Wysłany dnia 2007-07-25 15:46:35
Pracowałem 14 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu(98 godzin), za 160 funtów, czyli 1.60 na godzinę. Niestety nikt nie mógł udzielić mi pomocy.
Podejrzewam też, że mój pracodawca jest paserem i sprzedaje kradzione sprzęty. Czy policja może przeprowadzić u niego rewizje? Wiem, że to nie w porządku, ale chcę postąpić z nim, tak jak on postąpił ze mną.
Odpowiada Inspektor Richard Hall z Metropolitan Police
Moja rada dla tej osoby to przede wszystkim kontakt z Departament of Employment lub z lokalnym councilem i przedstawienie sytuacji.
Jeżeli chodzi o skradzione dobra, osoba ta powinna udać się na najbliższy posterunek i poinformować o wszystkim funkcjonariusza, który się tym zajmie. W takich przypadkach nie jest konieczne podawanie imienia i nazwiska oraz adresu zgłaszającego.
Jeżeli macie jakiś problem, lub pytanie do oficerów, prosimy kierować je pod adres mailowy naszej poradni: policyjnaporadnia@mojawyspa.co.uk.
Może wogóle nie zna Angielskiego i nie wie co powiedzieć?
Wlasnie przez ludzi ktorzy zgadzaja sie na tak niskie wynagrodzenie potencjalny pracodawca probuje NAS wykorzystac DUZO PRACY MALO PLACY.Mysla ze jak przyjechalismy tu do pracy to zgodzimy sie na kazde warunki nawet te skandaliczne i cos w tym jest bo jak TY powiesz NIE DZIEKI,to znajdzie sie zawsze ktos taki jak z art.powyrzej i powie ok zgadzam sie!!!!!!!!!!
Może nie znał języka i nie miał umowy o pracę? Trzeba będzie otworzyć polskojęzyczny serwis w Jobcentre.
To jest częsta sytuacja: jak sam się nie szanujesz to inni też nie bedą cię szanowac....
jak zgodził sie pracowac za takie pieniądze, to jego problem i problem jego honoru...
i tyle...
a kto ci gościu kazał pracować w tych warunkach, zostałeś do tego zmuszony? chyba nikt cię siłą nie przywiązał do stanowiska pracy? zawsze jest wybór i należy od do każdego z nas.

|
Bilety Autokarowe Linie Lotnicze Podróże Internet |
Promy/Tunel Elektronika Telefony GSM Auto-Moto |
Kosmetyki Dla Niej Dla Niego Dziecko Biuro Więcej ofert |