Wiadomości

Podsumowanie

Wielka Brytania

Kultura

Prasa Polonijna

Więcej

  • Dodaj do ulubionych
  • Drukuj artykuł
  • Podyskutuj na forum
  • Wyślij do przyjaciela

Gazeta Niedzielna

Gazeta niedzielnaFawley Court będzie na sprzedaż

Wysłany dnia 2007-04-04 09:02:04

Fawley Court będzie na sprzedażFawley Court to malownicza posiadłość nad Tamizą, zaprojektowana przez Christophera Wrena – architekta, któremu Londyn zawdzięcza m.in. katedrę Św. Pawła.

W 1954 roku pałac i część okolicznych gruntów kupili Księża Marianie, by otworzyć w tym miejscu szkołę dla dzieci polskich emigrantów – Kolegium Miłosierdzia Bożego (Divine Mercy College) z angielskim, jako językiem wykładowym, ale kształcących wychowanków w duchu polskości, ucząc ich również historii Polski i języka polskiego. Powstało tu także muzeum, m.in. z bogatym zbiorem poloników i broni.

Z czasem okazało się jednak, że Polacy nie są już zainteresowani kształceniem swoich dzieci w tym właśnie miejscu. Między innymi, z tego też powodu szkoła została zamknięta w 1986 roku. Ostatnie lata pokazały, że nie ma też zbyt wielu chętnych do oglądania eksponatów znajdujących się w muzeum. Polacy, owszem, lubili pojechać do pięknego Fawley Court na majówkę, albo Zielone Świątki, ale ich niewątpliwe sentymenty do tego miejsca oraz skromne ofiary to za mało, żeby Zakon dalej był w stanie utrzymywać ów zabytkowy kompleks. Marianie oficjalnie potwierdzają: w ciągu najbliższych dwóch – trzech lat chcą sprzedać Fawley Court, który nie spełnia już praktycznie istotnych zadań duszpasterskich wpisujących się w ewangelizacyjną działalność Zgromadzenia.

W tej chwili Fawley Court to nieruchomość, której wartość, zdaniem obecnych właścicieli, może sięgać od kilkunastu do kilkudziesięciu milionów funtów. Ze względu na zabytkowy charakter całego kompleksu, jakiekolwiek ingerencje architektoniczne są obwarowane prawnie. Każdy nowy obiekt, który byłby budowany na terenie posiadłości musi spełniać Ściśle określone przez urzędników wymogi. To z kolei znacznie podnosi koszty inwestycji – tłumaczy superior marianów w Fawley Court ks. Wojciech Jasiński.

W tej chwili Fawley Court utrzymuje się z wynajmowania pomieszczeń na rekolekcje, konferencje itp. Jednak, jak wylicza ks. Wojciech, około 60% grup, które pojawiają się w tym uroczym miejscu i korzystają z domu rekolekcyjnego, nie ma nic wspólnego z działalnością ewangelizacyjną. Z kolei jeśli weźmie się ilość przyjeżdżających tu z powodów religijnych chrześcijan, to polscy katolicy... stanowią mniejszość. Jak mówi superior, nawet działające w Wielkiej Brytanii polskie szkoły sobotnie nie były szczególnie zainteresowane przywożeniem do tutejszego muzeum uczniów. To wszystko – tłumaczy ks. Wojciech Jasiński – zmusiło Zgromadzenie do refleksji nad tym, czy Fawley Court jest marianom tak naprawdę potrzebne w kontekście misji, jaką mają do spełnienia.

Ze względu na koszty sięgające wielu milionów funtów, nie jest realnym pomysł, by podjąć kolejną próbę stworzenia tutaj polskiej szkoły o wysokim poziomie nauczania. W tej chwili Fawley Court, bez ogromnych inwestycji budowlanych, nie jest w stanie spełnić standardów, które gwarantują renomowane brytyjskie szkoły. Kolejne, również niemałe pieniądze, to nowoczesne wyposażenie i kadra. „Nie oszukujmy się, marianów nie stać, żeby do takiego przedsięwzięcia dopłacać, z kolei nie ma się co łudzić, że znajdzie się odpowiednia ilość polskich uczniów, których rodzice będą w stanie płacić miesięcznie ponad tysiąc funtów za edukację swojego dziecka” – mówi superior Fawley Court.

Dodaj do: Dodaj do gwar.pl Dodaj do wykop.pl Dodaj do myspace.com Dodaj do facebook.com
Dodaj swój komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować artykuły.
Zaloguj się lub zarejestruj!
Komentarze (4)
2008-05-10 14:31:18Autor: Sierp1961 (1)
Sierp1961

