liczy sie gdzie sie urodziles co jesz w co sie ubierasz... Liczy sie pieniadz ;] A ludzie nie ogarnieci Pieniadzem sa odmienni. I to dlatego ludzie nie chca byc polakami bo cala polska jest ogarnieta pieniadzem :( a tutaj czlowiek jest CZLOWIEKIEM nie szlachta nie MIESZCZANEM nie MILIONEREM tylko czlowiekiem... czlowieka we wiekszosci europy nie postrzega sie po ilosci pieniedzy na koncie... tylko po tym jaki jest. WIec pelen respekt dla tego goscia ze jest wolny od innych i potrafi zyc swoim zyciem. Pozdrawiam:) (ale polecialem.... ---> % )

profil | wiadomość | IP logowane

Andrew_Bird

28 listopad '07

Andrew_Bird napisał(a):

Jest duże nieporozumienie w sprawie "Polaków" i "Polskości". Autor mówi raczej a polskiej hołocie, motłochu. Nasze tradycje narodowe są powiązane ze szlachtą a nie z chłopstwem, które jest bezideowe - patrz "Rozdziobią nas kruki, wrony" gdzie polscy chłopi dobijali polskich powstańców narodowych walczących o niepodległość. Komunizm nawbijał do tych głupich łbów, że jest jakaś równość, jakieś bratanie się (republikanizm po staropolsku nazywał się "chłopomanią"). Ja trzymam zdrowy, monarchistyczny dystans w stosunku do prymitywów wszelkiego autoramentu, w tym do tzw. "polaczków". Mocno trwam w staroposlkich tradycjach szlacheckich.

profil | wiadomość | IP logowane

Dawidowy

27 listopad '07

Dawidowy napisał(a):

rozumiem go :) i poglady ma Poprawne....

profil | wiadomość | IP logowane

Krzysztof_L

27 listopad '07

Krzysztof_L napisał(a):

niezly ziomal :D

profil | wiadomość | IP logowane

Eurotunnel

więcej »

Mapa użytkowników

więcej »

To właśnie my!

Fairy80mako123dav1978wuwuaLukasziKasia

dodaj wpis »Boksy reklamowe

Autobusem do Polski

Wygodnie, bezpiecznie, niedrogo, do wiekszości miast w Polsce!

Tanie ubezpieczenia!!!

Samochody osobowe i Vany! Ubezp. biznesowe! Polska obsługa!

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

Testy prawa jazdy, przepisy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, kodeks drogowy po polsku

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041