Przed blisko dwoma laty Redakcja Magazynu „Kontrateksty” podjęła się prześledzenia wycinka kariery zawodowej wysokiego urzędnika administracji rządowej. Inspiracją do bliższego zainteresowania się osobą Lidii Ostrowskiej była informacja o dość oryginalnym sposobie zatrudniania w Urzędzie Transportu Kolejowego. Z wielomiesięcznych ustaleń i wymiany korespondencji wynikało, że Lidia Ostrowska, która w 2003 roku pełniła funkcję dyrektora generalnego UTK, zatrudniła na stanowisko „p.o.” dyrektora Biura Administracyjno-Budżetowego Ryszarda K.
Z wyjaśnień samego Urzędu – pismo TFA-076-19/AM/05 z 5 października 2005 r. – wynikało wprost, że dyrektor generalna zatrudniła Ryszarda K. na stanowisko dyrektora z pominięciem przepisów ustawy o służbie cywilnej. Innymi słowy Lidia Ostrowska, jako dyrektor generalny, funkcjonariusz publiczny wysokiego szczebla w administracji rządowej, złamała prawo. Przekroczyła uprawnienia i nie dopełniła obowiązku przeprowadzenia odpowiedniego postępowania, działając tym samym na szkodę interesu publicznego.
Tak ustalony stan faktyczny w świetle obowiązujących wówczas przepisów wskazywał, że czyn wysokiego urzędnika państwowego spełniał przesłanki określone w art. 231 kodeksu karnego. Ponieważ motywy tego działania nie zostały jeszcze ustalone, dlatego trudno na obecnym etapie ocenić, który z paragrafów art. 231 KK mógłby mieć tu zastosowanie. Czy było to proste przekroczenie uprawnień, być może zwykła arogancja i zignorowanie obowiązku przestrzegania prawa, czy w grę wchodziło uzyskanie z tego tytułu jakichś korzyści – materialnych bądź osobistych? To już powinny ustalić odpowiednie służby. O ile zechcą cokolwiek ustalać.
Faktem bezspornym, ustalonym na podstawie treści wymienionego wyżej dokumentu urzędowego, jest nadużycie stanowiska służbowego dla celów sprzecznych z interesem publicznym, czyli de facto sprzecznym z interesem państwa.
Redakcja podążyła tropem migracji Lidii Ostrowskiej, kiedy rozwiązano z nią umowę w UTK z końcem roku 2003, a mając też inne informacje, wiążące się osobowo z tą sprawą, opublikowany został w 2006 r. artykuł „My czyści, my przejrzyści”, gdzie poruszono więcej wątków, jakie się pojawiały sukcesywnie w miarę drążenia tematu.
Bądź pierwszą osobą, komentującą ten artykuł.