Jestem w Anglii urodzonym polakiem. Mam szczęście zamieszkiwania w Henley nad Tamiza i zaszczyt wykształcenia we Fawley Court, Divine Mercy College.
Z przykrością odebrałem wiadomość o zamknięciu 'mojej' szkoły, tym bardziej ze, niedługo potem urodził się mój syn i wiedziałem ze, w krótkim czasie będę szukał dla niego szkoły która by wyposażyła go we wiedzę i umiejętności potrzebne w życiu.
Szkoła we Fawley Court każdego ucznia, nie zależycie od własnych zdolności, wyposażyła doskonale we wiedzę, standardy moralne i socjalne, i wysoki standard wykształcenia.
Przyjaźnie zawarte w tym okresie trwają do tych czas mimo czasu i odległości.
Nie jestem ubożony chęcią sprzedaży posiadłości. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to logiczne posuniecie przez osoby bez wizji lub chęci dla polepszenia warunków Polaków we Wielkiej Brytanii.
Fawley Court i Marianie NIE ogłaszali swojej obecności w sposób który by korzystał ich i Polskiego społeczeństwa no ogól. Istnieli jakby w strachu działalności. Ukrywali się przed wszystkimi. To nie jest wedle starań i pamięci Ks.Jarzembowskiego.
Ostatnie Dwa lata stanowią zmarnowaną szanse wzbudzenia Polskich i narodowych marzeń na emigracji.
Obecnie w okolicy są Polacy którzy płacą za wynajęcie szkoły w High Wycome aby prowadzić sobotnią Polską Szkołę. Marianie powinni się wstydzić że, tyle polskich rodzin nie może w jakimś stopniu korzystać z Fawley Court w sposób edukacyjny. Gdzie jest ta owa chęć duch pasterstwa?
Obudźcie się! Jest tyle Polaków w Anglii, tyle rodzin ze, Polska szkoła teraz się bardziej opłaca niż za czasów Ks. Jarzembowskiego!
A może nie oto chodzi, co? Może teraz, zamiast do Maryi Matki Bożej modlicie się do milionów funtów który przyniesie wam czyjś inny ciężki wysiłek i niechybna wiara dla stworzenia czegoś wartościowego dla Polaków na emigracji?
W obecnym klimacie ekonomicznym było by korzystniej dla całego społeczeństwa polskiego i ogólnego, NIE sprzedawać Fawley Court za mniej niż jest wart, ale starać się ponownie otworzyć ośrodek szkoleniowy dla nowej polskiej młodzieży, ośrodek informacyjny i wspierający dla polaków w kraju, pomoc typu legalnego, tłumaczenia, porady z wyplenianiem form. Wiele jest możliwości które Marianie w ramach duch pasterstwa mogą rozpocząć.
Jako zakon maja wszelkie ulgi podatkowe. Są pogłoski w rządzie o ułatwieniu stworzenia niezależnych szkól, wszytko wskazuje na pozytywny wynik dla stworzenia nowego ośrodka szkoleniowego.
Trzeba tylko chęci i wiary.
A przecież czy nie po to istnieje Zakon? Jeśli za ciężko jest stworzycie nowego, żywego, trwałego, ośrodka dla Polaków/rodaków to proszę bardzo, sprzedajcie wszytko, likwidujcie zakon i wracajcie do Polski, bo takich chytrych, leniwych, zdrajców nikt tu nie chce.
Są Polacy których zajęcia, od dłuższego czasu, bardziej interesują niż społeczeństwo/naród z którego pochodzą. Niestety są też Polacy którzy potrzebują pomocy, informacji i wsparcia. Jeśli jesteś teraz samolubnym Anglikiem to proszę bardzo, po twojemu to - I'm alright Jack - nie prawda?

2008-04-20 13:58:30Autor: Jakub1969 (3)
Jakub1969

No tak widze, ze to nikogo nie interesuje, czyli rzecz prosta - decyzja nalezy do wlascicieli

2008-04-19 16:32:45Autor: Jakub1969 (3)
Jakub1969

A czy w ogole ktos ma jakis sensowny i mozliwy do realizacji - takze od strony finansowej - pomysl co z tym miejscem moznaby zrobic

2008-04-19 14:18:54Autor: Jakub1969 (3)
Jakub1969

dlaczego nikt nie komentuje tego arytkulu? Wydaje sie ze tak wielu ludzi jest oburzonych, a od ponad roku nie ma zadnych komentarzy

Prawo jazdy dla kaĹźdego

dodaj wpis »Boksy reklamowe

Testy prawa jazdy, kodeks drogowy

Tłumaczenia testów na angielskie prawo jazdy, kodeks drogowy, porady.

Ubezpieczenia samochodowe- nie przeplacaj!!!

Polscy doradcy; duże udogodnienia, opcja raty 0%; akceptujemy polskie zniżki

 CORGI po polsku!

ABC INSTALACJI W UK - polska książka o uprawnieniach CORGI

Paczki do Polski

Transport paczek i przesyłek kurierskich między Anglią a Polską

Miałeś wypadek w pracy lub drogowy - Kliknij tutaj

Bezpłatna pomoc prawna, polska obsługa, 100% odszkodowania, polecana kancelaria!

Teraz w TV

MTV Classic : 20:00 - 21:00

"Wredny klan "

Eurosport 2 : 20:00 - 21:00

"Eliminacje Mistrzostw Świata w RPA "

TV POLONIA : 20:35 - 21:00

"Barwy szczęścia "

Zobacz pozostałe kanały »

  • Copyright © MojaWyspa.co.uk,
  • Tel: +44 (0)845 331 3021,
  • Fax: +44 (0)845 331 3041