22/11/2007 00:40:25

Gułag po brytyjsku

Firma Just Prepared Ltd stoi w szczerym polu kilka mil od Oxfordu. W kilkudziesięciometrowej hali, po kostki w cuchnącej wodzie, pełnej obierzyn, w automatycznym zapamiętaniu pracują Polacy. Nielegalnie – bez pozwolenia na pracę i bez kontraktów na piśmie.
Jest niedziela. Zaczęli o ósmej rano. Skończą o pierwszej w nocy. 17 godzin ciężkiej pracy fizycznej. 60 albo i 70 godzin na tydzień. Każda zmiana z jedną tylko półgodzinną przerwą. Poza nią nie wolno im jeść ani pić. I nie wolno rozmawiać.

Robota, robota, robota…
Nawet jeśli kończą o pierwszej w nocy, następnego dnia o ósmej rano znów będą myć, ważyć, szatkować i pakować warzywa. Polscy pracownicy zatrudnieni w Just Prepared Ltd mają średnio 7 godzin przerwy od pracy w ciągu doby. Minimum wymagane w Unii Europejskiej to 11. Czasem dzień pracy jest nieco krótszy, ale tego nigdy z góry nie wiadomo, bo wszystko zależy, ile zamówień na sałatki jarzynowe otrzymała firma. Nigdy z góry nie wiadomo też, kiedy wypadnie przerwa.



Tomek Chabura, lat 27, z Wrzępia koło Bochni, tłumaczy: – Menadżerka zabrania pić w pracy. Bo mówi, że wtedy tylko sikamy i nie pracujemy. Klozet zamykają na klucz i trzeba się o niego prosić. A raz ja się prosił, a menadżerka i tak mi go nie dała – opowiada chłopak.
Menadżerka, Dominika Walczak, jest Polką, ale jest bardzo zżyta z szefem Anglikiem – Barrym Spencerem – „i tylko patrzy, jakby mu przysporzyć pieniędzy. Tylko drze się na ludzi i nimi pomiata. A używa takich wyrazów, że nie powtórzymy…” – opowiadają pracownicy.

Grupa liczy ponad 20 osób. Jedni nożami tną warzywa albo zanurzają ciężkie kosze w płynie dezynfekującym, od którego aż w nosie kręci, a na ramionach robią się krosty. Inni obsługują maszyny do szatkowania i wózki widłowe.

Ci leniwi Polacy…
Codziennie do pracy polskich pracowników wozi trzydziestokilkuletni Spencer – szef... Polacy „kupili” mu też umeblowanie mieszkania. Barry Spencer jest bowiem ich „landlordem”, a trzy domy, w których mieszkają Polacy, sam wynajmuje od właściciela i podnajmuje swoim pracownikom. Kiedy Polacy się do nich wprowadzali, były tylko gołe ściany. Ale szef ściągnął z pierwszych kilku zarobków Polaków łącznie 2,700 funtów. Kupił za to sześć łóżek, lodówkę, mikrofalówkę, zasłony na okna, komplet sztućców i zestaw garnków. Zapewne wszystko było bardzo drogie, bo za taką sumę dałoby się wyposażyć ze trzy domy!

Prowizoryczny dom urządzony za horrendalne pieniądze to jednak niejedyne zmartwienie Polaków. Żaden z pracowników Just Prepared Ltd. nie ma NIN i nie zarejestrował się w Home Office. Polacy nie zdawali sobie sprawy z tego, że pracują nielegalnie, bo menadżerka zapewniała ich, że wszystko jest w porządku. Byli przekonani, że o legalności zatrudnienia świadczą m.in. payslipy, z których szef odciąga rzekomy „tax”.
Zapytany, czy pracownicy posiadają wymaganą rejestrację, Spencer wzrusza ramionami. – Nie wiem, to ich sprawa. Ci Polacy są leniwi, nic nie chce im się załatwić – tłumaczy.

Bez NIN i Home Office
Barry Spencer słabo, jak widać, orientuje się w przepisach prawnych. Większość Polaków pracuje w Just Prepared Ltd od początku lipca, a więc już piąty miesiąc. Tymczasem prawo brytyjskie mówi, że pracodawca, który zatrudnia pracowników niezarejestrowanych w Home Office powyżej dwóch miesięcy, zostanie ukarany grzywną 5,000 funtów od pracownika. To oznacza, że, gdyby wszystkim Polakom udało się zarejestrować, bossa czeka kara ponad stu tysięcy funtów. Nic więc dziwnego, że nie spieszy mu się z ułatwieniem tego procesu swoim pracownikom.

Zaloguj się lub zarejestruj aby dodać komentarz.

Komentarze (wszystkich 3)

Dawidowy

22 listopad '07

Dawidowy napisał(a):

Hahaha co za pacan... Jak bys mi nasikal w miejscu pracy i mial bym w tym pracowac.. to bym ci Gierki polamal :) wiec nie dziw sie ze tak nie robia ;]

profil | wiadomość | IP logowane

pazik

22 listopad '07

pazik napisał(a):

Poszkodowani w wypadkach w pracy moga uzyskac odszkodoewanie bez kosztow wlasnych a wowczas mozna rowniez mozana dac nuczke wlasciciela firmy dzwoncie na numer 07849030469 Andre S.Pazik rozmawia po polsku i w dodatku pracuje dla angielskiej kancelari prawnicze, prowadzi regolarnie porady prawne na antenie radio orla

profil | wiadomość | IP logowane

Andrew_Bird

22 listopad '07

Andrew_Bird napisał(a):

Gdy zamkną kibelki na klucz to można śmiało sikać gdzie popadnie, bo skoro i tak jest wody po kostki to nie zauważą, że jest nasikane.

profil | wiadomość | IP logowane

więcej »

Mapa użytkowników

więcej »

To właśnie my!

dudziadominisianowakkamilamarcheweczkamia33

dodaj wpis »Boksy reklamowe

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

Testy prawa jazdy, przepisy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, kodeks drogowy po polsku

Tanie ubezpieczenia!!!

Samochody osobowe i Vany! Ubezp. biznesowe! Polska obsługa!

Autobusem do Polski

Wygodnie, bezpiecznie, niedrogo, do wiekszości miast w Polsce!

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041